Mirek
Mój blog
Tak to się zaczęło...
08 marca 2010 09:24
To zaczęło się bardzo dawno. Miałem wtedy 12 lat. Wiele faktów zatarło mi się w pamięci, ale są takie, które pamiętam do dziś. Na przykład moje spinningowe początki. Czytałem wtedy dużo o drapieżnikach i „męczyłem „ ojca, by zabrał mnie na ich polowanie. Mój ojciec był raczej spławikowcem i 'grunciarzem'. Łowił leszcze, płotki, ale przede wszystkim węgorze. W naszej Łynie na owe czasy było sporo węgorza i mój ojciec na nie polował praktycznie co noc. A mnie ciągnęło spinningowanie. Ojciec miał dwa dobre spinningi i kołowrotki Rileh-Rex, ale przeznaczał je do połowu węgorzy. Jednak owego październikowego dnia uległ moim błaganiom i pojechaliśmy na pierwszą, prawdziwie spinningową wyprawę na szczupaka.
To była niedziela. Zwyczajowo w taki dzień pływało sporo łódek, ale tamtego dnia było bardzo zimno i niewielu było odważnych, by wypłynąć na ryby. Dryfowaliśmy środkiem rzeki , rzucając pod oba brzegi. Bez rezultatu. Po godzinie dopływamy do „Brzózek”. A tam stoją dwaj najlepsi spinningiści w naszym kole, czyli Pan Rysio i Pan Feliks. Obaj nie mieli nawet pobicia. Witamy się. Ojciec zarządza przerwę na kanapki i herbatę. Dobry pomysł, bo „zimno jak diabli”. Dorośli wymieniają swoje uwagi na temat kiepskiego żerowania szczupaka. Postanowiłem rzucić ostatni raz...
Alga-2 spada 5 m od łódki Pana Felka. Ojciec mnie „ochrzania”, że tak nie wolno. Podrywam błystkę i zaczep. Pan Felek był mało tolerancyjnym wędkarzem. Zaraz i on zacznie mnie besztać. Ale nie…żyłka odpływa w bok. Podrywam wędkę do góry i czuję rybę. Mimo sztywności szklanej Germiny czuję, że to duża ryba. Walczy zaciekle nurkując do dna. Kręcę mocno kołowrotkiem. Pan Rysio uspokaja mnie. Szczupak wypłynął. Jest duży !. Ojciec proponuje, że sam go wyjmie. Nie zgadzam się. To moja ryba życia !. Dorośli udzielają mi rad. Ale przecież ich nie słyszę. Zrobiło się wszystkim gorąco...
Szczupak słabnie. Jest zmęczony. Ja chyba bardziej od niego. Jak powiem w klasie kolegom to mi nie uwierzą… Ojciec podbiera go sprawnie. Boże…ma prawie metr…
Dorośli komentują moją walkę. Raczej chwalą mnie. Nie wiem kiedy rzucam drugi raz… Tym razem pod łódkę pana Rysia.' Otarła się o burtę łódki. Podrywam i…historia lubi się powtarzać. Znowu odjazd żyłki w bok. Tym razem cala zabawa trwała krócej i szczupak poddał się szybko. Ojciec znowu mnie poucza, wręcz mnie gani. Może chce zatuszować „wybryk” młokosa w otoczeniu takich mistrzów. Bierze mnie w obronę Pan Rysio. „ Nie krzycz na niego. Chłopak ma ogromne „czucie”. Będzie z niego wielki wędkarz…”
Szczupaki ważyły 5,35 kg i 3,45 kg.
Pochowaliśmy Pana Felka 4 lata temu a Pana Rysia 3 lata temu. Już jako dorosły wędkarz zabierałem Pana Rysia na wspólne spinningowanie. Pan Rysio był cenionym nauczycielem. Dzięki Jego radom złowiłem swego pierwszego metrowego szczupaka. Dzisiaj ja udzielam rad innym. Życie kołem się toczy…Miałem to szczęście urodzić się mając ojca wędkarza i takich wspaniałych nauczycieli. Nie potrzebna mi rzeka Ebro, Norwegia , czy Szwecja. Nigdy nie gonilem za okazami na siłę. One mnie wybrały...jestem szczęściarzem !...
Dodaj komentarz
Komentarze (8)
-
juro Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
Witam. Wspomnieniami warto, a nawet trzeba się dzielić. Choćby dla potomnych. Pozdrawiam.
-
juro Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
Witam. To pokazał Pan starszym, gdzie szukać ryb:). Rzeczywiście, jest Pan szczęściarzem. No i ma Pan ten rzadko spotykany talent gawędziarza. Czuję, że cdn. Pozdrawiam.
-
Grzegorz Major Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
-
robert Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
dobre nastawienie, gratuluje
-
PAWEŁ BUTKIEWICZ Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
Menu
Najnowsze wpisy
-
4 miesiące temu
-
Dawnych wspomnień czar...wielkanocne leszcze
2 lata temu
-
2 lata temu
-
2 lata temu
-
2 lata temu
Blogi - ostatnio komentowane
-
2 miesiące temu
Pieken=piękne
-
2 miesiące temu
Pieken okonie macie na swoich wodach. Felieton bardzo ...
-
Dawnych wspomnień czar...wielkanocne ...
2 lata temu
Ech... To były czasy Juro...Uczyliśmy się łowić duże ...
-
Dawnych wspomnień czar...wielkanocne ...
2 lata temu
Witam. Ha, ma Pan niewątpliwie zdolnych do poświęceń ...
-
2 lata temu
Witam. Dziękuję za kolejny świetny i plastyczny tekst. Z ...
