Lech Dogoda
Komentarze
Do wiadomości zobacz wszystkie
- To tak dla "rozweselenia" - kiedyś ? gdzieś ? przytaczali amerykański zakaz kopulacji na ulicach - łosiom :) Tak jak słynna reklama w starych WW : Bądź oszczędny ! Żarówka POLAM z Pabianic gaśnie zaraz po zapaleniu
- "Wspólna akcja Policji, Straży Leśnej, Straży Łowieckiej i Straży Rybackiej zakończyła się w piątek, 6 listopada." Sukcesem było skontrolowanie samochodu 33-letniego kłusownika z legitymacją PZŁ ! Super sprawa. To jak kiedyś, gdy z niezapowiedzianą, gospodarską wizytą zjawiał się gdziekolwiek tow. Edward ze świtą. Nawet krawężniki były "od wczoraj" pomalowane.
Wywiad z redaktorem Andrzejem Zielińskim (WW) na temat zasady "no kill"
Kolega Zieliński zauważa także: "Tym bardziej że za chwilę mogą pojawić się miłośnicy zasady „nie kalecz” – wędkarze wyposażeni w akwalung i aparat do zdjęć podwodnych, którzy bezkrwawo zapolują na okazy." Można tu mnożyć "fanatyczne" reakcje najróżniejszych środowisk, więc należałoby zapytać takich wrażliwych, czy marchewkę i szczypiorek nie boli, zanim znajdzie się na talerzu ? I dalej kol. Zieliński wyjaśnia: "Intencją ustawodawcy, który wprowadził takie a nie inne okresy ochronne dla poszczególnych gatunków ryb, było to, aby chronione ryby nie były celem wędkarskich i rybackich połowów. To przykre, że niektórzy wędkarze interpretują te przepisy inaczej." Podkreślam w tym wyjaśnieniu WĘDKARSKICH i RYBACKICH ! , aby były one jednoznacznie rozumiane . Z intencjami "ustawodawców" jest bardzo różnie, czego mamy ostatnimi czasy przykładów w nadmiarze, więc stanowione przepisy w zakresie ochrony gatunkowej nie mogą być tak rozbieżne dla WĘDKARZY i RYBAKÓW. To demoralizujące !Wywiad z redaktorem Andrzejem Zielińskim (WW) na temat zasady "no kill"
Witam w tej "dyskusji" o zasadzie ? "no kill" i chcę tu zauważyć, że przypomina to - w uproszczeniu- dyskusję o celibacie. Kolega Zieliński stwierdził : "Jedni skaczą na bungee, inni polują na taaaką rybę, aby poczuć w żyłach adrenalinę. I nie ma w tym nic zdrożnego. Mam jednak pewne wątpliwości, czy nadmierne propagowanie ..." Kiedyś moja wnuczka bawiła się w łowienie plastikowych rybek wędką z magnesikiem. Może o takie "wędkarstwo" tu chodzi ?
