Tomasz Nowak
Moje Koło PZWKomentarze
Do wiadomości zobacz wszystkie
- Wojna myślę że by mogła pomóc. Mniej ludzi = mniejsza presja. Likwidacja PZW, tworzenie okręgów niezależnych od siebie, o mniejszych opłatach. Przyporządkowanie wód powiatom. Utworzenie w zamian za straż gminną czy miejską służby do ścigania kłusownictwa i w urzędzie jakiegoś odpowiedzialnego za to wybieranego przez wedkarzy. Na zarybianie składają się wędkarze z danego powiatu z własnej kieszeni. 30 zł *1000 wędkarzy = 30000 zł, coś za to można kupić. Kto nie zapłaci wylatuje z koła. W zarządzie jeden karpiarz muszkarz spinningista tak by uniknąć wpuszczania karpia do najmniejszych rzek pstrągowych bo jest w modzie karp. Wtedy wędkarze bardziej bezpośrednio związani z SWOIMI wodami bardziej o nie dbają.
- Woda jest i wysepek już nie widać, ale czy ryby są... tego nie wiem... szczerze wątpię...
- Myślę że większość ma ochotę powalczyć z naszym pięknym pstrągiem bądź lipieniem niż z rybą której wielu nie zna. Pstrągi i lipienie to szkodnik wspomniałeś ale o kłusolach to nie raczy... A i pstrągi, lipienie, łososie i troć mytślę że żyją w podobnym środowisku nie od dziś i przyroda sobie z tym radzi. Narzekasz na brak ryb a czy zastanowiłeś się skąd choroba grzybiczna u troci i łososia?? Ona poprawia populację ryb?? Nie dość że problem od d**y strony, to jeszcze jak sam piszesz, szkoda że szkodnika wypuścili bo fajnie na muchę powalczyć. Jakiś akwarysta w pełni przekonany że robi dobrze dla wędkarzy bo puszcza im bonusa do wody. Już więc jest jedna hipoteza skąd się biorą takie ryby w naszych wodach . Były nawet na Odrze piranie. I to chyba nawet na ciepłym kanale.
- Ja mam swoje akwarium i trzymam w nim nasze polskie najpiękniejsze na świecie ryby...
Do zdjęć zobacz wszystkie
-
Norka Amerykańska, kiedyś taka nad rzeką stanęła mi naprzeciw i gdy zacząłem cmokać do niej ...
-
Fajnie jest. Myślę że z 38 cm miał:)
-
Nieźle...
-
Napewno łatwiejsze będzie jak wszyscy będziemy chcieć i brnąć do przodu nie ustępując tej ...
Do wędkarskich sukcesów zobacz wszystkie
- Ale piękna loszka:)
- Mój zyciowy ma 88 cm, niby ok 12 cm różnicy, ale to i tak przepaść.
- taki okaz w wodzie wygląda jak torpeda, niestety nie czułem jeszcze uciągu takiego klenia
- ja piernicze, chodzę za pstrągiem 4 lata po wielu rzekach... Bóbr, Nysa Kłodzka, Dobrzyca, Piława Płytnica, ale takiej ryby niee mam na rozkładzie... wielkie gratulacje, dalszych sukcesów życzę
Do blogów zobacz wszystkie
- Witam. Ja jestem z Nowej Rudy i w zeszłym roku zaraz po rozpoczęciu się sezonu pstrągowego postanowiłem pojechać nad wodę z wędką. lowiłem spinningiem. Na rzece Ścinawka, Włodzica, Nysa Kłodzka i nie jestem pewien ale Pośna chyba też nie miałem najmniejszego puknięcia. Pogoda piękna a woda jak kryształ, chyba jeszcze śnieg był. Jedynie Nysa Kłodzka była trącona. Próbowałęm wtedy swoje woblery i blaszkę. Oczywiście łowiłem głównie kupnymi przynętami bo do tych swoich nie mam wiary;) brak brań wytłumaczyłem sobie tym, iż pstrąg chyba wchodzi w mniejsze potoki na tarło a wtedy poziom Ścinawki i Włodzicy był niziutki. Myślę że ryba czeka na podniesien ie stanu wód aby spokojnie sobie spłynąć. Tak więc w tym roku czekam na kolejne podniesienie wód i ich ponowne ustabilizowanie. Pozdrawiam i do zobaczenia nad wodą;)
- Gdy słowa nie pomagają... no cóż, należy przejść do czynów. Tym bardziej że jest kłusownikiem jak wielu innych, różniącym się relacjami koleżeńskimi. Nasunęło mi się na myśl powiedzenie o hodowaniu na brzuchu żmiji.
- Co na haku to w plecaku :P Wiatr ze wschodu, ryba nie czuje głodu :)
- Mnie najbardziej denerwuje jak niektórzy mówią że jestem rybakiem a nie wędkarzem...pozdrawiam...
Do sond zobacz wszystkie
- Właśnie kończy się mój okres przełomowy w wędkarstwie... 85% mojego wędkarstwa to już mucha. Finezja, piękno natury, rojące się owady, spokój, cisza, ryby, piękne brania na suchą muchę. Osobiście uważam że przy suchej muszy więcej od wędkarstwa nie da się wymagać. Pozdrawiam wszystkich WĘDKARZY.
- U mnie ten rok jest bardzo wyzyskający. Sprzęt na troć, wyjazd z Kłodzka do Kołobrzegu, noclegi. Wyjazdy nad jezioro... kto zna sytuację Dolnego Śląska ten wie że nie ma tu za wiele naturalnych zbiorników, większość to zaporowe, i żeby na nie się wybrać trzeba trochę tych kilometrów. Zanęty przynęty, drobne zawody. Opłaty. Dużo tego.
- Jestem za wprowadzeniem górnego wymiaru lecz nie zgodzę się na całkowity zakaz zabierania ryb. Chcąc zjeść rybę nie widzi mi się iść do sklepu i dodatkowo płacić za rybę tuczoną paszą, hodowaną w małym betonowym zbiorniku, podczas gdy kłusol będzie jadł świeżo ukłusowaną pachnącą rybkę z bystrej rzeki, żywiącą się w dzikim środowisku.
Czy jesteś za elektroniczną formą wnoszenie składek i opłat w PZW?
Mnie to zawsze inrtrygowało... jadąc autem nie mając dokumentów podczas kontroli policja spradza w swojej bazie i najwyżej dostaje parę zł mandatu za brak dok. przy sobie. A gdy nie zabiorę karty wędkarskiej i legitymacji, czy kontrola może sprawdzić czy je posiadam???




