Myśliwi zapolują na kormorany

Przeglad prasy | 2009-09-08 | Wiadomości | Źródło: Nasz Dziennik [zobacz oryginał] Wydrukuj

Oceń:

Ponad pół tysiąca kormoranów czarnych ma zostać odstrzelonych na Warmii i Mazurach. Odstrzał będzie prowadzony do końca listopada głównie w pobliżu stawów hodowlanych, gdzie ptaki wyrządzają największe szkody w hodowli ryb. Nie wiadomo jednak, czy myśliwym uda się wypełnić limit, gdyż polowanie na kormorany jest bardzo trudne.

Zgodę na odstrzał 503 kormoranów wydała Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Olsztynie. To niewielki odsetek wszystkich ptaków tego gatunku żyjących na Warmii i Mazurach - jest ich prawdopodobnie około 13 tysięcy. Myśliwi będą mogli polować na kormorany w sąsiedztwie stawów hodowlanych (tylko na tych terenach można z kormoranów zdjąć na kilka miesięcy w roku ochronę prawną przed odstrzałami), gdzie wyrządzają one ogromne straty w populacji ryb. To był też w zasadzie jedyny powód, dla którego składane były wnioski o zezwolenie na odstrzał tych ptaków.

O tym problemie, który dotyka zresztą hodowców ryb również w innych regionach kraju - bo kormoran gnieździ się nie tylko w Krainie Wielkich Jezior - pisaliśmy już na łamach "Naszego Dziennika" wielokrotnie. Ptaki łowią głównie karpie. W efekcie, jak twierdzą rybacy, kolonia kormoranów jest w stanie wyłowić więcej karpi niż ludzie odławiający ryby w celach handlowych. Tym samym gospodarstwa rybackie ponoszą ogromne straty. Przyrodnicy przyznają, że jest to problem, gdyż dorosły kormoran może zjeść dziennie nawet pół kilograma ryb, a jeśli karmi młode w gnieździe, to wyławia dodatkowy kilogram. Nawet tylko kilkadziesiąt osobników gnieżdżących się w pobliżu stawu hodowlanego potrafi szybko przetrzebić populację karpi.

 

 

Myśliwi, choć mają wolną rękę w polowaniach na kormorany, wcale nie są pewni powodzenia sukcesu tej akcji. Ustrzelenie 503 ptaków przez różne koła łowieckie wydaje się zadaniem łatwym, ale tylko pozornie. Okazuje się, że ptaki te to bardzo inteligentne stworzenia, które szybko wyczuwają zagrożenie i zdarzało się już nieraz, iż podrywały się do lotu, widząc myśliwych z daleka. Teraz będzie zapewne podobnie.

Można się też spodziewać protestów niektórych organizacji ekologicznych, które wezmą kormorany w obronę. Ale nawet ekolodzy zdają sobie sprawę, że częściowy odstrzał jest niezbędny. Populacja tych ptaków jest już w niektórych rejonach tak duża, że zaczynają zagrażać miejscom lęgowym innych gatunków. Ich odchody z kolei powodują obumieranie drzew. Kormorany czarne znakomicie bowiem wykorzystały to, że od wielu lat są pod ochroną. Ich populacja, która niegdyś była rzeczywiście niewielka, została jednak odbudowana. Ministerstwo Środowiska nie zgadza się jednak na całkowite zdjęcie ochrony z kormoranów. Istnieje bowiem obawa, że wtedy populacja ptaków, będących jednym z symbolów naszego kraju, zostałaby szybko przetrzebiona, zwłaszcza przez kłusowników.

Zobacz podobne

Dodaj komentarz

Komentarze (7)

  • Piotr Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -

    serir

    @ Paweł- "już nie długo dzięki tej zarazie (czyt. kormoran) nie będzie w naszych pięknych jeziorach niestety nic ." - zastanawiałem się nad sensem tego stwierdzenia, i tak sobie dywagując, przyszło mi na myśl pytanie : czy kormoran to nowy gatunek ptaka?
    Chyba ;) ...nie. Problem tkwi w tym, że my- wędkarze , chcemy tak jak hodowcy karpi, by ryby były tylko dla nas i aby było ich jak najwięcej. Przypuszczam nawet, ze gdyby nie hodowcy, to "strona wędkarska" nawet by na kormorany nie zwróciła uwagi . Te ptaki to jeden z symboli naszych rzek i jezior. Były od "zawsze" i nie przypuszczam by kiedyś jadły mniej, niż jedzą dziś. Tak samo zakładały kolonie, tak samo jadły, trawiły, sr.......niszczyły drzewa. Różnica polega tylko na tym, że kiedyś nie było hodowców potrafiących skarżyć się do ministra jednego i drugiego, oraz nie było wędkarzy od których ściągano opłaty na zarybienie i nie można było zwalić winy za miałkie efekty tych zarybień. Nie lubię tych ptasiorów, ale nie dajmy się też zwariować. Czarnowidztwo...gdyby miało się spełnić, to by się spełniło już dużo wcześniej. A jak wiemy - kiedyś to były ryby. I było ich dużo.

  • Pawel Muczynski Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -

    Może w końcu coś się ruszy w tej sprawie. Po wieloletnim nagłaśnianiu sprawy przez liczne media lokalne dotarło też echo i tam na górę gdzie to nigdy nic nie słychać. No cóż dobre i te 503 sztuki, jednak wiem od braci łowieckiej że to i tak nic , ponieważ nie ma chętnych do strzelania do tych ptaków. Kormoran nie jest ani piękny no i trofeum to też jest liche. Tak więc i tak nic się nie zmieni a szkoda bo już nie długo dzięki tej zarazie (czyt. kormoran) nie będzie w naszych pięknych jeziorach niestety nic .

  • Sebastian Jóźwiak Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -

    zdrapek

    Domyślałem się że będzie pozwolenie na odstrzał części populacji ale czemu tylko w okolicach stawów hodowlanych? Przecież hodowca ma możliwości ochrony swojej "plantacji" tylko to wymaga dodatkowych kosztów. "Tylko na tych terenach można z kormoranów zdjąć na kilka miesięcy w roku ochronę prawną przed odstrzałam" - możliwe ze w tej kwestii w ostatnim czasie zmieniło się Prawo Ochrony Środowiska, ale nie sadze;- tylko że wydanie pozwolenia na odstrzał w celu zmniejszenia populacji chronionego prawnie zwierzęcia na określonym terenie wymaga więcej zaangażowania a komu tam się chce... Przecież takie pozwolenie może wydać Wójt, Burmistrz lub Prezydent Miasta w porozumieniu z ministrem Ochrony Śr.
    Chyba że już mi się coś zmieniło w ustawodastwie.

  • przemysław górka Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -

    gorczas1

    A najgorzej jak kormorany zauważą kolorowe ryby,widziałem koło Poznania efekt działalnosci kormoranów.Wyspa ,na której korony drzew spalone od ich odchodów ,straszny widok.

  • Piotr Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -

    serir

    Szkoda, ale tak samo szkoda było bobrów padających z powodu zatrucia wody, i tak samo będzie szkoda rodzimych gatunków ryb, bo sapa lub babka zawleczona z zlewni m. Kaspijskiego wyprą je z niszy pokarmowej jakie zajmowały od zawsze. Interesy człowieka zawsze brały górę i wygrywały z przyrodą. Jednak w tym wypadku, będę hipokrytą i zbytnio się nie zmartwię. Chociaż powód do zmartwień by był - szkoda, że tylko w obrębach hodowlanych, a nie w bardziej "rozrośniętych " koloniach, nad jeziorami.

  • Grzegorz Major Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -

    abraham

    W moim mieście zostały podjęte ostateczne środki w sprawie kormoranów, swego czasu wyżerały a wód wszystko co się dało, plus oczywiście sztuki rybek ze świeżego zarybiania. Liczba tych ptaków bardzo się powiększała czyniąc coraz to większe szkody. Polowania na te ptaki naprawdę dają efekt, populacja maleje, szkody są mniejsze. Jak w każdej sprawie, ingerencji człowieka w przyrodę, należy zachować umiar.

  • PAWEŁ BUTKIEWICZ Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -

    esox

    Ostatnio słyszałem o odstrzale 200 kormoranów teraz liczba wzrosła do 503 sztuk.Ciekawe ile będzie w rzeczywistości.Sprawa z kormoranami jest troszkę trudna do rozwiązania bo z jednej strony szkoda ptactwa a z drugiej szkoda hodowców i ryb.Ciekawe jak to się potoczy.

reklama

Nasza sonda

Ile rocznie wydajesz na wędkowanie?

  • do 500,- zł
  • 500,- do 1000,- zł
  • 1000,- do 2000,- zł
  • 2000,- do 3000,- zł
  • 3000,- do 4000,- zł
  • powyżej 4000,- zł

Głosuj

wyniki

Najczęściej komentowane
Wędkarskie bestsellery