Wędkarstwo morskie to zupełnie inna „para kaloszy” niż łowienie nad jeziorem czy rzeką. Bezkresny akwen dostarcza wielu skrajnych uczuć i emocji – ekscytacji zaprawionej niepewnością, wzburzenia łagodzonego przez zachwyt, napięcia okraszonego zaskoczeniem. Nigdy nie wiesz, czy uda Ci się złowić rekordowego dorsza, czy raczej poniesiesz sromotną porażkę na tle bardziej doświadczonych kolegów po kiju. A może widok morza podziała na Ciebie tak bardzo, że spędzisz wyprawę na robieniu zdjęć lub co gorsza, walce z objawami choroby morskiej? Od czego zacząć, decydując się na wędkarstwo morskie?

Jak łowić w morzu?

Polować możesz na wiele różnych sposobów, w zależności od posiadanego sprzętu, osobistych preferencji i możliwości finansowych. Nie musisz ograniczać się do jednej techniki – wypróbuj wszystkie, a potem oceń, która z nich odpowiada Ci najbardziej. Jakie metody  połowu w morzu masz do wyboru? Możesz rozważyć:

  • trolling – ciągnięcie przynęty za poruszającą się łodzią
  • spinning – regularne zarzucanie przynęty i zwijanie jej  przy użyciu kołowrotka
  • surfcasting – wędkarstwo gruntowe z plaży lub z wykorzystaniem elementów infrastruktury morskiej (falochron, molo)
  • jigowanie – stopniowe podciąganie przynęty (pilkera) w celu przeczesania całej głębokości akwenu

Niezależnie od wybranej metody musisz polegać na wytrzymałym sprzęcie, który nie skoroduje pod wpływem soli w  wodzie. Jeśli nie chcesz inwestować w nowy zestaw, po powrocie z połowu koniecznie przepłucz wędkę, kołowrotek i żyłkę w ciepłej czystej wodzie. Jeśli chcesz odwiedzić sklep wędkarski, zapytaj o sprzęt dedykowany do wędkarstwa morskiego, który będzie odporny na słoną wodę.

Jeśli chodzi o ryby zamieszkujące Bałtyk, możesz polować zarówno na gatunki typowo morskie, jak i słodkowodne (przy  ujściach rzek), czy dwuśrodowiskowe. W zależności od głębokości i miejsca połowu możesz trafić na: dorsze, łososie, śledzie, belony, szproty, fladry, turboty, sieje, sole, węgorze, płocie i szczupaki. Armatorzy łodzi najczęściej organizują rejsy na dorsza, rzadziej na łososie śledzie i belony.

Łowić z kutra czy z plaży?

Obie metody diametralnie się różnią, przy czym obie mają swoje wady i zalety. Wędkarstwo kutrowe z pewnością dostarczy Ci większych emocji – w końcu znajdziesz się na otwartym morzu i staniesz w szranki z innymi uczestnikami wyprawy. Korzystając z oferty armatora organizującego połowy w morzu, masz większe szanse na dobre branie. Prawie każdy kuter jest wyposażony w sonar, za pomocą którego szyper zlokalizuje ławicę ryb. Organizatorom również zależy na udanym połowie, gdyż tylko wtedy mogą liczyć na to, że klient wróci i przy okazji zrobi im reklamę. W dodatku  jeśli nie dysponujesz własnym sprzętem, możesz wypożyczyć wędkę na statku. Nie bez znaczenia jest fakt, że w głębinach możesz spotkać gatunki, które zwykle nie żerują przy brzegu. Niemniej wędkarstwo morskie z kutra ma jedną podstawową wadę – jest drogie. Za udział w wyprawie musisz zapłacić od 100 do 400 zł w zależności od metody połowu i czasu trwania wycieczki. Warto jednak wziąć pod uwagę, że taki rejs wędkarski  z reguły trwa pół dnia, możesz łowić w trudno dostępnych łowiskach i masz do dyspozycji profesjonalny sonar. W cenie wyprawy zazwyczaj zawierają się także napoje oraz gorący posiłek.

Pod względem przygody surfcasting, tj. plażowe wędkarstwo morskie, wypada trochę blado. Po pierwsze, tuż przy brzegu żerują gatunki, które migrują z wód stojących – tak więc możesz nie spotkać typowo morskich ryb. Po drugie, wrażenia będą mniej więcej takie same, jak podczas łowienia w jeziorze czy rzece (poza tym, że zmierzysz się z większymi falami). Wreszcie, w szczycie sezonu wakacyjnego wędkarstwo plażowe stoi pod znakiem zapytania ze względu na zagęszczenie urlopowiczów, którzy swoją obecnością wypłoszą nawet najmniej ostrożne ryby. Nie da się jednak ukryć, że ten sposób łowienia jest znacznie tańszy niż zorganizowany rejs w głąb Bałtyku. Ponadto takie rozwiązanie jest lepsze dla wędkarzy preferujących samotne polowania – przy cenie regularnej armator kutra wymaga pełnego obłożenia pokładu, z kolei indywidualne wyprawy na ryby kosztują znacznie więcej.  

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here