Dwieście ptaków znajdzie się na celowniku myśliwych
Przeglad prasy | 2009-05-20 | Wiadomości | Źródło: wspolczesna.pl [zobacz oryginał] Wydrukuj
Kormorany są prawdziwym utrapieniem. Nie dość, że wyjadają ryby, to jeszcze ich toksyczne odchody niszczą drzewa i inną roślinność. Dlatego dwieście z nich zostanie odstrzelonych.
Objęte ochroną kormorany można odstrzeliwać jedynie za specjalnym zezwoleniem
- To naprawdę konieczność - mówi Beata Bezubik z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Białymstoku. - Jesteśmy przekonani, że nie wpłynie to negatywnie na populację, lecz jedynie ograniczy szkody.
Kormorany czarne to gatunek objęty ochroną. Są wyjątkowo żarłocznymi ptakami. Podczas jednego posiłku napełniają rybami cały żołądek i przełyk, przy czym już po paru godzinach znowu są głodne. Trawienie odbywa się w tym przypadku zaskakująco szybko.
Spustoszenia w gospodarstwach rybackich są ogromne. Na ptaki skarżą się też zwykli wędkarze. Ze względu na ochronę kormoranom nic jednak zrobić nie można.
Dodatkowym problemem są ich bardzo toksyczne odchody, które powodują obumieranie drzew. Gdzie tylko stado pojawi się na dłużej, tam rośliny giną.
Na Suwalszczyźnie jest ponad 1500 par lęgowych tych ptaków. Zgodnie z decyzją białostockiej Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska dwieście z nich należy odstrzelić.
Zobacz podobne
Dodaj komentarz
Komentarze (13)
-
nurek Data dodania: 2 lata temu Oceń: 1 + / -
Panowie, dużo więcej kormoranów wpada w rybackie siaty,a tak w ogóle to największym szkodnikiem naszych wód są właśnie rybacy a nie kormorany. Kormoran jest selekcjonerem ryb najsłabszych,głównie zjada drobną rybę, a rybacy odławiają wszystko co żyje, zwłaszcza ryby dorosłe które produkują narybek.Prosta chłopska zasada, jak zarżniemy maciorę, to warchlaków nie będzie.
-
leszczak Data dodania: 2 lata temu Oceń: -2 + / -
Rozwiń -
niuniek Data dodania: 3 lata temu Oceń: 0 + / -
Jestem również za tym żeby zredukować ilość tych ptaków zwłaszcza tam gdzie czynią najwięcej szkód tj. stawy oraz jeziora.Nie mniej jednak muszę przyznać że ptaki te poczyniły również wiele dobrego zmniejszając populację babki byczej przy brzegu Bałtyku.
-
Tomasz Nowak Data dodania: 3 lata temu Oceń: 0 + / -
-
m Data dodania: 3 lata temu Oceń: -1 + / -
Rozwiń -
marlesz Data dodania: 3 lata temu Oceń: 3 + / -
Nie będę się na ten temat mądrzył.Problem jest i sprawy nie rozwiąże nasza dyskusja.Decyzję o likwidacji problemu winni podjąć ornitolodzy-naukowcy zasięgając języka w powyższej sprawie w innych krajach gdzie zapewne takie problemy również występują.W zasadzie sama przyroda takie sprawy reguluje ale trwa to dość długo.Odstrzał ptaków nic nie da.Brak pożywienia,naturalny wróg-tępiciel /nie człowiek/sprawę rozwiąże.
Marlesz -
rysbak Data dodania: 3 lata temu Oceń: 0 + / -
Ptaki może i piękne ,ale tak naprawde nie mają naturalnego wroga ,jak by ich zostało 200 to i tak za 5 lat było by ich 1000 ,to nie jest rozwiązanie ,tylko odłożenie sprawy na potem , szkody czynią nie tylko na hodowlach ,na Sanie mocno przetrzebiły stada lipieni i pstrągów ,po ataku kormoranów woda zrobiła się czerwona i dziesiatki martwych i rannych ryb spływało rzeką ,wniosek z tego że nie tylko jedzą ,ale też zabijają ,sprawa się ma tak samo do czapli i wydry .
Czapla zostawia dziury koło głowy ,sporo pstrągów w tym roku znalazłem martwych na dnie rzeki ,ryby widocznie uciekły i dokonały żywota ,wydra zostawia znowu niedojedzone ryby połówki itp. Straty ponoszą hodowcy i wędkarze w końcu sie na to składają .Czekamy na rozwiązanie problemu -
Norbert norbiko Data dodania: 3 lata temu Oceń: 0 + / -
Problem z istnieniem tego gatunku ptaka a konkretnie z jego wciąż narastającą populacją jak to już powiedzieli moi przed rozmówcy powraca jak bumerang i z roku na rok jest coraz gorzej.
Ja rozumiem że są to zwierzeta i jako takie życie powinno zostać uszanowane lecz proszę sobie wyobrazić taką sytuację: ptak ten przez nikoko nie jest atakowany rozmnaza się sobie tak jak to robi teraz, wycina ryby w pień bo przecież musi coś jeść niszczy rośliny a więc swój dom w którym mieszka. Możemy dojść do jednoznacznych wniosków że pozostawiając ten problem bez prób jego rozwiązania ten ptak zniszczy sam siebie przerywając cały zalezny od siebie łańcuch biologiczny, czy to wtedy nazwiemy ochroną ptaka?
Według mnie odstrzał tego gatunku to jedyne jak na dzień dzisiejszy logiczne rozwiązanie tylko czy odstrzał 200 szt coś zmieni? W przyszłości jednak warto by się zastanowić czy ptak ten o którym już się tyle powiedziało nie ma w przyrodzie naturalnego tępiciela być może sokoły lub orły? Jeśli jest taki gatunek zwierząt to warto by w to rozwiązanie inwestować środki finansowe -
kwasik Data dodania: 3 lata temu Oceń: 0 + / -
200 sztuk - poziom istotności znikomy. Myślę, że to jest kaczka puszczona, żeby zobaczyć kręgi, i czy będzie mógł nastąpić ciąg dalszy. Po co zaczynano ochronę? Żeby tępić?
-
Tomasz Nowak Data dodania: 3 lata temu Oceń: -1 + / -
Rozwiń -
Krzysztof Mariak Data dodania: 3 lata temu Oceń: 1 + / -
-
PAWEŁ BUTKIEWICZ Data dodania: 3 lata temu Oceń: 0 + / -
-
plspaw Data dodania: 3 lata temu Oceń: 1 + / -
Przydałoby się, aby w województwie łódzkim podjęto podobną decyzję, co do ograniczenia populacji tych ptaków, gdyż wyrządziły poważne szkody w gospodarstwie rybackim.
reklama
Nasza sonda
Najczęściej komentowane
-
Sum gigant
Komentarzy: 218
-
Niepotrzebne rejestry połowów?
Komentarzy: 202
-
Kłusownictwo: sposób na przetrwanie?
Komentarzy: 112
-
KARTA WĘDKARSKA przez internet
Komentarzy: 109
-
Wpadka kłusownika
Komentarzy: 94
-
O wodzie na Mietkowie
Komentarzy: 92
Wędkarskie bestsellery
-
Czapka Jaxon UJ-CZX02A
CENA: 25,00,-

