Wisła szybka i groźna

Przeglad prasy | 2009-04-07 | Wiadomości | Źródło: nowosci.com [zobacz oryginał] Wydrukuj

Oceń:

Rzeka wezbrała, ale do stanu alarmowego wciąż brakuje ponad metr

535 cm - dokładnie tyle wynosił w niedzielę po południu stan wody w Wiśle w Toruniu. I choć prezydent miasta ogłosił pogotowie przeciwpowodziowe, to zagrożenia dla ludzi nie ma.
image

Powoli podnosi się stan Wisły. Bulwary nie są jednak jeszcze zalane / Fot. Adam Zakrzewski

- Przyszliśmy popatrzeć na królową polskich rzek. Widać, że śnieg w górach się topi, bo mocno wezbrała. Trzeba uważać, bo nurt jest wartki - mówi Kazimierz Szczepański, który w niedzielę wraz z rodziną wybrał się na spacer Bulwarem Filadelfijskim. - Wisła niesie ze sobą mnóstwo śmieci, gałęzi, a nawet całych drzew. Płynie bardzo szybko, woda jest zmącona i wygląda naprawdę groźnie.

 

 

Od piątku służby miejskie postawione są w stan gotowości. A to właśnie za sprawą Wisły, która osiągnęła w Toruniu stan ostrzegawczy. Poziom wody w rzece na bieżąco jest monitorowany, a dyżurni otrzymują szczegółowe prognozy co do jej stanu. Są w stałym kontakcie zarówno z kierownictwem stopnia wodnego we Włocławku, jak i centrum hydrologicznym w Warszawie.

- Stan alarmowy ogłaszany jest w Toruniu, kiedy rzeka sięgnie 650 cm. Do tego brakuje nam ponad metr, a więc zagrożenia dla ludności nie ma - uspokaja Wojciech Pawlik, dyżurny Toruńskiego Centrum Zarządzania Kryzysowego. - Z naszych informacji wynika, że do tej pory podtopień nie ma nawet na działkach pracowniczych, m.in. na Rudaku. Tam niebezpiecznie robi się, kiedy rzeka osiąga stan alarmowy. W tej chwili żadne prognozy nie zapowiadają, by miało do tego dojść. Sytuację pomaga kontrolować Włocławek, który zrzuca znacznie mniej wody wody niż to było pierwotnie planowane.

Ciekawość mieszkańców wzbudza również Drwęca, która w Kaszczorku - gdzie wpada do Wisły - bardzo wylała. Powstało tam gigantyczne rozlewisko, a koryto rzeki praktycznie przestało istnieć.

- To typowa cofka - informuje Krzysztof Winiarski, mieszkaniec Złotorii. - Dzieje się tak co roku, kiedy tylko Wisła zaczyna przybierać. Podnosi się stan wody, która przelewa się przez koryto i dosłownie zalewa Drwęcę. Gdy Wisła trochę opadnie, to i tu sytuacja wróci do normy. Na baczności powinni się mieć wszyscy ci, którzy w najbliższych dniach planują spacery czy wędkowanie nad wezbranymi rzekami.

- Należy unikać sytuacji, w których sami na siebie możemy sprowadzić nieszczęście. Najlepiej nie zbliżać się do brzegów i nie łowić ryb w miejscach mocno odosobnionych, dzikich i niebezpiecznych - dodaje Wojciech Pawlik.

 

 

 

 

    Fakty

    * 535 cm - tyle wynosił stan Wisły w niedzielę
    * 650 cm - tak wysoko musi sięgnąć woda, by ogłoszono stan alarmowy

Zobacz podobne

Dodaj komentarz

reklama

Nasza sonda

Jaką metodę wędkowania preferujesz?

  • spławikową
  • gruntową
  • spinningową
  • muchową
  • podlodową
  • morską

Głosuj

wyniki

Najczęściej komentowane
Wędkarskie bestsellery