Dariusz Dylewski
Moje Koło PZWGaleria
Moje zdobycze (7/7)
Narwiański maluszek
72 cm
Skubaniec uderzył raz, zrobił młynka i było po wszystkim. Zmieniłem miejsce, parę rzutów i wróciłem. W drugim rzucie uderzył ponownie prawie pod nogami, ale już byłem mądrzejszy i hamulec miałem poluzowany więcej jak powinno być ;) Znowu zrobił młynka i żyłka ze stalką owinęła się tak że chodził jak pies na smyczy.









