Dziesiątki tysięcy ryb trafi do wędkarskiego raju
Przeglad prasy | 2009-10-08 | Wiadomości | Źródło: Dziennik Polski24 [zobacz oryginał] Wydrukuj
JEZIORO CZORSZTYŃSKIE. Tysiące sztuk młodych troci jeziorowej zostanie wpuszczonych do jeziora na przystani Zamajerz - Niedzica Zamek.
Do wód Dunajca trafi zaś ok. 5 tysięcy sztuk młodziutkiej głowacicy i 10 tys. sztuk pstrąga potokowego. W ramach zarybiania tego tak popularnego wśród wędkarzy terenu do jeziora na Polanie Sosny zostanie z kolei wpuszczony oznakowany metrowy egzemplarz głowacicy. Akcja zarybiania ma w sumie kosztować ok 12 tysięcy złotych.
- Będzie ona finansowana z licytacji gadżetów i sprzętu wędkarskiego, część z tych pieniędzy pochodzi jeszcze z ubiegłorocznej akcji - wyjaśnia wójt gminy Czorsztyn Waldemar Wojtaszek. Podkreśla, że głównym organizatorem zarybiania jest krakowski klub Głowatka. - My jednak ze swej strony wraz z wójtem Łapsz Niżnych Pawłem Dziubanem pomagamy tej pożytecznej w akcji. Jest to nowa szansa dla naszego regionu trzech krain. A sami organizatorzy zachęcają do przyjazdu nad jezioro w sobotę. - Każdy uczestnik ma zagwarantowane w cenie imprezy łowienie, nocleg, wyżywienie, udział w watrze góralskiej oraz zaproszenie do wspólnego zarybiania - zachęcają członkowie klubu Głowatka.
Jak się okazuje, choć głowacica nie jest rybą typową dla jeziora i Dunajca, świetnie od lat się tu aklimatyzuje. - Jest przenoszona z Dunaju, jednak znalazła tu wyjątkowo dobre warunki i naturalnie się już rozmnaża - mówi Wojtaszek, równocześnie zapalny wędkarz.
To dlatego jest tu raj dla wędkarzy muchowych, którzy przyjeżdżają tu z całej Polski, a szczególnie z Małopolski i ze Śląska oraz z zagranicy z Niemiec i Anglii. Z kolei w wodach Dunajca występuje w dużych ilościach obok głowacicy pstrąg potokowy. Wędkarze łowią go zarówno w Sromowcach Niżnych, jak i Wyżnych. - Można powiedzieć, że brodzą oni w wodzie od dolnej zapory aż do przełomu Dunajca.
Z nową modą na łowienie ryb łososiowatych występujących w jeziorze i Dunajcu idą i właściciele kwater oraz pensjonatów. W swej ofercie wymieniają łowiska oraz występujące gatunki ryb. A tych jest tu rzeczywiście nie mało. - W samym jeziorze mamy głowacice, szczupaki, sandacze, trocie, a także ryby denne jak karpie i liny - wylicza wójt.
Dodaje, że to dlatego gmina Czorsztyn swój rozwój wiąże teraz z rozwojem wędkarstwa. - Mam nadzieję, że ten sport i równocześnie hobby coraz większej liczby mężczyzn pozwoli nam na dalszy rozwój atrakcyjności naszej gminy - mówi Waldemar Wojtaszek. I to prawda w sezonie letnim coraz częściej widać wędkarzy wypływających na jezioro łodziami.
Zobacz podobne
Dodaj komentarz
Komentarze (5)
-
Sebastian Jóźwiak Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
-
Piotr Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
Nowa, nowa...bo do tej pory, od lat preferowaną i wręcz historyczną "modą", było łowienie leszczy i karpi. Tym "dobrem" zarybienia szły pełną parą. A jakby dodać do tego amura czy inne "wspaniałości" wpuszczane wszędzie gdzie tylko było można, to zarybienie salmonidami innymi niż tęczak należy uznać za , jak najbardziej - nową :D. Może przerodzi się ona w modę o historycznych uwarunkowaniach. Byle łowienie nie stało się modą włościańską, zwłaszcza na tarliskach rzecznych.
-
leszczak Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
"nowa moda na łowienie ryb łososiowatych"
...
:D -
Grzegorz Major Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
reklama
Nasza sonda
Najczęściej komentowane
-
Sum gigant
Komentarzy: 217
-
Niepotrzebne rejestry połowów?
Komentarzy: 201
-
Kłusownictwo: sposób na przetrwanie?
Komentarzy: 112
-
KARTA WĘDKARSKA przez internet
Komentarzy: 109
-
Wpadka kłusownika
Komentarzy: 94
-
O wodzie na Mietkowie
Komentarzy: 92
Wędkarskie bestsellery
-
Wędka Mikado Crystal Ice 501 MK
CENA: 21,00,-

