Niepotrzebne rejestry połowów?
Nie wiem czy ktoś już miał taki pomysł ? - Wędkuję na ogół w jednym okręgu ,na jednym akwenie już od kilkudziesięciu lat.Słucham i czytam o tym wszystkim i uważam , że każda wypowiedź mogłaby być słuszna . - Ale czy propozycje rejestru ryb na łowisku będą kiedykolwiek skuteczne (wyegzekwowane?)?
Biorąc za przykład to "moje podwórko" myślę , że najrozsądniejszym rozwiązaniem byłoby przypisanie rejestrowania złowionych ryb (wymiarowych zabieranych do domu ) przez zespoły KONTROLUJĄCE. Ktoś powie ,że nie będzie ten rejestr dokładny. Myślę ,że będzie dokładniejszy niż do tej pory wpisywane "bzdury przez wędkarzy".W rejestrze można przecież zrobić rubrykę na "wywiady" z połowów poprzednich i uważam ,że podawane informacje byłyby nie mniej wiarygodne niż do tej pory ! W TEJ CHWILI DĄŻY SIĘ RACZEJ DO ZASTRASZANIA WĘDKARZY MANDATAMI I INNYMI KARAMI A NIE DO RACJONALNEJ GOSPODARKI ZASOBAMI W WODACH.