Tomasz Nowak
Moje Koło PZWGaleria
Ilość zdjęć: 16
Komentarze: 16
Witam wszystkich rybomaniaków. Treść galerii może nieco inna niż zwykle lecz jest warta rozdmuchania. Niestety, nie każde zdjęcia robione przez zawodowca są piękne, są też dramatyczne przykre, tłoczące w głowię same przekleństwa i życzenia najgorszej śmierci sprawcy zdarzenia jakie obrazuje fotografia. Konkretnie chodzi o rzekę na której na codzień łowiłem lipienie i pstrągi ostatnio na muchę. Każdy muszkarz dobrze wie że właśnie zbliża się najlepszy okres żerownia lipieni. Jednak stanął ktoś na drodze i sprawił że ryby nie będą już żerować na sporym odcinku rzeki. Nie będą bo ktoś je uśmiercił spuszczając jakiś syf do rzeki. W poniedziałek po południu mój ojcoec dostał telefon od znajomego że na rzece pływają śniięte ryby. Od razu pojechaliśmy by to zobaczyć do miejscowości Tłumaczów (miejscowość przy granicy polsko - czeskiej). Dramat usłyszany przez telefon okazał się w jednym momencie dramatem wizualnym. Dlaczego, to na zdjęciach... Sprawą zajęła się policja, straż miejska, Inspektorat Ochrony Środowiska z Wałbrzycha i garstka wędkarzy. Z ojcem zebraliśmy cały wór pstrągów (największy ok 40 cm), lipieni (kilka ok 36 cm), kleni (największy 43 cm), płoci, jeden nawet karaś, kiełbi, strzebli. Nie byliśmy jedyni znalazło się jeszcze kilku wędkarzy którzy zebrali również sporo ryb. Razem dało to wynik bardzo wysoki ale procentowo to tylko parę procent- tyle ile udało nam się zebrać w półtorej godziny do zmierzchu. Spójrzcie co człowiek potrafi zrobić...
Ilość zdjęć: 50
Komentarze: 30
W ostatnie wakacje postanowiłem pojechać do Szwecji żeby zarobić ciut przy zbiorze runa leśnego a tak poza tym poznać inne kraje połowić ryby i zobaczyć łosie i renifery. Jak się okazało sezon nie obfitował w owoce więc wyprawa szybko przerodziła się w wyprawę wędkarską. Brały szczupaki i okonie bo tylko na te się nastawialiśmy, sandacza próbowałem połowić ale z zerowym skutkiem. Mój największy szczupak mierzył 88 cm a Oli 78 cm. Okoń między 40 a 50 cm wygrał ze mną walkę. Przyroda, hm, trzeba pojechać i zobaczyć. Jest nienaruszona poza wyrębiskami leśnymi, które i tak na bierząco są obsadzane nowymi sadzonkami. Renifery zobaczyć to tak jak zobaczyć w Polsce wróbla. Z łosiami nie miałem niestety tyle szczęścia i widziałem tylko 3 z czego jednego tropiłem dwie godziny, ale udało się. Oczywiście nie miałem aparatu no bo jak by inaczej z moim szczęściem, tak samo jak i szczupak 88 cm, też pozostaje tylko w mojej i Oli pamięci i niestety z kolegami wędkarzami się nie mogę wizualnie tym podzielić. ZERO ŚMIECI, ŻADNYCH ZANIECZYSZCZEŃ. Mowa jest o środkowej Szwecji i oczywiście tym bardziej północnej. Południowa Szwecja- im bliżej Polski tym mniej zaskakująca czystość. No a teraz zdjęcia. Zdjęcia będę starał dodawać się partiami tak żeby było co oglądać a ja żebym nie padł przed komputerem.
Ilość zdjęć: 7
Komentarze: 20
Troć i łosoś. Od zawsze marzyłem o tej rybie. Zorganizowałem wyjazd w okolice Kołobrzegu by te marzenie spełnić. Pojechałem ja moje dziewczyna i ojciec. Niestety bez efektów lecz wpomnienia i zdjęcia rekompensują wyjazd na ryby ponad 500 km od domu.
Ilość zdjęć: 11
Komentarze: 33
Od października zacząłem przygodę z sztuczną muchą. Zacząłem od suchej i do tej pory najczęściej jej używam. Październik, listopad i grudzień to moje pierwsze lipienie i powiedzmy "niechciane" z powodu tarła nieduże pstrążki. Obecnie czekam aż stan wód się ustabilizuje i ruszę na pierwszę pstrągi.
Ilość zdjęć: 34
Komentarze: 68
Zdjęcia z wypraw na które zabierałem aparat zamiast wędki.





















































