RYBOBRANIE.PL

Razem głosów: 2902

Dodaj komentarz

Komentarze (80)

  • Henryk Chrzanowski Data dodania: 7 miesięcy temu Oceń: 2 + / -

    chrzan61

    Nie ma portalu w którym by na ten temat nie dyskutowano. Są głosy za i przeciw. Niektórzy (w tym specjalista ichtiolog mazowieckiego ZO) głoszą tezy że trzeba by badania przeprowadzić jak duże okazy drapieżników wpłyną na całą populację ryb w zbiorniku i czy nie zakłócą równowagi biologicznej. Boję się że może nie o równowagę biologiczną tu idzie ale o inną..........Zdrowy rozsądek podpowiada, że w czasach gdy nie było rybaków, wędkarzy i innych plag niszczących rybostan, duże okazy były, miały się świetnie i wszystko funkcjonowało jak należy. Nie było karłowatej białej ryby typu leszcz, krąp czy płotka. Nie było też za dużo drapieżników. Okazy same regulowały wszystko doskonale. Teraz, jeśli ktoś twierdzi że duże szczupaki zachwieją równowagą biologiczną w zbiorniku to chyba musiał się najeść lub napić czegoś ciężkiego. Łowiłem wielokrotnie duże szczupaki i większość skusiła się na przynęty niewielkie do 10cm. Nie znaczy to że zjadają one tylko małe ryby. Napewno jedzą też większe. Jednak wielkość zjadanych ryb jest różnorodna. Dwa argumenty są najważniejsze: duża ryba=dużo dobrego materiału genetycznego=zdrowa populacja, duża ryba jest nie smaczna a wręcz toksyczna zaś na kiju fantastyczna

  • Henryk Chrzanowski Data dodania: 8 miesięcy temu Oceń: 1 + / -

    chrzan61

    3-ciego maja złowiłem szczupaka 105cm na wobler własnej produkcji. Esox w dobrej kondycji wrócił do z powrotem wody a ja mam czyste sumienie i świetny humor :))))

  • Marcin Świacki Data dodania: 9 miesięcy temu Oceń: 2 + / -

    marcin0102811

    JESTEM PRZECIWNY

  • Henryk Chrzanowski Data dodania: 10 miesięcy temu Oceń: 4 + / -

    chrzan61

    Górne wymiary osobiście stosuję od wielu lat. Dzięki temu z kolegą lowiliśmy niejednokrotnie te same ryby. To jest droga do tego by po metrówki nie jeździć do Skandynawii

  • Marek Szlachciński Data dodania: 11 miesięcy temu Oceń: 4 + / -

    marek_sz

    Jakoś nie przemawia za mną ten górny wymiar ochronny ale gdyby takowy wszedł to dostosowałbym się do niego . Nie mniej jednak uważam, że jakiekolwiek górne czy dolne wymiary ochronne mają sens tylko wtedy kiedy wszyscy ich przestrzegają. Tak więc skupmy się na tym aby respektować już obowiązujące wymiary ochronne. Miejmy odwagę zwrócić uwagę innym wędkarzom kiedy pakują niewymiarowe ryby do siatki lub plecaka. Takie działania przyniosą więcej korzyści niż kolejny martwy przepis!

  • Mariusz Szlachta Data dodania: 11 miesięcy temu Oceń: 3 + / -

    marioz

    Moim skromnym zdaniem lepiej jest podnieść dolny wymiar niż wprowadzać górny, np:
    - szczupak 60cm
    - sandacz 60cm
    - sum 100cm
    - okoń 25cm
    Podnosząc dolny wymiar ochronny ryby zyskują 2-3 okresy tarłowe, okonie nawet więcej, dzięki temu w naszych wodach będzie więcej rybiej młodzieży która będzie miała sporą szanse na zostanie w przyszłości okazem.

  • sebastian badura Data dodania: 1 rok temu Oceń: 4 + / -

    A może wprowadzić przepisy podobne do tych w Holandii
    np. za 100zł mała kartę wędkarską i zakaz zabierania ryb do domu tylko buziak i do wody
    i za 250 zł dużą kartę wędkarską i można rybki zabrać do domu oczywiście z zachowaniem okresu i wymiaru ochronnego

  • Mateusz Romik Data dodania: 1 rok temu Oceń: 1 + / -

    perch

    To jest tylko sonda umieszczona dla uatrakcyjnienia strony w polsce nie ma naprawde duzych ryb a jak ktos juz zlowi to i tak wezmie bo pierwszy raz w zyciu taka duza zlowil samo wprowadzenie gornego wymiaru nic nie da prowadzenie gospodarki musialo by sie zmienic a to nie jest mozliwe w naszym panstwie. Pozdrawiam:D

  • Piotr Cisak Data dodania: 1 rok temu Oceń: 2 + / -

    xpiotr

    witam wszystkich.jestem tu nowy,ale na ten temat wypowiadalem sie na "wedkuje.pl" i za wiele to nie zmieniło ze wzgledu na trudny temat jakim jest "wprowadzenie górnego wymiaru ochronnrgo",tu podaje link do tej strony jakby ktos też chciał się wypowiedziec na innych stronach na ten temat: http://forum.wedkuje.pl/f,wdrazanie-nowych-przepisow-pzw,148010,0.html.oczywiście jestem jak najbardziej ZA!!!

  • bob55 Data dodania: 1 rok temu Oceń: 4 + / -

    Pisałem to x razy ale widzę, że trzeba znowu. Górny wymiar nic nie zmieni. Trzeba zrozumieć skąd się biorą duże ilości ryb kwalifikowanych jako okazy. Takie ryby są najpierw małe, potem średnie a wśród nich są ryby które dzięki genom maja szanse być okazami. Co Wam da górny wymiar jak taki kandydat na okaz dostanie w łeb za młodu? Jak taki kandydat ma być okazem jak nie ma co jeść bo hordy mięsiarzy wyławiają mu pokarm. Widziałem za granica wody pełne okazów i wiem jak to funkcjonuje. Mas ryby i masa pokarmu, to podstawa. Na jednym łowisku specjalnym napuszczali szczupaków a potem ładowali tam tony małego karpia. Nie wolno tam łowić z łódki wiec środek zbiornika był dziewiczy. Po paru latach się okazało, że jest tam masa szczupaków ponad 1 m. Oczywiście jak to u nas wybili sporo ale tak naprawdę dobiło je to, że miłośnicy mięsa karpi zażądali aby wpuszczać tylko ciężką handlówkę. I to był gwóźdź do trumny. Reasumując. Ja nie będzie się chronić ryb ogólnie i nie zapewni się im dobrych warunków, to zapomnijcie o okazach. Widełki są dobre do szukania wody :)

  • Paweł Chruśliński Data dodania: 1 rok temu Oceń: 1 + / -

    mafia1980

    w ten sposób zapewnimy sobie pokolenie jeszcze wiekszeryby i ich potomstwo bedzie pewniejsze .ZA

  • Aleksander Wajs Data dodania: 1 rok temu Oceń: 2 + / -

    Oczywiście,że TAK !

  • Grzegorz Świder Data dodania: 1 rok temu Oceń: 2 + / -

    kominiarz777

    Jasne że tak

  • Aleksander Mularski Data dodania: 1 rok temu Oceń: 1 + / -

    Pewnie, że tak, największe okazy mają najlepszą pulę genową. To wynika z teorii doboru naturalnego Darwina. A dobre i różnorodne geny to podstawa zdrowej populacji.

  • miki1998pocztafm Data dodania: 1 rok temu Oceń: 2 + / -

    tak

  • amator_1 Data dodania: 1 rok temu Oceń: 2 + / -

    Oczywiscie ze tak ale nic sie nie zmieni

  • jarecki74 Data dodania: 1 rok temu Oceń: 2 + / -

    jarecki74

    Na temat górnego wymiaru ochronnego wypowiedział się ichtiolog z om pzw http://www.wedkarstwotv.pl/wedkarstwotv-przeglad/spolecznosc/120-okiem-wedkarza-gorny-wymiar-ochronny

  • cyklop Data dodania: 1 rok temu Oceń: 3 + / -

    cyklop

    nazywanie mnie mięsiarzem, bo zabieram i zjadam kilka procent ryby z łowiska uważam za obraźliwe. tak, w ciągu roku zżeram kilka kilo różnej ryby, według mnie, właściwego klucza. wprowadzenie górnego limitu, podniesienie dolnych uważam za zasadne ale też wg. badań nad danym akwenem. Dawid powiada, że 90% wędkarzy w PZW to ludzie bez skrupułów. chcesz koniecznie udowodnić, że wędkarz, standartowy, polski, zarabia średnią krajową? w kraju, gdzie "RYBA" jest dwa razy droższa niż w krajach gdzie "średni zarobek" jest kilkakrotnie wyższy. domowa ekonomia to pryszcz, przy tym, że jeśli już pojechało się na ryby, to z rybami się wraca. "co najwyżej kot, albo kury zeżrą, albo sąsiad z klatki będzie zachwycony i nie będę musiał skrobać", w naturze nic nie ginie.
    żaden bojkot!!! etyka i wychowanie, to być może przyniesie efekty w zachowaniu ludzkim. a tak na prawdę, to za zły stan rybostanu, ba wód w Polsce odpowiadają tylko ludzie tym się zajmujący. przykład:właścicielem misy jeziora, koryta rzeki jest ktoś inny niż wody, właścicielem ryb jest osoba trzecia. ci pierwsi, dostali to za darmo i tylko interesuje ich odpowiednia opłata, ten trzeci chciałby mieć jak największy zysk, i to robi często bezprawnie. to jak dalekosiężna jest jego przyszłość nie liczy się dopóki ma profity. to, że masz Dawidzie pomysł to dobrze, tylko wybacz skończyła się epoka "Marszy gwiaździstych" PZW było, jest i będzie, jeśli chcemy coś zmienić to tylko w jego strukturach, czasem nawet przy pomocy "kreciej roboty" a obrażanie się i wypinanie tyłka zadowoli tylko bardziej naszych eurosąsiadów. posdrawiam.

  • Dawid Data dodania: 1 rok temu Oceń: 2 + / -

    dawidb1982

    Ja również jestem za. Koledzy o i koleżanki, znacie sytuacje w P.Z.P.N. kibice się wściekają, protestują a P.Z.P.N. i tak sobie nic z tego nie robi. zarabiają kasę na zwykłych ludziach- kibicach. Tak samo jest z P.Z.W. Związek wie że jest problem z kłusownictwem . Związek wie że rybostan Naszych wód jest w stanie opłakanym, Czy wprowadzenie górnego wymiaru ochronnego coś da? otóż nie. Są wśród na ludzie którzy z czystego sumienia nie wezmą do domu rekordowej sztuki, okazu jak to się mówi i my nie musimy mieć takich zakazów bo znamy konsekwencje naszego postępowania. 90 % członków Związku to mięsiarze, ludzie bez skrupułów , biorą co się da, nie ważne czy ma dolny czy górny wymiar, wszystko wezmą. Czy P.Z.W coś z tym robi? odpowiedź brzmi nie!!! Opłacamy składki, część z tych składek idzie na ochronę Środowiska( a raczej na ochronę kłusownictwa lub mięsiarstwa- na jedno wychodzi ) . Co my, wędkarz powinniśmy z tym zrobić? Tak jak kibice zbojkotowali P.Z.P.N my powinniśmy zbojkotować P.Z.W ? Np. nie opłacając składek na najbliższy sezon? Nasze wody mają potencjał, nie musielibyśmy jeździć do Kanady, Szwecji, czy do Słowacji w poszukiwaniu okazów. Możemy mieć Kanadę w Polsce i jeżeli P.Z.W nie ma zamiaru o to zadbać to weźmy sprawę we własne ręce. Jeżeli macie ciekawe pomysły związane z tym tematem to zapraszam do dyskusji i być może do realizacji. Wędkarstwo jest nie tylko sportem ale również biznesem. Szkoda że na rząd i P.Z.W o tym nie wiedzą, gdyby wiedzieli to by dbali o tę gałąź gospodarki i to nie państwa ościenne , tylko nasz kraj miałby zysk i to ogromny, wynikający z naszego hobby. Mam nadzieję że doczekam dnia kiedy to Szwedzi będą płacić nam za możliwość złowienia rekordowego pstrąga, szczupaka czy troci. Co możemy zrobić? odpowiedzcie sobie sami.Połamania:)

  • darek240273 Data dodania: 1 rok temu Oceń: 5 + / -

    darek240273

    Jestem za i zgadzam się z opiniami kolegów że to właśnie największe okazy są najlepszymi "producentami" wartościowej ikry. A poza tym czyż jest coś piękniejszego niż pożegnanie z okazem słowami: "Do następnego razu..."?

  • yaro27 Data dodania: 1 rok temu Oceń: 4 + / -

    yaro27

    Oczywiście że jestem za wprowadzeniem górnego wymiaru ochronnego ryb, ponieważ to właśnie wyrosłe osobniki składają najbardziej wartościową ikrę. Dodam tylko od siebie tyle ,że niedobrze mi się robi kiedy widzę złowiony "okaz" wiszący na drzewie. Jestem ciekaw co dalej dzieje się z rybą tak dużych rozmiarów bo przecież nie jest ona już nawet smaczna?.Przykład mieliśmy niedawno w wiadomościach wędkarskich jak sum 102 kilo wisi na drzewie. Ja rozumiem że jest to wydarzenie miesiąca czy roku , ale mogliby po złowieniu tego "okazu" zrobić zdjęcie i wypuścić do wody.

  • esox53 Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -

    esox53

    Jestem na nie tylko z jednego powodu. Gdy złapie ktoś okaz na medal i nie będzie mógł zważyć ryby nad wodą, to będzie musiał ją wypuścić, a tym samym nie udokumentuje np. wagi, wymiaru, nie zrobi zdjęć. Nie każdy jeździ na ryby z wagą, zapomina się "metrówkę" lub aparat fotograficzny. Taki zakaz uderzy tylko w łowców okazów. Wiadomo, dobrze jest dobre geny zostawić w wodzie, ale nie warto to robić kosztem niewiedzy, a udokumentowane okazy to nasza wiedza. Wzięcie z ryby łuski nie da pełnej wiedzy i nie będzie wystarczającym dowodem na to, co się złowiło. To, czy okazy wrócą do wody niech pozostanie indywidualnym dylematem. Kiedyś złowiłem medalowego klenia, miałem czym go zmierzyć, ale wagę mam niedokładną (tak, aby się tylko zorientować), jeść go nie chciałem, do domu daleko, szkoda zabijać rybę tylko po to, by zaspokoić swoje ambicje. Ryba wróciła do wody i chyba teraz mam większą satysfakcję, bo lubię chodzić w to miejsce popatrzeć co się tam dzieje. Jak mnie coś sprowokuje, to zarzucę wędkę. Na razie kleniom dałem trochę spokoju.
    Wędkarz-kłusownik weźmie każdą sztukę poza limitem, mięsiarz - jeśli uczciwy - wszystkiego z łowiska nie zje, a też niecodziennie będzie łowił sztuki "z górnej półki", a jak się trafi kilka drobnych, to nie ma czego żałować. Często wraca się "o kiju". Duże ryby zostawmy sumieniu wędkarzy. Należy tylko zadbać o to, aby ryb nie dziesiątkowali nam kłusownicy, albo tacy wędkarze, którzy poszli robić przeręble tylko po to, aby zapełnić zamrażarki. Dla mnie są to złodzieje i nie będę miał dla nich szacunku. Chciałbym przeczytać kiedyś, że ukarano kłusownika przepadkiem sprzętu (w tym również samochodu, którym przyjechał kłusować - też sprzęt) oraz wpisem do rejestrów bankowych o zakazie udzielania kredytów np. przez 5 lat.
    Tymczasem pozdrawiam wszystkich tych, którzy szanują życie w wodzie.

  • Mateusz Data dodania: 1 rok temu Oceń: 4 + / -

    Na mięsiarzy nie ma skutecznego sposobu.

  • slawek_buda Data dodania: 1 rok temu Oceń: 2 + / -

    tylko czy to cos zmieni pseldo wedkarze i tak biora co sie da

  • marekwahlwppl Data dodania: 2 lata temu Oceń: 2 + / -

    marekwahlwppl

    tak oczywiscie ,lecz czy to cos zmieni, wielu pseudo wedkarzy biora wszystko co zlowia pomimo ze nie raz haczyk jest wiekszy od ryby.

  • macio Data dodania: 2 lata temu Oceń: 2 + / -

    Witam kolegów wędkarzy jak najbardziej górny wymiar powinien być wprowadzony wzorem innych krajów europy. np. Irlandia można poczytać na necie szczupak do 50cm leszcz do 30 itp. i maja rybostan bogaty frajda z wędkowania zapewniona. Będąc u kolegi w odwiedziny właśnie w Irlandi zauważyłem tablice informacyjne nad wodami których pięć lat temu podobno nie było w języku polskim rosyjskim słowackim rumuńskim itp. o zasadach wedkowania a w szczególności na niektórych akwenach o bezwzglednym wypuszczaniu złowionych ryb. Świadczy to tylko o tym jak zachowują sie wedkarze i moim zdaniem metalnosci niektórych ludzi i ich wychowania nie zmienia żadne przepisy, ale bezwzglednie trzeba je wprowadzać pozdrawiam miłośników wędkowania.

  • Piotr Data dodania: 2 lata temu Oceń: 4 + / -

    olowek74

    Jestem za wprowadzeniem górnego wymiaru ochronnego oraz wagowego limitu dziennego połowu dla wszystkich gatunków łowionych ryb.Kilku kilowe okazy leszcza czy suma są takim samym naturalnym rezerwuarem przyszłego narybku.Nawet 30 centymetrowa płotka powinna wrócić do wody,bo będzie z niej być może kilka pięknych okazów tego gatunku.W mojej okolicy jest stara żwirownia,nie należy do PZW więc nikt tam nie przestrzega żadnych przepisów.Kilka lat wstecz łowiłem tam piękne płocie(bywało że brałem nieraz po kilka do domu),a teraz złowienie 20-stki to już sukces.A stało się tak, bo ryby były zabierane znad wody całymi wiadrami.Bez względu na wielkość.Zwracanie uwagi panom wędkarzom,że zabieranie10-cio litrowego, wiadra pełnego ryb to lekka przesada równało się w wielu przypadkach z wysłuchaniem steku wyzwisk pod swoim adresem.Wędkuję od lat,lubię od czasu do czasu zjeść złowiona przez siebie rybkę,ale to co wyprawiają niektórzy "sportowcy"woła o pomstę do nieba.Wymiary ochronne i limity są potrzebne,bo niedługo nad wodą można będzie jedynie "złapać wilka".

  • dariuszkrystosiak Data dodania: 2 lata temu Oceń: 3 + / -

    Prawie 60% na tak,i co z tego? "Rybobranie" jest portalem związanym w jakimś stopniu z PZW,czy ktoś z PZW jest nam w stanie udzielić odpowiedzi czy takie pomysły są brane pod uwagę?Nie tylko na "Rybobraniu" ale też na niezależnych portalachwędkarze piszą o górnym wymiarze ochronnym,no dobra,działacze nie muszą tam zaglądać co by się krytyki nie naczytać ale tutaj chyba powinni z obowiązku.Tak jak okręgi wprowadzają wymiar dla okonia (i słusznie) tak jednym pociągnięciem pióra mogliby zatwierdzić wymiary górne przynajmniej dla drapieżników.
    Ja kilka lat temu wprowadziłem sobie własne prywatne i jakoś to przeżywam,przyznaję jednak że wymiaru górnego
    powyżej 80 cm dla szczupaka i sandacza a 100 cm dla suma nie udało mi się osiągnąć (dla suma się udało ale 2 tygodnie przed 01 lipca).Jedyne co chyba powstrzymuje działaczy PZW od wprowadzenie wymiaru górnego to strach przed wędkarzami którzy walą w łeb cokolwiek jeśli po naciągnięciu kręgosłupa ma więcej niż 2 mm powyżej wymiaru ochronnego ale chyba działacze nie zauważają że w myśleniu wędkarskim dokonała się pewna zmiana więc może też powinni myśleć inaczej?A ta sonda jest tego dowodem.

  • Sebastian Zaborowski Data dodania: 2 lata temu Oceń: 4 + / -

    Jestem jak najbardziej za . No bo po co zabierać np. 6 kilowego szczupaka do domu i zjeść skoro nawet mięso nie jest już smaczne !!! Nie lepiej go wypuścić i niech się rozmnaża .

  • Mariusz Tomsia Data dodania: 2 lata temu Oceń: 4 + / -

    marianisko

    Tak jestem jak najbardziej.

  • marekwahlwppl Data dodania: 2 lata temu Oceń: 1 + / -

    marekwahlwppl

    zeby wziasc trzeba dac !!! o narybek musimy dbac ,bo nie dlugo zamiast ryby ,benda rosly tylko grzyby,i tez poco nam wedziska bo i jak bez ryby zrobic wedkarskie igrzyska ! 80% wedkarzy nie rozumie ze to jest piekny sport,nie poto oplaca sie skladki i doplaty na inne lowiska aby odebrac te pieniazki w postaci ilosci zlowionych ryb !!!,i nie patrza nawet na wymiar !!! skoro placimy to dbajmy o lowiska jak o swoja wlasnosc i nie niszczmy ich!!! dbajmy o rybe jak chodowca aby byla duza i tylko wtedy bedziemy mieli duzo adrenaliny podczas wedkowania.i bedzie morzna osiagac piekne wyniki ,jakie tez benda piekne zdjecia pamiatkowe.dyplomy i medale, i jeszcze raz!!!! placimy wiec dbajmy !!! bo nie dlugo naprawde zaginie wiele gatunkow ryb i to na nasze zyczenie!!! smutne lecz prawdziwe !!!

  • stefano1948 Data dodania: 2 lata temu Oceń: 2 + / -

    stefano1948

    Zdecydowanie TAK!!!!a szczególnie SZCZUPAK I OKOŃ.

  • oltom Data dodania: 2 lata temu Oceń: 3 + / -

    Zdecydowanie TAK bo chronimy matecznik bardzo dobry genetycznie a i z wędkarskiego punktu widzenia przyjemnie czuć parę kilo na kiju.Dodam jeszcze że wszystko co łapię wraca z powrotem do wody.
    Z wędkarskimi pozdrowieniami Tomasz

  • zenfr Data dodania: 2 lata temu Oceń: 1 + / -

    Szanowni koledzy.Ja nie zgadzam się z niektórymi stwierdzeniami odnosnie górnego wymiaru ochronnego .Obserwując przyrodę trzeba zauważyć, że w lesie najwięcej drzew jest małych i srednich, bo duże drzewo potrzebuje miejsca.Podobnie jest wśród ludzi i zwierząt, a identycznie w stawie i jeziorze.Duża ryba potrzebuje dużo pokarmu i dużego terytorium. Jeżeli chodzi o zarybienia to jest więcej "dymu niż ognia".W okresie przedświątecznym hodowcy ryb odławiają karpia i inne gatunki np lina, szczupaka ,ploć , okonia ,które można odkupić i wpuścić do innych akwenów w celu zarybienia,ale brak pomyślunku, bo wpuszczenie do łowiska ryb , które przystąpią zaraz do tarła to nie to samo co wpuszczenie narybku.Większość z Was upatruje zwiększenie populacji poprzez zakazy połowu zamiast zarybianie.Nie będę wspominał o takim dziwolągu jakim jest PZW , ale to temat ocean i lepiej tego nie ruszać, bo szkoda zdrowia .Ja od stycznia nie opłacam składki i będę wędkował na łowiskach komercyjnych, bo na pasożytów płacił nie będę.

  • Piotr Data dodania: 2 lata temu Oceń: 3 + / -

    serir

    No właśnie - niby przed czym miałbym uciekać? I dlaczego? Ucieka ten, który się boi. A czego ja miałbym się bać? Tej ryby, którą bym złowił? To śmieszne i bez sensu.

  • Zbigniew Łakomski Data dodania: 2 lata temu Oceń: 4 + / -

    zibizagorze

    Do grzegorzgpj
    A przed czym miałbym uciekać jeżeli górny wymiar byłby rozsądny tak jak w śląskim dolny wymiar. Ja nie mam zamiaru oceniać wszystkich bo tak naprawdę to może jest jakaś część która pisze niezgodnie z własnym zdaniem, ale mogę Cię zapewnić że nie bardzo chciałbym zabrać ładny okaz i to tylko na pokaz skoro tak wiele osób mówi o tym że taka ryba nie jest zjadliwa .A poza tym moim zdaniem lepiej niech przy następnym tarle zapewni duży rozród bo jak łowię ponad dwadzieścia lat to z rybami a szczególnie ze szczupakiem jest naprawdę coraz gorzej.Jak z piętnaście lat temu można było zabierać 40 cm to i można było złowić za jeden dzień komplet czyli bodajże cztery sztuki a dzisiaj jak jedziemy we czworo na szczupaka to mamy problem wszyscy złowić cztery sztuki wymiarowe(u nas w okręgu Katowickim tj.50cm)

  • grzegorzgpj Data dodania: 2 lata temu Oceń: -3 + / -

    Rozwiń
  • krzysztof krzysztof Data dodania: 2 lata temu Oceń: 3 + / -

    monika1

    JESTEM ZA PODNIESIEM WYMIARU OKONIA O 5 CM W GÓRĘ

  • Lewa Data dodania: 2 lata temu Oceń: 3 + / -

    lewa

    Jestem za ,ale może niech gospodarz danej wody zdecyduje czy i na jakie gatunki go wprowadzić. bo w końcu zna on swoją wodę najlepiej.

  • Marek Biernacki Data dodania: 2 lata temu Oceń: 3 + / -

    moderato

    Tak, jestem jak najbardziej ZA, ale jestem też za zwiększeniem dolnego wymianu ochronnego dla niektórych ryb, szczególnie okonia, szczupaka, sandacza, tak przynajmniej o 5 cm.

  • Wiesław Zbytniewski Data dodania: 2 lata temu Oceń: 3 + / -

    gromec

    Oczywiście jestem za wprowadzeniem górnego wymiaru, ale nie dla wszystkich gatunków i nie na wszystkich wodach.W małych zbiornikach zamkniętych gdzie jest przewaga ryb typu amur i karp nadmiar tego gatunku jest niekorzystny.W wyniku żerowania tych ryb woda staje się brudna a duży amur niestety wyniszczy wszystko co zielone.Natomiast na dużych zbiornikach i na wodach płynących ryby te nie zagrażają środowisku i ograniczenie górnego wymiaru jest jak najbardziej zasadne.

  • Bartosz Gniot Data dodania: 2 lata temu Oceń: 3 + / -

    drozdziq

    jak najbardziej za. nie wiem jakie mialoby to skutki we florze i faunie wodnej ale dla wędkarza będzie istnieć większa możliwość holu naprawde dużej ryby :) z resztą ja wyznaję zasadę no kill to i tak wypuszczam czy duże czy małe :)

  • Zbyszek Wasilewski Data dodania: 2 lata temu Oceń: 4 + / -

    zibi327327

    Niech chociaż raz Polak będzie mądry przd szkodą!!!.W martwej wodzie i najlepszym sprzętem ryby nie złowisz.

  • Piotr Data dodania: 2 lata temu Oceń: 1 + / -

    serir

    @ Marcin Kania- Być może, zwiększenie dolnego wymiaru ochronnego miało by jakieś odniesienie dla zwiększenia liczebności gatunku. Zawsze to jakaś ilość czasu więcej na dodatkowe tarło. Problem w tym, że pytanie podstawowe nie dotyczy zwiększenia liczebności szczupaków, tylko umożliwienia im osiągania wymiarów OKAZOWYCH. Myślę, że większa populacja w małym stopniu by to umożliwiła, chociaż równie dobrze można by przyjąć, że większa populacja stanowiła by starter dla jeszcze większej presji na ten gatunek (więcej ryb = łatwiejsza zdobycz = więcej łowiących + mniejsze poszanowanie wymiaru ochronnego...bo skoro tyle tego pływa, to....). Limit? - chyba sytuacja analogiczna do powyższej, czyli - dążenie do zwiększenia populacji, a nie do uzyskania osobników okazowych. W krajach gdzie nie ma presji na ten gatunek, część ryb dorasta do wymiarów z którymi wędkarze chcą się fotografować i chwalić takim trofeum. Nadal wiec pytaniem zasadniczym jest - jak umożliwić rybie osiągniecie takich wymiarów? Presji na gatunek nie zmniejszymy, bo jest on bardzo atrakcyjny wędkarsko. Śmiem twierdzić, że nawet bardziej atrakcyjny niż płoć, lin węgorz czy karaś. A przecież z okazami takich gatunków, też wędkarze chętnie się fotografują bo ich złowienie nobilituje i jest powodem do dumy.

  • Piotr Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -

    serir

    @ pietia7591 - "wyrośnięte sztuki...,potrzebują większej ilości pokarmu,"- wszystkie wyrośnięte sztuki, potrzebują większej ilości pokarmu. Większa masa to więcej zużywanej energii, więc i większe zapotrzebowanie na nią. Dotyczy to również karpi, płoci, linów i leszczy itd.. Czy to znaczy, że niedługo trzeba będzie myśleć o ochronie gatunkowej ochotkowatych, racicznicy czy innych mięczaków lub glonów?
    "A to,że mają więcej ikry,to jest głupie myślenie,bo chyba lepiej jak rozmnażają się ryby młodsze i zdrowsze,niż stare."- Kolego, wystrzegaj się takich słów jak "głupie", bo na bazie tylko tego jednego, twojego zdania mogę wykazać, że właśnie opinia którą chcesz przedstawić jest ....nie do końca przemyślana. Oczywiście nie będę tego robił, tak jak na siłę nie będę starał się przekonać cię do zmiany zapatrywań. Jednak uważam, że samo prawo do posiadania własnych przekonań, powinno być oparte na wiedzy a nie na przeczuciach lub wyobrażeniach jakie prezentujesz. W tym wypadku, wiedzą byłyby wyniki obserwacji tarła, dane odnośnie przeżywalności narybku i badania statystyczne. Jeżeli takie posiadasz - przytocz je lub podaj do nich link. Albo, znając rachunek całkowy i różniczkowy, sam wykonaj symulację. Dopiero wtedy będziesz mógł, zgodnie z wynikami i co za tym idzie - zgodnie z prawdą, twierdzić, że coś będzie batem lub marchewką dla wędkarzy. A odnośnie samego rozmnażania się - to co napisałeś nie jest prawdą. Nawet bardzo duże ryby wytwarzają mlecz i ikrę, podczas gdy np. u ssaków (ludzi), na przeszkodzie prokreacji po przekroczeniu "górnej" granicy wiekowej staje menopauza. Nawet twierdzenie, że okazy "same już nie rosną,tylko wyżerają narybek innych ryb" jest pozbawione sensu. Rosną, tylko przyrosty są mniejsze, i nie narybek, bo to dużej rybie by się "NIE OPŁACAŁO" energetycznie. Masz kolego prawo do swego zdania, ale proponuję jeszcze przemyśleć sprawę i (co ważniejsze!) - zdobyć więcej wiedzy na tematy, o których chcesz się wypowiadać. pozdrawiam.

  • Marcin Data dodania: 2 lata temu Oceń: -1 + / -

    Rozwiń
  • Piotr Łach Data dodania: 2 lata temu Oceń: 2 + / -

    Nie,nie jestem,bo takie wyrośnięte sztuki,a zwłaszcza drapieżniki,potrzebują większej ilości pokarmu,przy czym same już nie rosną,tylko wyżerają narybek innych ryb.A to,że mają więcej ikry,to jest głupie myślenie,bo chyba lepiej jak rozmnażają się ryby młodsze i zdrowsze,niż stare.Tak jest wśród innych gatunków zwierząt jak i wśród ludzi.To,że ktoś ma zamiar wprowadzić górny limit,to wcale nie zwiększy ilości ryb,tylko będzie dodatkowy bat na wędkarzy.

  • Marcin Data dodania: 2 lata temu Oceń: 4 + / -

    marcin0

    Trudno jest ustalić co dokładnie człowiek powinien zrobić by nie zepsuć flory. Jest tu dużo plusów i minusów. Zepsuliśmy florę i trudno jest ją naprawić. Człowiek pozostaje bez radny. Znów pojawia nam się kolejny problem bo regulamin amatorskiego połowu ryb nie jest dostosowany do naszych wód powinniśmy go zmienić gruntownie. Musimy zmienić wymiary limity okresy i metody połowu. Trzeba tu się porządnie zastanowić by nie zaszkodzić bardziej. Uważam że powinien zostać wprowadzony górny wymiar a po jakimś czasie powinniśmy wprowadzić np 2 wymiary który by chroniły ryby średnie i małe.

    "Przyroda nie zna nagród i kar, tylko konsekwencje" Goeth

  • Adam Zawadzki Data dodania: 2 lata temu Oceń: 3 + / -

    Jestem za!!!

  • Piotr Data dodania: 2 lata temu Oceń: 1 + / -

    serir

    Nie jestem przekonany, czy teoria określona słowami :" więcej ryby=więcej ikry" jest tym, o co nam wędkarzom chodzi. Widziałem kilka zbiorników, gdzie dosłowność tej prawdy powaliła mnie na kolana - setki, a wręcz tysiące karłowatych karasi, to raczej nie jest widok, który by mnie uszczęśliwił (chyba, że szukał bym żywca). Nie rozumiem idei widełek chroniących "najbardziej liczną populację ryb i cenna ze względu na możliwość odbycia efektywnego tarła". Wręcz boję się kolejnego widoku "gotującej się" od karłowatej populacji wody.
    "Zapewne okazy są pod tym względem równie bardzo cenne, ale mają również b. duży wpływ na populację ryb mniejszych" - tu, raczej byłbym skłonny odwrócić tę zależność. Bardziej zależne od licznego stada małych i karłowatych rybek, są duże osobniki. Z reguły wolniejsze i bardziej ostrożne. Tu, konkurencja pokarmowa nie premiuje wielkiego i dorosłego osobnika z dobrym genotypem. Małe kurduple, zawsze szybciej wyskoczą żeby sprzątnąć kąsek dużej rybie sprzed pyska .

  • Jarosław Mączka Data dodania: 2 lata temu Oceń: 2 + / -

    Jeszcze raz wypowiem się w tej kwestii. Górny wymiar ochronny służy jedynie ochronie okazów (oczywiście lepiej gdy będzie wymiar górny aniżeli sytuacja obecna). Zacytuje znowu Pana Piotra :) "Ryby wytwarzają ikrę w ilości wprost proporcjonalnej do masy swego ciała. Mniejsza ryba=mniej ikry. Duża ryba= dużo ikry". Zgadza się. Jednak jak uświadomił mi JKowalski, aby skutecznie chronić nasze wody należałoby wprowadzić widełki, które chronią najbardziej liczną populację ryb i cenna ze względu na możliwość odbycia efektywnego tarła. Zapewne w takiej sytuacji niezbędna jest wiedza na temat populacji danego gatunku ryb w każdym akwenie, ale myślę, że rzeczywiście jest to dobry sposób. Panie Piotrze - więcej ryby=więcej ikry. Zapewne okazy są pod tym względem równie bardzo cenne, ale mają również b. duży wpływ na populację ryb mniejszych. Myślę po prostu, że każda woda wymaga odrębnego podejścia, a czas pokaże czy podjęte działania będą słuszne. Najważniejsze jednak, aby takie działania ktoś wreszcie podjął i basta.

  • Grzegorz K.K Data dodania: 2 lata temu Oceń: 4 + / -

    sesilka

    Jestem jak najbardziej za wprowadzeniem górnego wymiaru ochronnego bo jak każdy z nas wędkujących wie że duże okazy co nie którym smakują lub służą tylko jako trofeum lub fotka do galerii czyż nie tak?Ale czy przy złapaniu naprawdę dużych okazów warto je poświęcać jako trofea czy nie lepiej by puścić i cieszyć się frajdą że taka ryba może mieć piękne następne tarło oczywiście jak przeżyje!Też wędkuję jak każdy ale przyznam że nawet te średnie okazy też smakują może nawet lepiej jak te duże np miałem teraz okazję wyciągnięcia karpia 9 kg i powiem że byłem pod wrażeniem bo patrząc na niego pomyślałem że powinien jeszcze żyć bo według mnie taki karpik nie najlepiej smakuje chyba co ? Lubię takie ok 1.50 do 2.00kg Pozdrawiam wszystkich wędkarzy i życzę jak najlepszych połamań kija .( Duża ryba na wolności dużo ikry i przyjemności na następne sezony mała wiadomo nerwy ,kryzys zero brań czekanie znów latami jeszcze teraz te upały , powodzie ile ryby padło czy nie warto mieć trochę optymistycznego podejścia do tej sprawy .JESTEM ZA WPROWADZENIEM GÓRNEGO LIMITU .Pozdrawiam wszystkich.

  • Piotr Data dodania: 2 lata temu Oceń: 3 + / -

    serir

    Jestem zdecydowanie za wprowadzeniem górnego wymiaru ochronnego (czyli takiego Kolego Mirku W, po przekroczeniu którego, rybę bezwarunkowo trzeba będzie zwrócić wodzie). Po pierwsze - lubię jeść złowione ryby i nie mam zamiaru się tego wypierać. Nie jadam wszystkiego co łowię, bo łowię dla przyjemności. Ale gdybym miał zabrać okaz, to chyba bym musiał najpierw upaść na głowę. Po pierwsze- dlatego, bo stare mięso nie jest smaczne i często już śmierdzi specyficznie. Po drugie- dlatego, bo uważam się za człowieka myślącego. Ryby wytwarzają ikrę w ilości wprost proporcjonalnej do masy swego ciała. Mniejsza ryba=mniej ikry. Duża ryba= dużo ikry. A w czasach notorycznego kłusownictwa, tej ikry i narybku ciągle mało. Po co zarybiać skoro można dać szansę na rozród rybie ? Po trzecie - skoro ten okaz który bym złowił, był tak bystry (bo udało mu się uniknąć kłusoli, chorób, innych drapieżników), skoro to taki wspaniały organizm (bo pływając tyle lat nie poddał się chorobom, pasożytom, brakom tlenowym), to znaczy, że jest on mieszanką idealnie dobranych genów, które może przekazać potomstwu. Dlaczego mam go zabić zabierając do domu, skoro wszystko w nim jest "zrobione" jakby na zamówienie typowego wędkarza. A w dodatku dał się złowić i pokonać! Coś mu się należy od jego pogromcy. Nawet szacunek dla pokonanego, po dobrej i emocjonującej walce. A zjeść, mogę te młodsze i smaczniejsze przez to. Tym bardziej, ze łowię je częściej niż okazy. Nie rozumiem Kolegów, którzy są "przeciw". dlatego starałem się wytłumaczyć moje powody. Może nie rozumieli zasad lub argumentów. Nie jest ważne czy trzeba suwmiarką czy nie - wymiar to wymiar, i już. To co zbyt małe i to co już za duże, wypuszczamy. Inaczej będzie to nie tylko kłusownictwo, ale i głupota kierowana przeciwko samym sobie. Polecam ponowne przemyślenie sprawy Kol. Damianowi S. i Kol. Krzysztofowi S.

  • Jarosław Mączka Data dodania: 2 lata temu Oceń: 2 + / -

    Osobiście jestem za wprowadzeniem widełek, a wszystkim oponentom takiego rozwiązania polecam poniższą publikację:
    http://www.wcwi.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=3058&Itemid=49

  • Mateusz Mazur Data dodania: 2 lata temu Oceń: 2 + / -

    matteo1987

    Jak najbardziej TAK.Polska ichtiofałna i tak jest strasznie zdegradowana przez tz Mięsiarzy.Co jest złapane jest walone w łeb...Boże kiedy się zmieni mentalność tego narodu!!!Wszystko się przyda:małe do oczka ,niejadale dla kota ,a reszta na patelnie.Niedopuszczalne w innych krajach.Byłem w Szwecji powinniśmy brać od nich przykład bo jak w Polsce wypuszczasz rybe z powrotem do wody to inni jak to widzą to mówią,że jakiś nienormalny.Sam wyznaje zasade "no kill" i powiem szczerze,że mam większą frajde z wypuszczenia dużej ryby niż z zabrania jej do domu.Niektóre komentarze tutaj piszą jakieś buraki,wstyd mi za was panowie chyba nie ten Wiek.Mięsiarstwo trzeba tępić.Pozdrawiam

  • Wojtek Data dodania: 2 lata temu Oceń: 4 + / -

    tyran1986

    każdy ma swoje racje, ale musiy pamiętać o tym, że zabierając takiego olbrzyma, jeszcze szczególnie z niedużej wody zamkniętej bardzo mocno ingerujemy w cały ekosystem tej wody. To, że jakaś ryba się nie rozmnaża w naszych wodach, to wcale nie oznacza, że gdy w stawie zabraknie 20 kg amura nie będzie to miało znaczenia dla innych stworzeń.

  • Krzysiek Seyffert Data dodania: 2 lata temu Oceń: 4 + / -

    Ja wiem, że może zabrzmi to dziwnie ale wyobraźcie sobie, że łapiecie wielkiego karpia czy amura i nie możecie go zabrać do domu... Oczywiście są 2 typy wędkarzy - jedni krzyczą, że ryby powinny wracać do wody, drudzy że niekoniecznie. Mnie się poszczęściło i złapałem okaz (przynajmniej dla mnie) karpia. Ja go zabrałem i się nie wstydzę tego. Dopiero w domu poczułem dumę, kiedy przyszli znajomi, dopiero wtedy napstrykałem zdjęć, a ponadto przygotowałem kilka dań z tego prosiaczka i jak się okazało mięso było wyśmienite! Środowisku i tak nic po takich rybach jak karp czy amur bo u nas "na dziko" one się nie rozmnażają. Można by rozdzielić takie zastosowanie wymiaru górnego w zależności od gatunku ryby, ale ja i tak zostawiłbym tu ostateczną decyzję pogromcy okazu. Pamiętajmy, że duże ryby nie giną wyłącznie z naszych wędkarskich rąk. O wiele większy udział mają w tym kłusownicy! Nie poprawimy za bardzo sytuacji broniąc nam uczciwym zabierać duże ryby z wody. Potrzebna jest walka z kłusownictwem, z zanieczyszczaniem wód, zarybianie i jeszcze raz zarybianie!!! Pozdrawiam.

  • Stanisław Ziółkowski Data dodania: 2 lata temu Oceń: 1 + / -

    majster

    Jestem za ograniczanie zabierania dużych okazów bo jak poprzednik stwierdził z dużą rybą są emocje połowu i może doczekamy się pożądnych okazów ,ale ale ale musi to być w granicach rosądku a nie żeby zniszcztć sens połowów i innych idiotyzmów jak w przypadku wymiaru minimalnego bo w jednym zbiorniku jest taka ryba a w innym innai jeżeli mi ktoś miałby z suwmiarką mierzyć ,,to dziękuje za taką ochrone.

  • Sebastian Jóźwiak Data dodania: 2 lata temu Oceń: 3 + / -

    zdrapek

    Pewnie że takowy wymiar powinien być, bo coraz trudniej upolować prawdziwy okaz na naszych wodach, który może dać nam tyle emocji że wnuki o tym będą słyszały :)... o dawaniu przez okazy narybku nie wspominając.

  • Mariusz Butkiewicz Data dodania: 2 lata temu Oceń: 4 + / -

    agamar

    jak najbardziej tak

  • Mirek W Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -

    mirek788w

    Możecie mi powiedzieć co rozumiecie pzez górny wymiar.Bo widze że niektuży głupoty piszą.

  • damian strzepa Data dodania: 2 lata temu Oceń: -1 + / -

    Rozwiń
  • Grzegorz Major Data dodania: 2 lata temu Oceń: 3 + / -

    abraham

    Jak najbardziej jestem za wprowadzeniem górnego wymiaru ochronnego. Co będziemy łowić za kilka lat, jeśli będziemy zabierać wszystko co zawiśnie na naszych haczykach? Czy nie przyjemniej jest powalczyć z rybą, która ma możliwość osiągnąć odpowiedni rozmiar? Chodźmy na ryby i korzystajmy z uroków przyrody, ale ale róbmy to z głową, dbajmy o to co tak uwielbiamy.

  • maciej lange Data dodania: 2 lata temu Oceń: 2 + / -

    oczywiscie jestem za w moim jeziorze gdzie lowie szczupaki widze jak niektorzy koledzy po kiju zabieraja ''szczupaczki'' slowo ''catch& relase ''

  • arek1 Data dodania: 2 lata temu Oceń: 3 + / -

    jak najbardziej może wtedy będą ryby w naszych wodach

  • Marian Stryjewski Data dodania: 2 lata temu Oceń: 5 + / -

    stryjek1

    Jestem za

  • karaska123 Data dodania: 2 lata temu Oceń: 4 + / -

    jestem za !!!

  • m Data dodania: 2 lata temu Oceń: 2 + / -

    Jestem za wprowadzeniem górnego wymiaru ochronnego. Szczególnie na zawodach. Okoń min. 20 cm. Szczupak 50 cm. Wiadomo gluta łatwiej złowić, ale co w sytuacji gdy gościu wygrywa GP koła łowiąc cały sezon okonki po 18-19 cm na boczny trok? Jaki przykład daje juniorom i kadetom? że warto trzebić narybek.

  • heniek Data dodania: 2 lata temu Oceń: 6 + / -

    Tak-tak.wprowadźcie ten pomysł-a drapieżniki wyżrą wszystkie ryby---więc poco iść później nad wodę?? chyba z laptoppem-by pokazać dzieciom film-jak kiedyś wyglądały ryby...

  • Tomasz Nowak Data dodania: 2 lata temu Oceń: 6 + / -

    szatan_666

    Jestem za wprowadzeniem górnego wymiaru lecz nie zgodzę się na całkowity zakaz zabierania ryb. Chcąc zjeść rybę nie widzi mi się iść do sklepu i dodatkowo płacić za rybę tuczoną paszą, hodowaną w małym betonowym zbiorniku, podczas gdy kłusol będzie jadł świeżo ukłusowaną pachnącą rybkę z bystrej rzeki, żywiącą się w dzikim środowisku.

  • jacoli Data dodania: 2 lata temu Oceń: 5 + / -

    jacoli

    Witam kolegów górny wymiar faktycznie by zabezpieczał najlepsze osobniki poszczególnych gatunków tylko ilu wędkarzy (pseudo) by to przestrzegało skoro nagminnie zabierane są ryby niewymiarowe i w okresach ochronnych.
    Warto by było zadać sobie pytanie ile ryb niszczą rybacy o kłusownikach nie wspomne bardzo czesto widze w sklepach np.szczupaki niewymiarowe nawet widziałem takiego 20 cm więc myśle że wszyscy powinni zacząć dbać oto co w wodzie a w szczególności kontrolować odłowy ryb przez rybaków + wymiary ochronne górne i dolne dla wszystkich gatunków i napewno przybędzie ryb w naszych wodach.Oraz totalna walka z kłusownikami

  • Wincenty Michalski Data dodania: 2 lata temu Oceń: 5 + / -

    Jestem za wprowadzeniem górnego wymiaru chroniącego duże osobniki szczególnie tych gatunków
    które, podlegają dużej presji wędkarzy.

  • Michał Mikołajczyk Data dodania: 2 lata temu Oceń: 2 + / -

    ryb250

    Jest 21-y wiek ludziom już nie chce się latac na księżyc a niektórzy jeszcze zdobywają pożywienie za pomocą wędki.Ja jestem nawet za całkowitym zakazem zabjiania ryb szczególnie zagrożonych np. szczupak,dorsz.........Ale trochę to żenujące bo zostało by więcej dla rybaków i kłusoli.

  • Jarosław Bernacki Data dodania: 2 lata temu Oceń: 3 + / -

    jarek714

    Jasne ze tak . Przecież duzy może więcej

  • Paweł Wiernicki Data dodania: 2 lata temu Oceń: 5 + / -

    wieras_p11

    I to jak najszybciej .Ta jest na przykład w Szwecji

  • Adam Borkowski Data dodania: 2 lata temu Oceń: 5 + / -

    adam65

    Jestem za wprowadzeniem górnego wymiaru ochronnego ryb i to jak NAJSZYBCIEJ!

  • Zbigniew Łakomski Data dodania: 2 lata temu Oceń: 5 + / -

    zibizagorze

    Może zróbmy zoo dla wędkarzy. Ja jestem bardzo za wprowadzeniem górnego wymiaru bo duża ryba to dużo ikry a co za tym idzie więcej narybku przeżyje jak z tej co ledwie ma wymiar A z zasadą złów i wypuść to powiem tylko tyle jak mam ochotę na rybę to zabieram a robię to rzadko bo jedno że rzadko jeżdżę a drugie nie chce mi się koło nich robić.A rybę z marketu to pier......ę bo to sama pasza i ta ryba jest nie zjadliwa

  • Marcin Data dodania: 2 lata temu Oceń: 2 + / -

    marcin0

    Powinni wprowadzić zasadę ZŁÓW I WYPUŚĆ (dla każdego gatunku), ale górne wymiary to i tak będą dla nas larytasem. Jeden z argumentów dla którego powinna panować ta zasada napisał kol. Mariak Krzysztof.

  • PAWEŁ BUTKIEWICZ Data dodania: 2 lata temu Oceń: 2 + / -

    esox

    Jestem za wprowadzeniem górnego wymiaru ochronnego i to jak najbardziej.

  • Krzysztof Mariak Data dodania: 2 lata temu Oceń: 5 + / -

    marini72

    Oczywiście, że jestem za wprowadzeniem górnego wymiaru ochronnego.Ryby, które osiągnęły duże rozmiary są fabryką najlepszego materiału genetycznego, to znaczy, że ich potomstwo ma większą szanse przeżycie, ponieważ jest bardziej odporne na wiele chorób, które w dzisiejszych czasach zagrażają temu gatunkowi.

reklama

Nasza sonda

Czy jesteś za elektroniczną formą wnoszenie składek i opłat w PZW?

  • tak
  • nie mam zdania
  • nie

Głosuj

wyniki

Najczęściej komentowane