Komentarze

Do wiadomości zobacz wszystkie

  • Pisarki, malarki... wędkarki

    no dobra idea jest fajna, ale to co jak skończe studia to mam poszukać męża, który łowi by móc dalej mieć jakieś zniżki i wykupywać pełne składki z wodami górski i żeby było mnie na nie stać ? Bo na tą chwile to jest dla mnie dyskryminacja kobiet, które mają mężów, którzy wolą inne zajęcia np. chodzenie na siłowie, a nie wypad na ryby. Jest tyle kobiet łowiących, ale nadal brakuje tych co by chciały startować w zawodach.