Krzysztof Mariak
Moje Koło PZWMój blog
Wypad na ryby 23-05-09
23 maja 2009 19:00
Pobudka, godzina 3:30, pakowanie i wyjazd godzina 3:50. Meldunek na łowisku gdzina 4:00. Pogoda, nie sprzyja, zaczyna padać. Na szczęście po pół godzinie przechodzi. Zaczynamy łowić, przeż godzinę komplętnie nie ma brań. Po zaneceniu, jest pierwsza płotka, która posłuzyła za żywca, niestety szczupaki nie reaguja. Godzina 7:00, jest pierwszy leszczyk, za godzinę drugi i za nastepną trzeci. Wieje bardzo silny wiatr, że trzeba robić przerwy i schodzić na brzeg, żeby się rozgrzać. Decyzja o zakończeniu połowów, przychodzi o godzinie 10:00. Szybkie zdjęcie, leszczyki do wody i szybciutko do domku na gorąca herbatke.
Dodaj komentarz
Komentarze (3)
-
Krzysztof Stefan Latosiński Data dodania: 2 lata temu Oceń: 3 + / -
-
m Data dodania: 3 lata temu Oceń: 1 + / -
Fajnie, wróciłeś do domu w chwili kiedy tzw. normalni ludzie dopiero wstają, a ty juz po zaliczonej wyprawie.
-
PAWEŁ BUTKIEWICZ Data dodania: 3 lata temu Oceń: 1 + / -
Witaj Krzysztofie.Widzę,że pogoda nie dopisała,ale chociaż coś miarowego brało.Ja z kolegami w tym samym czasie też byłem na rybkach i pogoda też była nie ciekawa.Czasami brały leszczyki ale największy nie przekroczy 25cm.Ale mimo to najważniejsze są chwile spędzone właśnie nad wodą.Mam nadzieję,że jeszcze nie raz będziemy mieli okazję podzielić się emocjami znad wody i pochwalić się fotką jakiejś ciekawej rybki.Pozdrawiam Paweł.
Menu
Wędkarskie sukcesy
-
51 cm / 2,2 kg
Najnowsze wpisy
-
2 lata temu
-
3 lata temu
-
3 lata temu
Blogi - ostatnio komentowane
-
2 lata temu
Czasem trzeba być wyrozumiałym. Ale faktycznie ...
-
2 lata temu
Mnie najbardziej denerwuje jak niektórzy mówią że jestem ...
-
2 lata temu
łapać -Metafora-w j.polskim występuje do Piotra -'' A ...
-
2 lata temu
W sumie, "łapać" ryby również można. Tylko wówczas, ...
-
2 lata temu
Do sklepu rybnego przychodzi wędkarz. - Niech mi pan rzuci ...

