Woda ma być czysta jak kryształ

Przeglad prasy | 2009-10-13 | Wiadomości | Źródło: Gazeta Współczesna [zobacz oryginał] Wydrukuj

Oceń:

Rewolucyjną metodę oczyszczania jeziora chce zastosować samorząd Gołdapi. Jest to chińska glinka phoslock, która zneutralizuje fosfor i inne zanieczyszczenia.

Władze Gołdapi szukały pomysłu, by uzdrowiskowe miasto nie musiało w sezonie letnim zamykać kąpielisk.

– To spadek po "użyźnianiu” jeziora z PGR-ów i ściekach. Wskaźniki czystości wskazują na pozaklasowy stan wody. Kąpieliska zamykaliśmy wiele razy – mówi Elżbieta Sakowicz z wydziału ochrony środowiska w gołdapskim magistracie.

Samorząd Gołdapi postanowił rozprawić się z tym problemem.
– Stosowane już metody napowietrzania to długi nieskuteczny proces. Widziałem, jak glinka phoslock zadziałała na jeziorze w Niemczech. Sypie się to raz i po miesiącu jest piorunujący efekt, woda staje się przejrzysta jak w Morskim Oku – wyjaśnia ideę pomysłu Jacek Morzy, wiceburmistrz Gołdapi.

 

 

Phoslock jest środkiem biologicznym, na bazie specjalnej glinki sprowadzanej z Chin. Substancję tę stosuje się w Nowej Zelandii i Australii. W krajach zachodniej Europy też prowadzi się eksperymenty z chińską glinką.

– Środek wiąże fosfor, przez co zabiera pożywienie glonom. Nieszkodliwa warstwa odkłada się na dnie, a w zbiorniku jest więcej tlenu. Jezioro oczyszcza się i ożywa błyskawicznie – tłumaczy zasadę działania phoslocka Jacek Morzy.

Samorząd Gołdapi opracował wniosek "Renaturyzacja zdegradowanego ekosystemu jeziora Gołdap”. Projekt czeka już tylko na ocenę Centrum Koordynacji Projektów Środowiskowych. Rekultywacja będzie kosztowała 3,2 mln zł. Gmina wyłoży jednak na ten cel niecałe pół miliona. Reszta będzie sfinansowana ze środków unijnych.

Zobacz podobne

Dodaj komentarz

Komentarze (2)

  • Mirosław Gągalski Data dodania: 2 lata temu Oceń: 1 + / -

    Zamiast kupować glinkę z Chin za miliony, za tysiące zbadać co w glince wiąże szkodliwe składniki wody w formę nierozpuszczalną w wodzie, za drugie tysiące kupić składniki, rozsypać/rozlać i... "mamy nowe Morskie Oko". Za wydane miliony będziemy mieli w Polsce same "perskie", tfu, Morskie Oka.

  • Piotr Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -

    serir

    "Sypie się to raz i po miesiącu jest piorunujący efekt, woda staje się przejrzysta jak w Morskim Oku" - jakoś jestem sceptycznie nastawiony do pomysłu. Obiecanki świetlanej przyszłości już przerabiałem w swoim życiu, a pomysłu na to , jak wykonać egzemplarz "stoliczku, nakryj się" jeszcze nikt nie miał i nie ma. Gdzieś te zanieczyszczenia, nawet związane, zostaną. Nie "wyparują" , nikt ich do stodoły pod siano nie schowa przecież, tylko nadal będą w wodzie. A ponad to, samo usunięcie fosforu, to nie wszystko. Pozostanie jeszcze azot i jego związki, które najbardziej szkodzą bo to najważniejszy składnik w obiegu materii (dla roślin, zwierzęcych organizmów złożonych i jednokomórkowych również). Taka wybiórcza sedymentacja.....wątpię. Ale dobrze, że próbują. Może techniką - ziarnko do ziarnka, coś da się zrobić.

reklama

Nasza sonda

Czy wybierając się na ryby wyszukujesz ciekawe łowiska w Internecie?

  • tak
  • sporadycznie
  • nie

Głosuj

wyniki

Najczęściej komentowane
Wędkarskie bestsellery