ŚRODKI UNIJNE DLA WęDKARSTWA
Przeglad prasy
Rybacy mają zakaz połowu śledzia
Przeglad prasy | 2010-03-14 | Wiadomości Wydrukuj
Rybacy nie mogą już łowić śledzi na Bałtyku zachodnim. To katastrofa dla kilkuset rodzin żyjących z rybołówstwa - twierdzą. Dlatego zapowiadają blokady portów
Polscy rybacy w tym roku mogli złowić na Bałtyku zachodnim (na zachód od Niechorza) w sumie tylko 3,3 tys. ton śledzi. Jakby tego było mało Unii Europejska, która ustala te limity, odjęła nam prawie 900 ton za przekroczenie limitów w 2009 roku i dodatkowo pomniejszyła limit o kolejne 10 procent. Na koniec zostało zaledwie 2 tys. ton. To śmiesznie mało, bo przeciętny kuter może złowić nawet tysiąc ton tych ryb. Tymczasem statków, które teoretycznie mogą łowić śledzie, zarejestrowanych jest aż 640.
- Niestety w cieniu walki o limity dorszowe przegraliśmy walkę o śledzie - mówi Ryszard Klimczak z Kołobrzeskiej Lokalnej Grupy Rybackiej. - Skupiliśmy się na batalii o wyższe kwoty połowowe dorszy dla Polski i zapomnieliśmy o śledziach.
Jak wyliczyło Centrum Monitorowania Rybołówstwa, polscy armatorzy statków rybackich do 3 marca złowili już większą część przyznanego limitu. W piątek ma wejść formalny zakaz połowu. W portach zostanie kilkadziesiąt łódek.
Najbardziej ucierpią rybacy ze Świnoujścia, Dziwnowa i Międzyzdrojów. Dla nich marzec i kwiecień, kiedy śledzie z Cieśnin Duńskich wpływają na tarło do Zatoki Pomorskiej, to najlepszy całym roku okres połowowy. Zostawienie ich bez możliwości łowienia, oznacza dla nich bankructwo. Dlatego rybacy już teraz zapowiadają blokady portów.
Ucierpią też armatorzy kutrów z innych portów. Dla właścicieli dużych jednostek z Kołobrzegu te rejony to tradycyjne łowiska, na które pływają od dziesięcioleci.
- Jest bardzo ciężko. A teraz będzie jeszcze gorzej. Tak trudnego okresu w rybołówstwie chyba jeszcze nie było - mówi Jan Buda, właściciel kutra z Kołobrzegu.
Co teraz? Zostają jedynie połowy szprotów, które nadają się zarówno do konsumpcji, jak i na pasze. Jeszcze tylko przez 10 dni można łowić też flądry. Później będzie można po nie wypłynąć dopiero w lipcu.



