EDUKACJA
PUDEŁKO NA PSTRĄGA. WOBLERY
Dobre rady | 2010-02-15 | CORONA - FISHING Wydrukuj
Przechodząc nad rzeką widzę skradającego się wędkarza. Niczym polujący kot, planuje najdrobniejszy nawet ruch. Istna perfekcja. Prawdziwy mistrz polowania. Kiedy mijaliśmy się na wąskiej ścieżce, doskonale wiedziałem, jak pstrągarz zakrył dłonią przyczepionego do przelotki woblera. Długo zastanawiałem się nad tym, dlaczego właśnie pstrągarze są tak nieufni, ostrożni i przebiegli.
Teraz już wiem. Wiem, co znaczy posiadać w swoim pudełku prawdziwie skuteczne przynęty. Zdaję sobie sprawę jak trudno je osiągnąć. Nietrudno zgadnąć też, że dla całej masy młodych wędkarzy, wybrać pierwsze przynęty na pstrąga, to ogromny kłopot. Dlatego właśnie postaram się dokładnie przedstawić zawartość moich prywatnych kolekcji pstrągowych. Na pierwszy ogień pójdą woblery.
Wybierając się nad dziką rzeczkę, zawsze zabieram ze sobą jedno pudełko z woblerami, jedno w którym są tylko wahadłówki i obrotówki, kolejne przeznaczone jest na cykady i ostatnie na koguty i jigi. Oczywiście, znając doskonale rzekę nad którą będę łowił, rezygnuję z dużej części przynęt, najczęściej ograniczając się do jednego pudełka woblerowego i jednego mieszanego, gdzie będzie kilka cykad, wahadłówek, obrotówek i jigów. Inaczej sprawa wygląda, jeśli chodzi o przedstawienie tego, co powinniśmy mieć na uwadze wybierając się nad wodę nieznaną, czy dawno przez nas nie odwiedzaną. Wtedy warto przygotować się do łowienia szczególnie starannie.
Podełko woblerowe nr 1.
Zawartość tej szkatułki to wyselekcjonowane przez wiele sezonów egzemplarze. Są to woblerki, które skuteczność potwierdziły w przeróżnych warunkach.
1. i 3. KWISKIE GOBIO I KWISKI KASPER. Dwa woblerki o podobnej akcji. Kwiski Gobio jest nieznacznie większy i nieco cięższy. Oba woblery traktuję jako bardzo uniwersalne i najczęściej właśnie od nich rozpoczynam łowienie. Kasper i Gobio sprawdzają się praktycznie we wszystkich wodach pstrągowych jakie znam. Jeśli chodzi o kolory, to prym wiedzie model złoty (GLD), pstrąg (PSF, PSN) oraz czarny (BL). Wielu wędkarzy najmocniej jednak ceni strzeblę (STR).
2. KWISKI FOXINUS. To bardzo specyficzny woblerek. Charakteryzuje się wyjątkowo drobną akcją. Najlepiej sprawdza się w dość głębokich miejscach o bystrym nurcie. Prowadzony w takich miejscówkach wabi największe pstrągi. Foxinus świetnie nadaje się do łowienia na kamienistych i żwirowych bystrzach, gdzie głębokość jest niewielka. Imitacja strzebli, czy kiełbia, w szybkim tempie mknie tuż nad dnem, kusząco migocząc i lusterkując.
4. WOBLERY ŁAMANE. W moim odczuciu, są to jedne z najłowniejszych woblerów, jakie miałem do tej pory przyjemność stosować. Warto pamiętać, że łamańce to przynęty nieco płycej schodzące, niż ich odpowiedniki z korpusem jednoczęściowym. Istotne jest też to, że przynęty te więcej wymagają od samego wędkarza. Woblery łamane charakteryzują się bardzo nieszablonową akcją. Drobniutkie migotanie i lusterkowanie przeplatane jest kontrolowanymi odjazdami na boki.
5. KWISKI RASTER. Wobler stosowny przeze mnie dość sporadycznie, jednak czasem okazuje się to przynęta niezastąpiona. Jest to najmniejszy woblerek Kwiski, który przygotowany został specjalnie na pstrągi. Raster pracuje dość agresywnie i najlepiej stosować go na płytkich, kamienistych przelewach.
6. KWISKIE CIERNIKI i ŁAMANY ZGAR. To wyjątkowo łowne woblery. Stosowane praktycznie tylko jako ostatnia deska ratunku. Trudne w opanowaniu przez swoje bardzo niestandardowe zachowanie. Praca tych woblerków jest unikalna. Czasem wędkarze mówią, że nie przypomina wręcz akcji woblera. To moje najłowniejsze woblerki pstrągowe.
7. WOBLERY KRĄPIKI. Woblery Sławka Szuszkiewicza dla wielu są rarytasami z najwyższej półki. Krąpiki taktuję wyjątkowo, ze względu na ich specyficzną akcję i niesamowitą łowność.
Pudełko woblerowe nr 2. Skrzynka testowa.
W tym miejscu znajdują się woblery na pstrąga, które z jakichś przyczyn przykuły moją uwagę. Często dobór przynęt w tym pudełku jest przedziwny, ale wierzcie mi, że przez wiele lat ułożyłem sobie w głowie pewną zasadę postępowania.
Wewnątrz tej szkatułki znajdują się woblery do zdań specjalnych. Są to woblery tanie, które bez problemu można kupić w każdym sklepie wędkarskim w Polsce. Tu mam zaufanie do Dorado Invadera, który nie boi się zaczepów i głębokich zwalisk. Są też stare Salmo Minnow, które cenię z racji tego, że łowiłem na nie swoje pierwsze pstrągi. Miejsce przygotowane jest dla Woblerów Pomorskich - woblery z Czarnego, które w określonych sytuacjach okazują się bardzo łowne. Szczególnie lubię łowić tymi woblerkami, gdy woda jest mocno trącona lub łowię na dużej i szerokiej rzece. No i na końcu rękodzieło, które trafia w nasze ręce w przeróżnych okolicznościach. Wśród tego rodzaju woblerków trafiają się czasem prawdziwe perełki.
Następnym razem opowiem o pudełku z przynętami wykonanymi z metalu, czyli o wahadłówkach i obrotówkach. Są tez jeszcze cykady. Ciekawy jestem też, jak wyglądają wasze pudełka przygotowane specjalnie dla pstrągów...
Dodaj komentarz
Encyklopedia
Wędkarskie bestsellery
-
PSTRĄGOWE WOBLERY KWISKIE CF
CENA: 19,00,-
