Mój blog

Gdzie te ryby???

15 lipca 2011 09:50

Gdzie te ryby??? Urlop minął i choć nie spędziłem tyle czasu nad wodą ile bym chciał to ryb nie oglądałem specjalnie. Wędką do połowu żywca udało mi się nałapać leszczy 5cm...... Dwa sandacze tą metodą wielkości małego palca..... Wszedł mi również jaź ale ten akurat był duży, zbyt duży - delikatnym pstryknięciem ultralekkiego zestawu pożegnałem się z nim. Walka była bardzo krótka - przypon strzelił - nie miałem szans na żyłce 0,08. Spinningowy sukces to sandacz o długości 12 cm. I tyle. Nie udaje mi się we Wrocławiu namierzyć ryb. POMOCY!!! Napiszcie, jeśli wiecie gdzie i kiedy, proszę
Tagi: leszcz , pomocy , sandacz

"byczek 32cm"

25 maja 2011 13:52

Któregoś, kolejnego, sobotniego poranka pojechałem spinningować. Rower jako środek transportu oddaje spinningiście duże zasługi - dojazd nad samą wodę, często przez krzaki lub leśnymi ścieżynkami...... Piechotą też można ale przy ograniczonym czasie rower jest wręcz niezastąpiony. W końcu wylądowałem nad małą zatoczką będącą chyba kawałkiem starorzecza Odry - prawie na przeciwko cmentarza Osobowickiego. Woda żyła!!!! Widziałem nawet klenia około 50cm w całości nad lustrem wody. Wystrzelił za uciekającą ukleją - coś pięknego. Używałem różnych przynęt: woblerów, gum i blaszaków i niestety bez efektów. Jako, że warunki są dość trudne w tym miejscu postanowiłem użyć taniego wirka #3 czerwony listek w czarne kropy. I stało się. Potężne uderzenie i najpierw dziwnie tępy opór..... Dość krótki hol - odcinek był mały, myślę niewiększy niż 4 metry, dał mi do zrozumienia że nie ...
Tagi: byczek , spinning , sumik

wielka majówka

04 maja 2011 08:28

Wreszcie się udało. Byłem 1go maja, wiadomo - cel - szczupak. Pojechaliśmy z kolegą o świcie nad Oławę, która we wrocławskim Parku Wschodnim rozlewa się szeroko. Okolica sympatyczna i typowo szczupakowa. Bobry nie próżnują - zwalone drzewa tworzą kolejne miejscówki. Wypad był udany ja trafiłem swojego pierwszego w sezonie!!! Okazało się, że na tym stanęło. Kolega otworzył sezon pięcioma szczupakami..... Nie robiliśmy z tego zawodów ale zostawił mnie w tyle. W sumie złowiłem jeszcze okonia. Żadna z ryb nie bybła wymiarowa - wszystkie trafiały z powrotem do własnych siedzib. Było wietrznie i zimno ale rybnie więc miło... 3go maja przydażył mi się wyjazd w silniejszej liczebnie grupie. Wylądowaliśmy w pełnym oporządzeniu 4.30 na wrocławskim Kozanowie - odrzańskie główki ponjiżej mostu milenijnego. To jedno z moich ulubionych łowisk. Koledzy ustawili federy (formacja jeż) a ja rozpocząłem spininngiem.... O ...
Tagi: krąp , szczupak
Avatar
Wędkarskie sukcesy
Najnowsze wpisy
Blogi - ostatnio komentowane