„Chytry dwa razy traci” – to przysłowie sprawdza się zadziwiająco często, choć nie każdy lubi się przyznawać, że stracił na pozornej oszczędności. Niestety to zjawisko nie omija także braci po kiju. Nie trzeba być jednak dusigroszem, aby nie akceptować cen sprzętu wędkarskiego. Wędziska karpiowe popularnych marek mogą kosztować nawet 2000-3500 zł, a kołowrotki znanego japońskiego producenta można kupić za „jedyne” 2200-2500 zł. Nic dziwnego, że amatorzy rzadko sięgają po sprzęt wędkarski z górnej półki i zadowalają się tańszymi opcjami. Ale czy „młynek” za kilkadziesiąt złotych nie rozpadnie się po pierwszym zakręceniu? Czy wędzisko za 60-70 zł lepiej od razu oddać dziecku do zabawy? Na czym można oszczędzać, a na czym nie wolno przy zakupie swojego pierwszego zestawu?

Ile wydać na sprzęt dla początkującego?

Na znanym portalu aukcyjnym aż roi się od „okazji”. Zestaw wędkarski z dwoma wędziskami i dwoma kołowrotkami, zapakowany w praktyczną torbę, za jedyne 150 zł! Wędka z kołowrotkiem i akcesoriami w cenie nieprzekraczającej 40 zł! Po co przepłacać i wydawać całą pensję, skoro można mieć kompletny sprzęt za śmieszne pieniądze?

Niestety, śmiech zwykle kończy się po rozpakowaniu przesyłki albo przy inauguracyjnej zasiadce. Pęknięcie wędki przy holowaniu pierwszej ryby, odklejanie przelotek, problemy z wyrzucaniem przynęty nawet na bliską odległość, szarpanie i zacinanie kołowrotka, czy wreszcie wyginające się haczyki generujące same nieudane zacięcia – czy jesteś gotowy walczyć z takimi przeciwnościami za 50 zł? No właśnie.

Sprzęt wędkarski nie musi być drogi, ale kupowanie wędki w cenie niższej niż kilogram ryby aż prosi się o kłopoty nad łowiskiem. W takim razie ile musisz wydać, aby uniknąć blamażu wśród wędkarskiej braci? To zależy od metody łowienia i od tego, czy wolisz markowe produkty, czy zadowolisz się sprzętem no-name. Za średniej jakości wędzisko zapłacisz ok. 150 zł (w porywach do 180 zł), na dobry kołowrotek wydasz drugie tyle (czyli razem 300-360 zł). Po dokupieniu sygnalizatora za cały sprzęt wędkarski zapłacisz 350-410 zł.

Jak kompletować pierwszy zestaw wędkarski?

Budżet w wysokości ok. 400 zł będzie wystarczający dla początkującego, choć zwracamy uwagę na dwie rzeczy. Po pierwsze, za tę kwotę kup jedynie podstawowy sprzęt – jeśli wydasz 400 zł na dwa zestawy i jeszcze dorzucisz podpórkę, bardzo obniżysz jakość swojego ekwipunku. Po drugie, jeśli jeszcze nie złapałeś bakcyla i dopiero podejmujesz nieśmiałe próby z kijem, skompletuj tańszy zestaw. Jeśli Twój sprzęt wędkarski wyląduje w czeluściach szafy już po dwóch zasiadkach, nie warto wydawać na wędkę więcej niż 100 zł.

Marzy Ci się markowy sprzęt (Dragon, Mikado, Konger, Jaxon, Shimano, Daiwa), ale Twój budżet nie jest z gumy? W takim razie… odpuść sobie łowienie w tym sezonie. Lepiej oszczędzać cały rok na wędzisko i kołowrotek z wyższej półki niż pochopnie kupować „chińszczyznę” z Internetu. Sprzęt możesz składać stopniowo, polując na promocje i wyprzedaże starszych modeli – tym sposobem kupisz dobry zestaw wędkarski na lata, a jednocześnie nie nadwyrężysz domowego budżetu. Lepiej wydać 1500 zł w trzech ratach niż „przejechać” się na sprzęcie za kilkaset złotych, który trzeba będzie wymienić po pierwszym sezonie.

Czy warto kupować używany sprzęt wędkarski?

I tak, i nie. W ten sposób rzeczywiście możesz trochę zaoszczędzić, jednak nie wierz w cuda. Używki w idealnym stanie nie powinny kosztować mniej niż 100-250 zł – oczywiście mowa o markowym sprzęcie wędkarskim wysokiej klasy. Jeśli ktoś proponuje 50-75% pierwotnej ceny za rzekomo „prawie nowy” kołowrotek Shimano albo wędzisko Daiwa, prawdopodobnie produkt ma ukryte wady, o których przekonasz się przy pierwszym połowie. Owszem, zdarzają się uczciwi sprzedawcy, którzy informują kupującego o uszkodzeniach – można im zaufać, ale czy na pewno warto? Weź pod uwagę, że naprawa wędziska jest prawie niemożliwa, a mikropęknięcia wcześniej czy później doprowadzą do złamania kija przy holowaniu średniej sztuki.

Nie daj się nabrać na okazje w stylu: „nieudany prezent”, „zestaw używany tylko raz i wrzucony do szafy”, czy „kołowrotek jedynie rozpakowany i w 100% nowy”. W markowy sprzęt wędkarski nie inwestują amatorzy – jeśli zatem jest podejrzanie tani, prawdopodobnie masz do czynienia z bublem. Jeśli jednak masz na oku ciekawą używkę, koniecznie sprawdź produkt przed zakupem. Dokładnie obejrzyj wędzisko i pamiętaj, że wszelkie ryski czy otarcia mogą świadczyć o poważnym upadku kija i ciężkim uszkodzeniu wewnętrznym. Sprawdź, czy kołowrotek chodzi cicho i płynnie – przerywanie czy zgrzytanie od razu powinny go zdyskwalifikować. Używany sprzęt wędkarski najlepiej kupować od znajomego, np. kolegi po kiju z forum wędkarskiego czy zaprzyjaźnionego wędkarza, z którym często wyjeżdżasz na łowisko.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here