Wędkarski Pierwszy Dzień Wiosny.
Aktualności | 2009-03-23 | Wiadomości | Źródło: Informacja własna Wydrukuj
Wspólnie z kolegami po kiju postanowiliśmy powitać wiosnę nad wodą. Zamiast marzanny utopiliśmy po kilka kilogramów zanęty.
Każdy przygotował zanętę według swoich tajnych receptur. Pogoda przez cały tydzień była dość ekstremalna i kilku chętnych zdezerterowało. Zbiórka o 3.00 a o 4.00 zestawy poszły do wody.
Po kilku minutach pierwszej wymiany ciosów dokonał Robert.
Systematycznie powiększał swoja przewagę. Jego taktyka tego dnia okazała się na tyle skuteczna że, ok godziny 8 znokautował wszystkich łowiących, poprzez ściągnięcie wszystkich ryb na swoje stanowisko. Choć ryby na pewno były w łowisku, często zdarzało nam się je podczepiać, brały jednak bardzo chimerycznie i tylko Robert potrafił nawiązać z nimi współpracę.
Miejsce rywalizacji - Kanał Królewski, woj. mazowieckie.
Opracował:
Mariusz Sosnowski
Zdjęcia
Zobacz podobne
Dodaj komentarz
Komentarze (10)
-
PAWEŁ BUTKIEWICZ Data dodania: 3 lata temu Oceń: 1 + / -
-
PAWEŁ BUTKIEWICZ Data dodania: 3 lata temu Oceń: 0 + / -
-
m Data dodania: 3 lata temu Oceń: 0 + / -
Jutro ruszam w to samo miejsce bogatszy o kilka nowych wiadomości.
-
azet Data dodania: 3 lata temu Oceń: 2 + / -
RYBY GŁOSU NIE MAJĄ…
Od 15 lat często bywamy na Mazurach w uroczej wiosce - Krzyże, nad jeziorem Nidzkim w sercu puszczy Piskiej. Jezioro Nidzkie jest czyste, piękne, bez motorówek, smrodu, itd.
My żeglujemy, pływamy i łowimy ryby, najczęściej zwracając im wolność. Boleje nas, że
w ciągu tych lat ryb jest mniej i mniej. W ubiegłym roku łowienie polegało na
wpatrywaniu się w spławiki... Kto winien? Głównym, choć pośrednim winowajcą -
mówi się nad jeziorami - jest Polski Związek Wędkarski - działający tak nieustannie od czasów PR, a bezpośrednim - gospodarstwa rybackie prowadzące RABUNKOWĄ gospodarkę.
Wieść niesie, a wędkarze to widzą, że od lat zarybianie jest symboliczne - jeśli
w ogóle jest. PZW wydzierżawia w Polsce jeziora na kilka lat i to jest powodem kompletnego braku zainteresowania dzierżawców właściwym zarybianiem. Jeziora są "orane" sieciami latem i ZIMĄ (!!!), wyławia się WSZYSTKO (większe ryby na handel, małe na pasze!!!), bo: "po nas może być i potop". Bez litości!!!
Podobno dzierżawcy wykazują się fakturami za zakupiony narybek. I tylko fakturami.
Nie ma świadków by coś "wpadało" do jeziora. Ab ów narybek - mówi się nad jeziorami - potem sprzedaje
się właścicielom setek małych prywatnych stawów i jeziorek. Proste? A PZW
ściąga haracz od 1,5 mln (!!!) wędkarzy za wędkowanie,no i sporo złotówek od tych gospodarstw. Co
robić? Nie mamy dowodów dla prokuratury (jeszcze), ta sprawa nie interesuje też NIK, a szkoda, bo jeziora nadal są własnością Państwa.
A ryby? One są niszczone, A GŁOSU NIE MAJĄ... Czy w imieniu półtora miliona oszukiwanych i wykorzystywanych wędkarzy nie można uruchomić Władzy,
popilnować kombinatorów, zakazać sieciowego odłowu ryb w niektórych jeziorach na kilka lat?
Jeśli godzić się na dzierżawy to na 10 - 20 lat. Ale kogo prosić o pomoc? Azet (redblog.poranny.pl) -
m Data dodania: 3 lata temu Oceń: -2 + / -
Rozwiń -
m Data dodania: 3 lata temu Oceń: 0 + / -
W sobotę może zrobię mały wypad. Pogoda się poprawia i wzrasta temperatura więc i może ruszy się płotka, leszczyk a może nawet linek.
-
PAWEŁ BUTKIEWICZ Data dodania: 3 lata temu Oceń: 0 + / -
-
Krzysztof Mariak Data dodania: 3 lata temu Oceń: 1 + / -
-
kaczor05 Data dodania: 3 lata temu Oceń: -1 + / -
Rozwiń -
Krzysztof Stefan Latosiński Data dodania: 3 lata temu Oceń: -1 + / -
Rozwiń
reklama
Nasza sonda
Najczęściej komentowane
-
Sum gigant
Komentarzy: 218
-
Niepotrzebne rejestry połowów?
Komentarzy: 202
-
Kłusownictwo: sposób na przetrwanie?
Komentarzy: 112
-
KARTA WĘDKARSKA przez internet
Komentarzy: 109
-
Wpadka kłusownika
Komentarzy: 94
-
O wodzie na Mietkowie
Komentarzy: 92
Wędkarskie bestsellery
-
RYOBI ZAUBER
CENA: 275,00,-

