Od lat wędkujesz w tej samej rzece, ale teraz chcesz wypróbować zupełnie nową miejscówkę? Uważaj, łowienie na nieznanych wodach może zakończyć się powrotem o kiju, nawet jeśli nie brak Ci doświadczenia ani profesjonalnej wędki. Niedostatek ryb, trudne warunki do łowienia, zakazy i ograniczenia wprowadzone przez gospodarza, brak odpowiedniego sprzętu (np. łódki) – wybierając się na obce wody wypadałoby przygotować się na te i inne „niespodzianki”. No dobrze, ale w takim razie po czym rozpoznać łowiska wędkarskie obfitujące w ryby? I jak wybrać dobrą miejscówkę na najbliższą zasiadkę?

Łowiska PZW, „dzikie” czy komercyjne?

Najpierw musisz uściślić, jaki rodzaj łowisk Cię interesuje – naturalne, zarządzane przez PZW czy prywatne? Te pierwsze to gratka dla koneserów wędkarstwa. Panuje na nich niezwykły klimat odosobnienia, któremu wtóruje koncert dźwięków dziewiczej przyrody. Nierzadko ukryte wśród drzew albo na leśnej polanie, zdradzają swoją lokalizację jedynie najbardziej wytrwałym i cierpliwym wędkarzom. Wprawdzie „dzikie” łowiska nie dają ani 1% gwarancji udanego połowu,  jednak niektórzy twierdzą, że złapali w nich więcej ryb niż w wodach zarządzanych przez PZW. Dodatkową zachętą może być brak opłat oraz elektryzująca możliwość odkrycia wędkarskiego El Dorado. Niestety, znalezienie stawu nietkniętego przez działalność człowieka jest bardzo trudne – inni wędkarze raczej nie chwalą się takimi miejscówkami, dlatego musisz zdać się na mapę i orientację w terenie. Ponadto może się okazać, że trafiłeś na łowisko należące do Lasów Państwowych, na którym panuje zakaz łowienia – w ten sposób można nieświadomie zostać „kłusolem”.

Za to łowiska wędkarskie zarządzane przez PZW znajdziesz bez najmniejszego trudu – wystarczy zapytać w siedzibie Koła PZW odpowiedniej dla okręgu, na terenie którego chcesz zapolować. Tu również możesz uiścić opłatę za korzystanie z miejscówki oraz zapytać o ewentualne ograniczenia w łowieniu. Choć teoretycznie wody należące do PZW powinny ulegać regularnemu zarybianiu, efekty są różne – wędkarze często zwracają uwagę na nadstaw karpia w stosunku do innych ryb, co skutkuje ich stopniowym wytrzebieniem. Trzeba jednak przyznać, że łowiska PZW są łatwo dostępne i mniej lub bardziej zagospodarowane, a łowienie na nich jest tańsze niż w komercyjnych miejscówkach.

Jeziora i stawy zarządzane przez gospodarstwo rybackie lub innego właściciela prywatnego dają niemal 100-procentową gwarancję udanego połowu. W końcu płacisz za liczbę złapanych sztuk (oraz niemało za samo korzystanie z akwenu), więc gospodarzowi zależy na obfitym „asortymencie”. Zazwyczaj takie miejscówki należą do bardzo atrakcyjnych – zastaniesz tu porządek, dobrze zagospodarowaną infrastrukturę oraz dodatkowe udogodnienia (sklepik wędkarski, możliwość wynajęcie chaty, itp.). Niestety zapomnij o kameralnych warunkach, dreszczyku emocji czy niezapomnianym klimacie. Komercyjne łowiska wędkarskie są bardzo oblegane, także przez przypadkowych turystów i osoby mające niewiele wspólnego z łowieniem.

Jak szukać nowych miejscówek?

Po wybraniu rodzaju łowiska musisz wytypować odpowiedni akwen. W tym celu warto podpytać znajomych wędkarzy, ewentualnie skorzystać z wszechwiedzy Internetu. Możesz zadać pytanie na forum i w grupie wędkarskiej na Facebooku – weź jednak pod uwagę, że wielu braci po kiju nie chce zdradzać sprawdzonych miejscówek. Bardziej pomocna może okazać się wyszukiwarka łowisk, którą znajdziesz praktycznie na każdym portalu wędkarskim. Narzędzie wynajduje akwen według lokalizacji, rodzaju (prywatne, komercyjne, specjalne, naturalne), dominującej ryby oraz rodzaju wody (jezioro, staw, rzeka, itp.). Tym sposobem możesz łatwo znaleźć nieznane łowiska wędkarskie, które najlepiej spełniają Twoje potrzeby.

Oczywiście również tradycjonaliści mają swoje sposoby – książki i czasopisma wędkarskie, mapa i kompas. Szukanie miejsca do łowienia na własną rękę niewątpliwie wymaga sporo czasu i zaangażowania, jednak daje najwięcej satysfakcji. Niemniej przed planowaną zasiadką dobrze jest upewnić się, czy ów „dziewiczy” akwen nie należy do Lasów Państwowych, PZW czy prywatnego właściciela.

Jak znaleźć dobre łowisko?

Wybierając łowiska wędkarskie, najlepiej sugerować się preferencjami konkretnej ryby. Przykładowo, jeśli chcesz zapolować na karpie, szukaj głębszych wód z miejscowymi wypłyceniami, otoczonych wysokimi trzcinami lub drzewami i po których pływają grążele. Miejscówkę karpia rozpoznasz także po charakterystycznych oznakach obecności tej ryby, tj. odgłosach cmokania, pęcherzykach powietrza oraz ruchu wśród trzcin.

Jeśli chcesz zapolować na inną rybę, zacznij od poznania jej zwyczajów i miejsc występowania. Wypisz wszystkie przydatne informacje na kartce, a następnie uwzględnij je podczas szukania łowiska. Oczywiście znalezienie typowo miejscówki idealnej pod dany gatunek nie gwarantuje jeszcze sukcesu.

Zanim udasz się na zasiadkę, poświęć dzień czy dwa na rozeznanie. W tym celu dokładnie obejrzyj łowisko – okrąż je, popatrz na nie z drzewa, zlustruj powierzchnię wody za pomocą lornetki, zbadaj ukształtowanie gruntu (np. za pomocą zestawu zbudowanego z krętlika, spławika i obciążnika). Jeśli przez cały dzień nic się nie dzieje i nie zauważyłeś żadnych oznak bytności ryb, prawdopodobnie istnieją lepsze łowiska wędkarskie. Im więcej czasu spędzisz na sprawdzenie miejscówki, tym mniejsze ryzyko rozczarowania podczas zasiadki.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here