Biała Podlaska: Rzeka cuchnie, dorodne ryby są martwe
Przeglad prasy | 2009-07-03 | Wiadomości | Źródło: Dziennik Wschodni [zobacz oryginał] Wydrukuj
Dziesiątki martwych szczupaków, płoci, okoni i leszczy płyną na wierzchu rozlewiska Zielawy. Ale poprzedniego dnia było ich przy brzegu jeszcze więcej. Ktoś musiał zebrać te największe z ryb.
Może nie będzie ich jeść - ma nadzieję Urszula Nowicka z Perkowic, radna gminy Biała Podlaska.
- Nie wierzę, że to tylko gnijące rośliny z zalanych łąk powodują takie masowe śniecie ryb. Pewnie wypuszczono szamba albo jakiś olej do rzeki. Krowy nie chcą wcale pić tej wody - zauważa Zenon Korneluk, mieszkaniec Perkowic i podnosi martwego szczupaka. Następnie z obrzydzeniem odrzuca go do wody.
Henryk Nędziak, zastępca komendanta bialskiej Straży Miejskiej, potwierdza, że słyszał o połowach śniętych lub zdychających ryb i spożywaniu ich. - Dotarły do nas takie informacje. Tymczasem kiedy woda cuchnie, to jedzenie takich ryb nie jest tylko kwestią smakową i estetyczną - zauważa wicekomendant.
Z apelem o unikanie kąpieli w Krznie wystąpili w środę Andrzej Czapski, bialski prezydent i Zofia Badach, powiatowy inspektor sanitarny w Białej Podlaskiej. Służby sanitarne ostrzegają też przed odławianiem śniętych ryb z zanieczyszczonych rzek.
Dariusz Karmasz, prezes Zarządu Okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego w Białej Podlaskiej, przyznaje, że sytuacja w rzekach jest bardzo zła.
Badania wody pobranej z Krzyny na moście w Styrzyńcu pod Białą Podlaską wykazały, że wcale nie ma w niej tlenu. W Neplach zaś było zaledwie 0,2 proc tlenu. - Jest klęska i nie można temu zapobiec - mówi prezes i dodaje, że zdecydowanie odradza jedzenie takich ryb. To może się, skończyć źle - ostrzega.
Edward Dec, kierownik bialskiej Delegatury Wojewódzkiej Inspekcji Ochrony Środowiska, potwierdza, że codzienne badania próbek wody wykazują brak tlenu. A na powierzchni pływa maź powstała z rozkładu substancji organicznych.
- Padłe ryby powinny być zebrane przez służby komunalne miast i gmin. Następnie trzeba poddać je utylizacji. Sygnalizowałem taką potrzebę samorządom - informuje Dec.
Zobacz podobne
Dodaj komentarz
Komentarze (3)
-
Krzysztof Mariak Data dodania: 2 lata temu Oceń: 1 + / -
-
PAWEŁ BUTKIEWICZ Data dodania: 2 lata temu Oceń: 1 + / -
Przy wysokim stanie wody wszystko może się do niej dostać,a na pewno ktoś może do niej coś wylać i zwalić winę na stan wody.Taki gigantyczny kataklizm nie wywiązał się sam z siebie.Szkoda ryb i organizmów które zamieszkiwały dany akwen,trzeba będzie wiele czasu nim to się odbuduje.I po raz kolejny głupota ludzka wykazała wyższość nad rozsądkiem.Zbierać ryby z wody które śnięte są z niewiadomych przyczyn!Po zlokalizowaniu takiego incydentu martwe ryby powinny być od razu usunięte.Oby nikomu taki posiłek nie zaszkodził.
-
Tomasz Nowak Data dodania: 2 lata temu Oceń: 1 + / -
reklama
Nasza sonda
Najczęściej komentowane
-
Sum gigant
Komentarzy: 218
-
Niepotrzebne rejestry połowów?
Komentarzy: 202
-
Kłusownictwo: sposób na przetrwanie?
Komentarzy: 112
-
KARTA WĘDKARSKA przez internet
Komentarzy: 109
-
Wpadka kłusownika
Komentarzy: 94
-
O wodzie na Mietkowie
Komentarzy: 92
Wędkarskie bestsellery
-
Black Mamba Seatbox
CENA: 89,96,-

