Zatopiona łódź z Darłowa odnaleziona, a w niej ciało zaginionej kobiety
Przeglad prasy | 2009-10-13 | Wiadomości | Źródło: Głos Koszaliński [zobacz oryginał] Wydrukuj
Płetwonurkowie znaleźli w końcu ciało nieżyjącej żony właściciela łodzi, która zatonęła w Bałtyku w okolicach Darłowa prawie miesiąc temu
Przypomnijmy, niespełna miesiąc temu, około 10 mil od brzegu morskiego w Darłowie, zatonęła prywatna łódź motorowa należąca do szypra spod Darłowa. Ponad 7-metrowa łódź wypłynęła wówczas w dziewiczy rejs - została bowiem niedawno kupiona przez szypra. W rejs, na wędkowanie, wypłynęła rodzina właściciela jednostki (żona i córka) oraz sześciu wędkarzy z Miastka i okolic. W pewnej chwili łódź zaczęła tonąć. Niestety, nie udało się uratować żony szypra, która była pod pokładem.
Akcja ratownicza błyskawicznie zamieniła się w poszukiwawczą. Poszukiwania nie przyniosły skutku. Wznowiono je na drugi dzień; bezowocnie - nie udało się trafić na łódź, ani na zwłoki. Akcję trzeba było przerwać do czasu poprawy warunków pogodowych. Dochodzenie wszczęła jednocześnie policja pod nadzorem prokuratury, a także izba morska.
- W zeszłym tygodniu przy pomocy sonaru udało nam się namierzyć miejsce, gdzie spoczęła łódź - powiedział nam kapitan North Star Krzysztof Kostrzewa, który prowadził poszukiwania. - Warunki nie pozwalały jednak na zejście pod wodę. Udało się to zrobić w niedzielę, gdy warunki były o wiele lepsze. Łódź znajdowała się na głębokości 36 metrów, około 100 metrów dalej, gdzie zatonęła (silnik prawie do końca pracował, dlatego łódź dryfowała - dop.red.).
Śledztwo do tej pory nie pozwoliło jeszcze ustalić, co było przyczyną zatonięcia łodzi. - Najważniejsze, że znaleziono ciało kobiety uznanej za zaginioną - mówi Ryszard Gąsiorowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Koszalinie. - Co do ustalenia przyczyn, niewykluczone, że trzeba będzie powołać biegłego. Wiadomo, że łódź była przebudowywana w stoczni - trzeba będzie ustalić, na ile to wpłynęło na jej stateczność. Nie ma natomiast jeszcze decyzji, czy wrak zostanie wyłowiony. Trwają przesłuchania płetwonurków, którzy byli we wraku.
Zobacz podobne
Dodaj komentarz
Komentarze (5)
-
Tomasz Nowak Data dodania: 2 lata temu Oceń: -1 + / -
Rozwiń -
Piotr Data dodania: 2 lata temu Oceń: -1 + / -
Rozwiń -
dariuszek41 Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
To jest rzeczywiście tragedia. Zastanowić się jednak należy, do czego może doprowadzić pogoń za "kasą" i nieodpowiedzialni ludzie. My wędkarze dokonujmy możliwie prawidłowych wyborów, to tacy ludzie będą eliminowani. Wyrazy współczucia.
-
PAWEŁ BUTKIEWICZ Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
reklama
Nasza sonda
Najczęściej komentowane
-
Sum gigant
Komentarzy: 217
-
Niepotrzebne rejestry połowów?
Komentarzy: 201
-
Kłusownictwo: sposób na przetrwanie?
Komentarzy: 112
-
KARTA WĘDKARSKA przez internet
Komentarzy: 109
-
Wpadka kłusownika
Komentarzy: 94
-
O wodzie na Mietkowie
Komentarzy: 92
Wędkarskie bestsellery
-
Kołowrotek Ice Master ZN501F
CENA: 28,00,-

