Galeria

zapomniane lub wzgardzone. (1/4)
Autor: Piotr
Oceń:

Poleć znajomemu
Devon
jeden z dewonów, z "mojej stajni". Przyznam szczerze, że to mój ulubiony (bo mały, delikatny i precyzyjnie wykonany. No i problemem są te dwie kotwice (wytłumaczeniem jest fakt, ze dostałem go od kolegi - Belga, którego nie obowiązują przepisy RAPR odnośnie ilości haków i kotwic)

Dodaj komentarz

Komentarze (2)

  • Piotr Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -

    serir

    Nigdy mi się nie udało "zmiksować" pyszczka jakiejkolwiek ryby, która złowiłem na tego devona. Nie wiem czyja to zasługa, ale jest kilka możliwych wyjaśnień tego faktu. Jednak wszystkie swą genezę mają w budowie przynęty. Zwróć uwagę , że wirujący wraz z kotwiczkami korpus, jest "łożyskowany" krętlikiem (baryłka i jedno z oczek), wystającym z przodu korpusu przynęty. Wystarczy naprawdę niezbyt wielka siła, by całość zatrzymać.

  • juro Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -

    Witam. Odnoszę wrażenie, że wirująca kotwiczka może zmasakrować pyszczek. Bardzo się mylę? Pozdrawiam.

Avatar
Najlepiej ocenianie