Z wędką jest za pan brat

Przeglad prasy | 2009-08-17 | Wiadomości | Źródło: Express bydgoski [zobacz oryginał] Wydrukuj

Oceń:

Patryk Kęsik

Ostatnie zawody z cyklu grand prix odbędą się już we wrześniu na kanale Ulgi w Opolu

Dobrej jakości sprzęt i odpowiednie warunki atmosferyczne na pewno pomogą wygrać w zawodach wędkarskich. Przede wszystkim trzeba mieć talent, tak jak Patryk Kęsik z Nakła. Zazwyczaj młodzi ludzie lubują się w grach komputerowych czy piłce nożnej, jak się jednak okazuje, w tym wieku nie brakuje również miłośników wędkarstwa, którzy odnoszą spore sukcesy.

Patryk Kęsik z koła 109 w Nakle wygrał ostatnie zawody Grand Prix Polski w wędkarstwie spławikowym i objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej.

Zawody odbyły się na kanale w Oświęcimiu, był to Puchar Katowic w Wędkarstwie Spławikowym. Po pierwszej turze nakielanin prowadził z wynikiem 5,695 kilograma, w drugiej zajął trzecie miejsce z 3,090 kilograma. Do końca rozgrywek pozostały jeszcze tylko jedne zawody, które odbędą się 26-27 września na kanale Ulgi w Opolu.

- Z kolegą mamy w klasyfikacji generalnej taką samą liczbę punktów, dlatego ostatnie zawody wszystko rozstrzygną, będziemy walczyć - zapewnia Patryk Kęsik.

Nakielanin wędkarstwem interesuje się od dziewiątego roku życia, kiedy to odbył pierwsze wędkarskie wyprawy z tatą, od ośmiu lat natomiast bierze udział w zawodach.

 

 

W sezonie startuje w pięciu turniejach z cyklu grand prix (od maja do września), w mistrzostwach Polski w czerwcu oraz wielu innych zawodach. Na miejsce rywalizacji zawsze przyjeżdża dzień lub kilka dni wcześniej, żeby poznać wodę i panujące tam warunki. A w zawodach wędkarskich duże znaczenie ma oczywiście pogoda oraz stanowisko, na którym się łowi, zwykle najlepsze jest ostatnie.

- Dla dobrego wędkarza nie ma to jednak aż tak dużego znaczenia. Doświadczony zawodnik złowi dużo nawet ze środkowego stanowiska - mówi wędkarz.

Młody nakielanin łowi ryby cały czas, zarówno latem, jak i zimą w przeręblu.

- Zwykle trenuję wtedy, kiedy chcę, nie mam żadnego reżimu. Najczęściej wybieram się nad Kanał Bydgoski. Niestety, w regionie nie ma zbyt dobrych warunków, Noteć na przykład jest zbyt zarośnięta - mówi Patryk.

Wędkarstwo to również spory wydatek, ceny sprzętu dobrej jakości wahają się od kilku do kilkunastu tysięcy złotych, sama wędka kosztuje około 5 tysięcy.

Już 11 października Patryk wybiera się wraz ze swoim klubem na zawody do Włoch, na które zabiera ich sponsor Tubertini Catfish.

Zobacz podobne

Dodaj komentarz

reklama

Nasza sonda

Czy wybierając się na ryby wyszukujesz ciekawe łowiska w Internecie?

  • tak
  • sporadycznie
  • nie

Głosuj

wyniki

Najczęściej komentowane
Wędkarskie bestsellery