Paweł Ilecki
Mój blog
pogoda,niepogoda, czas leci a ryb szkoda
14 kwietnia 2011 09:59
Pogoda ostatnimi czasy nie rozpieszcza..... Dzieciak rośnie i przyjemnie na to patrzeć....w domu. A tu ciągnie wilka do lasu. NAD WODĘ. Najbliższa rzeka w okolicy to Ślęza - tu króluje drobnica choć słyszałem o kilku wręcz nieprawdopodobnych sukcesach... Urywam się czasem nad jej brzeg ze spinningiem, ostatnio z bacikiem. Spiningowych sukcesów na razie nie było. Bacik - typowa uklejówka - uzbrojony do przepływanki pozwolił wziąć górę na całkiem sympatycznymi kiełbiami. Najwięcej jednak radochy, o emocjach ciężko tu mówić, przyniosło łowienie cierników. Na całkiem sporym haku lądował cienki czerwony trafiony w połowie długości. Cierniki atakują grupą i połykają luźne końce przynęty - wyciąga się ich po dwie sztuki na raz. Duży hak sprawia, że go nie połykają i uwalnianie ich nie nastręcza żadnych problemów. Rybki wracają do wody w stanie nienaruszonym. Jak uderzy kiełb to w jego paszczę zmieści się całość a trafiają się nawet 15cm sztuki. Rzecz jasna byłoby milej gdyby pojawił się kleń - emocje wtedy są największe. Nawet małe sztuki świetnie walczą w Ślęzie. Tęsknię jednak za Odrą i jej zasobnymi wodami. Bez samochodu wybranie się nad Odrę nastręcza kłopotów logistycznych - ilość maneli do porządnej zasiadki niestety jest znaczna. Wcześniej jeździłem kolarką i wiezienie kijów w pokrowcu na plecach było wyjątkowo niewygodne, teraz nowy rower daje mi wyprostowaną niemal pozycję i duże ułatwienia w transporcie kijów. Ale, Ale: gdzie wiadro z sitem, zapas zanęty, coś do siedzenia, dodatkowe ciuchy, wiktuały......? Póki jest zimno i nie specjalnie człowiek chce przeciągać wizytę nad wodą nie ma kłopotów - jedzie tylko niezbędny sprzęt a niewielkie dobowe różnice temperatur sprawiają, że wszystkie ciuchy mam sobie.
Byłem raz ze spinningiem pod Millenijnym ale okoń nie skubał - teraz przymiarka do byczków - trzeba będzie ciągnąć majdan.
Odro!!! - do zobaczenia!
Tagi: Odra , Ślęza
Dodaj komentarz
Komentarze (2)
-
Henryk Chrzanowski Data dodania: 1 rok temu Oceń: 3 + / -
Rowerek to samo zdrowie!!! Ja śmigam na wyprawy do 25km w jedną stronę czyli 50 tam i z powrotem. Kondycja rośnie zamiast brzucha. Same plusy. Trzeba tylko uważać na piratów............... drogowych oczywiście. A z bagażem radzę sobie za pomocą pasa z "grzechotką" i gum. Nawet ponton tak wożę. Chciałoby się wygodniej ale trzeba jeszcze trochę się pomęczyć. Zresztą nie zawsze autem można nad wodę dojechać i wtedy rower górą :)))
-
Mariusz J Data dodania: 1 rok temu Oceń: 3 + / -
znam tą chorobę!!! sam wielokrotnie w tym roku jak nigdy dotąd próbowałem przyśpieszyc nadejście wiosny czy to spinningiem czy spławikiem, ale nie wszędzie dało się dojechac, Bug i narew nadal słabo dostępne, pozałewane brzegi, a i z rybą nieciekawie, zimowa nadzieja na super połowy mija już n początku sezonu, ale nie ma się co poddawac....
Menu
Wędkarskie sukcesy
-
37 cm / 1 kg
Najnowsze wpisy
-
10 miesięcy temu
-
1 rok temu
-
1 rok temu
-
pogoda,niepogoda, czas leci a ryb szkoda
1 rok temu
-
1 rok temu
Blogi - ostatnio komentowane
-
1 rok temu
Przygoda-super i niespodziewana zdobycz także, szkoda ...
-
pogoda,niepogoda, czas leci a ryb szkoda
1 rok temu
Rowerek to samo zdrowie!!! Ja śmigam na wyprawy do 25km w ...
-
pogoda,niepogoda, czas leci a ryb szkoda
1 rok temu
znam tą chorobę!!! sam wielokrotnie w tym roku jak nigdy ...
-
1 rok temu
Cieszy,że Odra żyje po tych trudahc które przeszła.Moje ...
-
1 rok temu
Witam. Jeżeli są leszcze, to i inne ryby zapewne też ...

