Nad Parsętą rozpoczyna się akcja przeciw kłusownikom. Ręce precz od łososia
Przeglad prasy | 2009-10-06 | Wiadomości | Źródło: Głos Koszalina [zobacz oryginał] Wydrukuj
Rozpoczął się sezon ochronny łososi i troci. Państwowe i społeczne służby oraz miłośnicy
Parsęty jednoczą front dla obrony wędrującej na tarło królewskiej ryby.
– Tylko w środę ściągnęliśmy z rzeki cztery zastawione przez kłusowników siatki – mówił nam wczoraj Jerzy Mazur, komendant kołobrzeskiej Społecznej Straży Rybackiej. Dla 10 społeczników rozpoczął się gorący okres. Bo czas tarła, gdy łososie i trocie prą w górę rzeki, to kłusownicze żniwa.
– Największym bestialstwem wykazują się ci, którzy kłusują rażąc prądem – denerwuje się Jerzy Mazur. – Zabijają nie tylko łososie i trocie, po które przyszli, ale wszystko wokół, co żyło w wodzie.
– Prawdziwą rzeźnię gotują rybom szarpaki, czyli toporne wędki z rozszarpującymi ciała ryb kotwiczkami – tłumaczy komendant.
– Kłusownik podrywa je, gdy ryby choć musną wędkę. Na jedną złapaną wten sposób rybę przypada 10 potwornie okaleczonych! Płyną potem dalej, ile im sił starczy i giną. Kiedy człowiek widzi te porażone prądem albo poszarpane ryby, chciałby takich kar dla kłusowników, żeby im na całe życie w pięty poszło! – nie wytrzymuje emerytowany strażnik graniczny, miłośnik wędkarstwa.
Społeczną Straż Rybacką tworzą tacy jak on zapaleńcy, w różnym wieku, różnych zawodów, w każdej wolnej chwili patrolujący rzekę. Złapanemu kłusownikowi grozi kara grzywny lub do dwóch lat ograniczenia wolności. Ryzyko podejmują zwłaszcza mieszkańcy popegeerowskich wiosek nad Parsętą. Zatrzymani zwykle tłumaczą się biedą.
– Wielokrotnie zdarzało się nam przyłapywać na gorącym uczynku ojca z synem – mówi Roman Biernacki, komendant kołobrzeskiej placówki Straży Granicznej.
– Bo kłusownictwo często traktowane jest wręcz jak fach przechodzący z pokolenia na pokolenie. Kołobrzeska Straż Graniczna pełni funkcję koordynatora działań wszystkich służb z policją włącznie, zaangażowanych w walkę z kłusownikami na terenie powiatów kołobrzeskiego i koszalińskiego. Do akcji znów przystąpiła grupa specjalna strażników granicznych, nazywanych "rangersami”. Do końca roku (sezon ochronny na łososie i trocie kończy się 1 stycznia) ich jedynym zadaniem będzie walka z kłusownictwem na rzece.
Zobacz podobne
Dodaj komentarz
Komentarze (23)
-
Piotr Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
Owszem, skoro każdy ma prawo do własnej opinii, to Ty również. Ja też. I tak sobie myślę, że nie ma sensu dłużej Cię przekonywać, że białe jest jednak białe, skoro Twoja ocena może zależeć od Twojego humoru. Tak samo nie mam ochoty już tłumaczyć, że istnieje duża różnica pomiędzy kłusowaniem a zabijaniem. To powinno zrozumieć nawet dziecko. Dla zrozumienia tej zależności, proponuję zatłuc ciupagą pobliskiego gazdę, za wywieszenie lepu na muchy w lato. Dla miłośnika owadów, taki czyn z pewnością będzie zasługiwał na upamiętnienie jakąś zgrabną figurką....powiedzmy z brązu. a co do kary śmierci... To już poważniejsza sprawa i temat do dyskusji, ale pod warunkiem że rozmówca będzie dysponował odpowiednim poziomem wiedzy i intelektu (choćby po to, by zrozumieć jaki jest cel kary i stwierdzić, czy śmierć nie przeszkodzi w "odbiorze" sensu kary). No ale to nie jest temat na to forum i ten portal.
-
Tomasz Nowak Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
-
Tomasz Nowak Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
-
Tomasz Nowak Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
Do wyciągania własnych wniosków napewno mam prawo a jak ktoś odbiera je to jego sprawa i nie mam zamiaru się tłumaczyć z rzekomego podważania inteligencji. Ja patrzę na sprawę kategoriami, nie przemawia przeze mnie tolerancja bo takowy jestem gdy wszystko gra, a nie wtedy gdy człowiek tępi to co słabsze... bo to człowiek... kara śmierci za zabicie człowieka też dla wielu jest czymś dziwnym, bo jak to tak...
-
Piotr Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
Tomku, potrafię zrozumieć żal powodowany ginięciem ryb. Potrafię zrozumieć wściekłość i chęć odwetu i "odwdzięczenia się" za krzywdę polegającą na niszczeniu tego co drogie, podziwiane bądź wręcz kochane. Ale każda emocja musi znaleźć odniesienie do realiów w których żyjesz i mieć właściwą skalę oceny. Żebyś dobrze zrozumiał - ilu kłusowników byś utopił, za wyłowienie 10 kilogramów nie wymiarowych ryb?
No i na końcu - ja bardzo nie lubię, gdy rozmówca stara się włożyć w me pióro (usta), słowa bądź stwierdzenia których nie wypowiedziałem. Nie lubię, bo to jest zwyczajne kłamstwo. nie lubię, bo to jest cwaniactwo. Nie lubię, bo to jest brak szacunku dla rozmówcy. I wreszcie nie lubię, bo to jest próba podważania mojej inteligencji. Masz do tego wszystkiego prawo?
Jeżeli masz, to wskaż mi miejsce gdzie napisałem, że "kłusownik może powodować spustoszenie, ranić śmiertelnie ryby hakami i prądem". A jeżeli nie napisałem tego, to bądź uprzejmy nie wypisywać więcej bzdur tylko dlatego, że Twój młody wiek daje Ci przekonanie o równorzędności życia ryby i człowieka, oraz pomyśl w przyszłości, zanim napiszesz równie wyssane z palca objawienia. -
Piotr Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
Tomku, potrafię zrozumieć żal powodowany ginięciem ryb. Potrafię zrozumieć wściekłość i chęć odwetu i "odwdzięczenia się" za krzywdę polegającą na niszczeniu tego co drogie, podziwiane bądź wręcz kochane. Ale każda emocja musi znaleźć odniesienie do realiów w których żyjesz i mieć właściwą skalę oceny. Żebyś dobrze zrozumiał - ilu kłusowników byś utopił, za wyłowienie 10 kilogramów nie wymiarowych ryb?
No i na końcu - ja bardzo nie lubię, gdy rozmówca stara się włożyć w me pióro (usta), słowa bądź stwierdzenia których nie wypowiedziałem. Nie lubię, bo to jest zwyczajne kłamstwo. nie lubię, bo to jest cwaniactwo. Nie lubię, bo to jest brak szacunku dla rozmówcy. I wreszcie nie lubię, bo to jest próba podważania mojej inteligencji. Masz do tego wszystkiego prawo?
Jeżeli masz, to wskaż mi miejsce gdzie napisałem, że "kłusownik może powodować spustoszenie, ranić śmiertelnie ryby hakami i prądem". A jeżeli nie napisałem tego, to bądź uprzejmy nie wypisywać więcej bzdur tylko dlatego, że Twój młody wiek daje Ci przekonanie o równorzędności życia ryby i człowieka, oraz pomyśl w przyszłości, zanim napiszesz równie wyssane z palca objawienia. -
Tomasz Nowak Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
To, jakby nie patrzył - też człowiek, i nie powinno się robić krzywdy takiemu, czy to "w łeb", czy to " z kopa".
Czyli wg. kolegi Piotra kłusownik może powodować spustoszenie, ranić śmiertelnie ryby hakami i prądem a jego nie można?? A czym ryba sobie na to zasłużyła, jakie ma szanse wobec takowego. Czemu ma się żywcem gotować albo gnić?? To chyba ten kłusol bardziej na to zasługuje. -
Piotr Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
Myślę, że polucja i PSR jest "po naszej stronie", choćby z względu na własne statystyki wykonania obowiązku ustawowego. Czasem nawet mają podobne do naszych (wędkarskich) zapatrywania na kłusownictwo, które nie korelują z ich zarobkami i liczebnością w przeliczeniu na ha dozorowanego obszaru.
Moim zdaniem, najgorsze jest podejście sądów. Zwyczajna kradzież jest zazwyczaj kwalifikowana, jako "czyn o znikomej szkodliwości społecznej"(termin znany chyba wszystkim wędkarzom). A to znaczy, że okradający te kilkaset tysięcy członków PZW (i mnie - m.in.) złodziej, nie wyrządza krzywdy, lub wyrządza małą. I w dodatku - mała ona jest pod względem społecznym (!). Nie wiem... ale chyba to znaczy, że jesteśmy albo małą grupą społeczną, albo w miarę liczną, tylko z naszym interesem i opinią nie trzeba się liczyć.
Pal licho tę "nietykalność" kłusola. To, jakby nie patrzył - też człowiek, i nie powinno się robić krzywdy takiemu, czy to "w łeb", czy to " z kopa". Ale nie rozumiem, dlaczego interes tak licznej grupy społecznej jest mniej istotny od interesu kilku złodziei, łamiących prawo!!!
A może to prawo jest do dupy, a sądy i sędziowie ferują prawidłowe i adekwatne do czynu wyroki? Ten brak rozumienia prostej sytuacji, jest dla mnie najgorszy. Bo skazuje mnie na poczucie bezsilności i wrażenie, że jestem obywatelem gorszej kategorii. -
Tomasz Nowak Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
Za kłusownictwo prądem - krzesło elektryczne, za szarpaka - powiesić za żebro, za sieci - założyć sieć w biegu silnej, rwącej i głębokiej sieci i go wrzucić powyżej tego miejsca. Myslę że takie kary i ze trzy takie wyroki na trzy przypadki kłusownictwa i problem byłby z głowy. A kara nie taka drastyczna bo kłusol i tak nie będziecie cierpiał za kilka kilkanaście kilkadziesiąt sztuk jakie zabił, i za tysiące cierpiących wędkarzy z powodu jego, hm... "działalności".
-
Tomasz Nowak Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
Za kłusownictwo prądem - krzesło elektryczne, za szarpaka - powiesić za żebro, za sieci - założyć sieć w biegu silnej, rwącej i głębokiej sieci i go wrzucić powyżej tego miejsca. Myslę że takie kary i ze trzy takie wyroki na trzy przypadki kłusownictwa i problem byłby z głowy. A kara nie taka drastyczna bo kłusol i tak nie będziecie cierpiał za kilka kilkanaście kilkadziesiąt sztuk jakie zabił, i za tysiące cierpiących wędkarzy z powodu jego, hm... "działalności".
-
Radosław Guzek Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
wiesz Piotrze co jest najgorsze w tym co napisałeś ?
że kurka masz racje :/
pewnie nie tędy droga w łep i z buta ale żeby tak nie było WY doświadczeni wędkarze i ja POCZĄTKUJĄCY musimy miec za swoimi plecami takich sprzymierzeńców jak PSR; POLICJA i wreście tych najwazniejszych SĄDY :)
dopóki tego nie będzie, a zreszta szkoda pisać :/ -
Radosław Guzek Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
troszke mi WAS żal ;)
to nie jest narzędzie kłusownicze a tylko kotwica z pilkera z dociążeniem :D
można by się pokusić o napisanie że to zwykła OŁOWIANKA :D
ciekawe jak by tak spotkał szanownego pana kłusola, który łapie rybki na prądzik i wrzucił jego do wody i go tak samo potraktował a na koniec by taką ołowianeczką pomógł mu się wydostać z wody :)
ciekawe jak by się wtedy poczuł ? -
kwasik Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
Sezon (okres) ochronny kończy się 31 grudnia, a nie 1 stycznia!
-
Dariusz Dylewski Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
-
Dariusz Dylewski Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
-
PAWEŁ BUTKIEWICZ Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
-
Grzegorz Major Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
-
Krzysztof Mariak Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
Zgadzam się z kolegą Dariuszem, dopóki nasze prawo będzie ulgowo tratować taki proceder, choć to nielegalne, to każdemu złapanemu kłusownikowi, należało by sprawić taki łomot, żeby zapamiętał go do końca życia. Taka kara bardziej zapadła by w pamięci niż kilkaset złoty grzywny i dwa razy by się zastanowił, zanim ponownie wrócił by nad wodę.
-
Dariusz Dylewski Data dodania: 2 lata temu Oceń: 1 + / -
-
PAWEŁ BUTKIEWICZ Data dodania: 2 lata temu Oceń: 1 + / -
-
Bartosz Gniot Data dodania: 2 lata temu Oceń: 1 + / -
reklama
Nasza sonda
Najczęściej komentowane
-
Sum gigant
Komentarzy: 218
-
Niepotrzebne rejestry połowów?
Komentarzy: 202
-
Kłusownictwo: sposób na przetrwanie?
Komentarzy: 112
-
KARTA WĘDKARSKA przez internet
Komentarzy: 109
-
Wpadka kłusownika
Komentarzy: 94
-
O wodzie na Mietkowie
Komentarzy: 92
Wędkarskie bestsellery
-
Chwytak z wagą elektroniczną Jaxon AK-WAM001
CENA: 75,00,-

