Test woblerów łamanych Corona Fishing

Nowości | 2009-09-09 | CORONA - FISHING | Źródło: www.corona-fishing.pl [zobacz oryginał] Wydrukuj

Oceń:

pstrąg

Końcówka sezonu pstrągowego to dość wymagający dla wędkarzy okres. Pstrągowe rzeki już mocno przełowione, a pstrągom bardzo opatrzyły się nawet najbardziej dziwaczne przynęty.

Postanowiliśmy przetestować najnowsze woblery Corona Fishing, aby choć wstępnie potwierdzić ich wielką skuteczność na pstrągowych cwaniakach. Cztery nowe modele: Meres, Sykit, Zgar i Kobel, zostały poddane wnikliwej obserwacji - zarówno przez wędkarzy, jak również dzikie pstrągi.

Woda w sierpniowej rzece nieco nas rozczarowała. Krystaliczna przezroczystość i bardzo niski stan, nie wróżyły nic dobrego. Takie warunki wymagają największej ostrożności i bardzo wyrafinowanego podejścia do ryb. W takich właśnie warunkach doskonale spisują się woblery łamane. Na pierwszy ogień poszedł Zgar, czyli wierna imitacja głowacza. Dla tego woblerka należy szukać bardzo specyficznych miejsc. Kamienie porośnięte mchem, korzenie, i gruby żwir. Zatem podstawa to odnalezienie stanowisk, gdzie przebywają prawdziwe głowacze. Zgar to dziwaczny woblerek, który dla wielu wędkarzy okaże się trudny w obsłudze. Jest wykonany w taki sposób, aby podczas jednostajnego prowadzenia, co jakiś czas uciekał na boki. Takie zachowanie maksymalnie prowokuje pstrąga do ataku. Poza niestandardowymi zachowaniami Zgar pracuje delikatnie migocząc ogonkiem przy stabilnej, lusterkującej pracy przedniej części woblera.
Meres to strzebelka, czyli można powiedzieć wobler uniwersalny na klenie, brzany czy pstrągi. Świetna praca, bardzo drobniutka, połączona z mocnym lusterkowaniem i fikuśnymi odjazdami na boki. Po pierwszym dniu Meres okazał się naszym faworytem. Złowił kilka pstrągów i okoni.

Sykit wydaje się nam najbardziej standardowym wobkiem z całej czwórki. Pracuje bardzo równo i bardzo intensywnie lusterkuje. Ten łamaniec dość szybko i mocno schodzi do dna i dopiero stukając o dno sterem ukazuje swoje walory. Po każdorazowym dotknięciu dna delikatnie wykłada się na bok, imitując żerującą kozę. Łowienie woblerem Sykit w piaszczystych zastoiskach oraz we wlewach dołów, okazało się bardzo atrakcyjne. Na tego właśnie woblerka skusił się największy pstrążek z wyprawy.
Kobel to dziwaczny łamaniec. Wydaje się być zbyt duży na pstrągi. Jednak po tym, jak skusił do ataku kilka 20cm rybek, szybko zmieniliśmy zdanie. Okazało się, że Kobel idealnie nadaje się do obławiania głębokich, prostych odcinków rzeki, gdzie wczesną wiosna odpoczywają po tarle największe ryby.

Test dla woblerów łamanych Corona Fishing wypadł bardzo zachęcająco. Najwięcej pstrągów złowiliśmy na Zgara. Trzeba jednak powiedzieć, że złamany głowacz jest dość trudnym woblerem w obsłudze. Możemy powiedzieć, że pstrągi wyskakiwały do niego z każdej dziury, jednak do ukazania swojej pełnej skuteczności, potrzebuje odpowiedniej wody i odpowiedniego prowadzenia. Meres okazał się woblerem najbardziej uniwersalnym, łowił praktycznie w każdych warunkach - zarówno pstrągi, okonie i klenie. Sykit to już grubszy kaliber i wymaga odpowiedniej wody do łowienia. Jest przeznaczony na sporą rybę i to właśnie on okazał się zwycięzcą naszego testu. Złowił pstrąga 39cm. Kobel, czyli złamany śliz, to pstrągowe big fish. Wymaga naprawdę specyficznych warunków lub premedytacji do złowienie grubego pstrąga.

Teraz nadszedł czas odpoczynku dla pstrągów. Wiosna przyniesie kolejną odsłonę testu łamanych woblerów Corona Fishing.

 

Dodaj komentarz

Komentarze (1)

  • Grzegorz Major Data dodania: 2 lata temu Oceń: 2 + / -

    abraham

    No proszę bardzo ciekawy artykuł, od dawna się nosiłem z zamiarem kupna takiego woblerka.
    Zawsze na drodze do mojego zakupu stawały przetestowane i znane mi woblerki inne przynęty, nigdy nie byłem pewien tych "śmiesznych" łamańców. Artykuł ten zainspirował mnie do tego aby zmienić swoje przyzwyczajenia i zakupić chociaż dwa lub trzy egzemplarze takowej przynętki. Mam nadzieje że i na mojej wodzie się sprawdzą i skuszą nie jedną rybkę do brania. Pozdrawiam serdecznie.

reklama

Nasza sonda

Czy wybierając się na ryby wyszukujesz ciekawe łowiska w Internecie?

  • tak
  • sporadycznie
  • nie

Głosuj

wyniki

Najczęściej komentowane
Wędkarskie bestsellery