Na Dunajcu może powstać nawet kilkadziesiąt elektrowni wodnych
Przeglad prasy | 2009-10-19 | Wiadomości | Źródło: cire.pl [zobacz oryginał] Wydrukuj
16 października "Gazeta Wyborcza" napisała o planach zabudowy Dunajca elektrowniami wodnymi. Zdaniem ekologów korzyści z pozyskania zielonej energii w przypadku Dunajca, będą niewspółmierne do strat w przyrodzie. Po artykule "Gazety", w sobotę 17 października, minister środowiska Maciej Nowicki wstrzymał rozpatrywanie kolejnych wniosków o inwestycje na Dunajcu.
Najwięcej elektrowni (bo aż 22) ma powstać pomiędzy zbiornikiem w Czchowie a ujściem do Wisły na północ od Tarnowa. Kolejnych 11 jest planowanych na górskim odcinku rzeki między Nowym Targiem a Nowym Sączem.
- Dla rzeki powstanie tylu elektrowni wodnych byłoby tragedią. Korytarz ekologiczny jakim jest Dunajec, zostałby przerwany w 33 miejscach betonowymi progami. To w praktyce oznacza zagładę dla większości ryb - alarmuje doc. dr hab. Grażyna Mazurkiewicz - Boroń z Polskiego Towarzystwa Hydrobiologicznego.
- Zainteresowanie budową elektrowni wodnych przerosło nasze najśmielsze oczekiwania - przyznaje Jerzy Grela, dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie.
- Jeśli dany wniosek spełnia wszystkie normy techniczne, to właściwie nie mamy możliwości odmówienia jego pozytywnego zaopiniowania - mówi dyr. Grela.
- Zastanawiamy się co z tym zrobić, bo w niektórych miejscach inwestorzy chcą stawiać elektrownię przy elektrowni - dodaje dyrektor.
- Jeśli nie zostaną zmienione przepisy, to wkrótce taką sytuację będziemy mieli także na innych rzekach w Polsce - przestrzega Bogusław Puchowski, prezes Towarzystwa Rozwoju Małych Elektrowni Wodnych.
- Naszym celem jest rozwój małych elektrowni wodnych, ale na Dunajcu rzeczywiście doszło do absurdu - podkreśla prezes.
Po artykule "Gazety" o planach zabudowy rzeki elektrowniami wodnymi minister środowiska Maciej Nowicki w sobotę, 17 października wstrzymał rozpatrywanie kolejnych wniosków o inwestycje na Dunajcu.
- Minister środowiska informuje, że swoją decyzją wstrzymał wszelkie działania związane z procesem inwestycyjnym dotyczącym budowy małych elektrowni wodnych na Dunajcu prowadzone przez Krajowy Zarząd Gospodarki Wodnej i Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Krakowie. W najbliższym czasie minister środowiska zwoła w tej sprawie spotkanie z udziałem przedstawicieli Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej oraz Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, podczas którego rozpatrzone muszą zostać aspekty przyrodnicze i prawne takich inwestycji - poinformowała w specjalnym komunikacie Magda Sikorska, rzeczniczka prasowa Ministerstwa Środowiska.
Zobacz podobne
Dodaj komentarz
Komentarze (9)
-
m Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
Oj chyba nie, bo kto ja nie ty? Narosło wokół MEW sporo prawd i mitów, a i istnieje mnóstwo interpretacji problemu.
-
Piotr Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
Chyba mnie przeceniasz, ale trochę materiałów źródłowych mam. Zobaczę co się da z tego wycisnąć i wsadzę na bloga. Jednak nie obiecuję, że zrobię to szybko. Teraz "męczę się" z mikrobiologią i choduję różne świństwa wyjęte z wody.
Jak pomyślę, że pływając w jeziorze lub rzece toto się wciska do oczu lub do ust....brrrrrrrrrr! -
m Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
Moim skromnym zdaniem, założenie pozyskiwania energii ze źródeł odnawialnych to dobra idea, ale w przypadku MEW, chyba nie tędy droga. Pomysł dobry ale realizacja do d..
Gdyby zrobić bilans zysków i strat to MEW`y chyba dały by najwyższy koszt pozyskania energii oraz falę śmierci w środowisku naturalnym podążającą wzdłuż barykady MEW.
Czy może Piotrze z racji swojej ogromnej wiedzy pokosiłbyś się o rozwinięcie i przybliżenie tego tematu ?
Zyski vs Starty -
Piotr Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
Jasne że Ci się wydaje. Gdyby tak było, zaczął bym raczej bronić Polskiego Rynku Energetycznego. A jeżeli już...to jestem złośliwy nie mniej niż Ty. I chyba tylko tyle można w tej chwili. W sumie, MEWy nie rozwiązują nawet części deficytu energii, i tam gdzie je pobudowano, raczej przyniosły więcej szkód niż pożytku. Pewnie z punktu widzenia ich właścicieli nie wygląda to aż tak tragicznie, a każdy z nich ma z pewnością poczucie wypełniania misji dziejowej. Jednak ilości wprowadzanych do sieci krajowej megawatów, mają się nijak do zapotrzebowania. A sprawa z tymi "mewkami" od strony inwestycyjnej, jest banalnie prosta: byle ciurek o sensownym przepływie wody, składa się pozwolenie wodno-prawne i...jak można przeczytać w artykule droga do stworzenia 2-3 miejsc pracy jest otwarta bo - "Jeśli dany wniosek spełnia wszystkie normy techniczne, to właściwie nie mamy możliwości odmówienia jego pozytywnego zaopiniowania - mówi dyr. Grela." Takie niestety mamy durne prawo w naszym kraju, i nie ma co więcej nad tym deliberować. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że w chwili obecnej żadna technologia uzyskiwania energii z źródeł odnawialnych lub "czystych", nie gwarantuje uzyskania znaczących jej ilości. Jedyną ekonomicznie uzasadnioną metodą jest energia atomowa, ale i ona nie da większego przyrostu produkcji niż jakieś 4-8% w skali kraju (z jednej , średniej wielkości elektrowni). Ale zakładając, że jest to bezpieczna technologia, przynajmniej nie "wyprodukuje" glinianek na wielu rzekach.
-
Radosław Guzek Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
PIOTRZE, czy mi się wydaje czy TY jesteś ZŁÓŚLIWY ?
a to co napisałeś "Zapomniałeś o wycince drzew...ups, o inżynierii flory" to takie polskie, takie nowoczesne - ups tu się troszke zagalopowałem- tylko polskie :/
a do tego w BASENACH pomiędzy elektrowniami tory kajakowe i baseny odkryte ale frajda by była dla miejscowych dzieciaków :)
a do zarybień dodajmy amura, tołpyge, babke i pstrąga teczowego te najszlachetniejsze polskie ryby :)
nio i oczywiście ten karaś ale koniecznie srebrzysty :)
och pomarzyć to ja sobie mogę i tak się pewnie nie uda :/ -
Tomasz Nowak Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
-
Piotr Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
Radek, nie ograniczaj się!!! Zapomniałeś o wycince drzew...ups, o inżynierii flory. No i jak będą te kilometrowe baseny, to trzeba by było zarybić karpiem, karasiem i pangą by "przyroda" nie ucierpiała zbytnio. Proponuję jeszcze wybudować wzdłuż brzegów trasy widokowe. Koniecznie z betonu, żeby wszystko było trwałe, a nasze pieniądze z podatków nie szły na marne, a okoliczna ludność miała gdzie wybierać się na romantyczne spacery. to co wymyśliłeś, to istotnie zbyt mało. Trzeba jeszcze pomyśleć i podsunąć kilka dobrych i sprawdzonych rozwiązań.
-
Tomasz Nowak Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
-
Radosław Guzek Data dodania: 2 lata temu Oceń: 1 + / -
Z tego co mi się udało przeczytaczć to Dunajec ma 247km długości i na jego biegu mają powstać TYLKO 33 "MEW-y"
Cosik mi sie wydaje że to za "mało", zdecydowanie za mało, my wędkarze chcemy więcej takich elektrowni
Proponuję co 1km (a nie co 7,5km) przegrodzić rzekę - ile to prądu będą produkowały te elektrownie (pewnie cała polska by skorzystała na tych elektrowniach) a do tego tyle przepraw przez rzekę
Gratuluję pomysłu i mam taką cichutką nadzieję że nie skończy się na 33 MEW-ach
A i bym zapomniał - do tego trzeba wyprostować (skanalizować) wszystkie polskie rzeki
Bo niby po jaką cholerę sobie meandrują, mają płynąć prościutko w dól, a juz było by super gdyby zrobić z tych rzeczek tore bobslejowe (może doczekali byśmy się mistrzów świata i olimpijskich w tej dziedzinie)
Tak więc PANOWIE i PANIE mający wpływ na w/w sprawy betonować i przegradzać a wędkarzy wysłyć w.......
reklama
Nasza sonda
Najczęściej komentowane
-
Sum gigant
Komentarzy: 218
-
Niepotrzebne rejestry połowów?
Komentarzy: 202
-
Kłusownictwo: sposób na przetrwanie?
Komentarzy: 112
-
KARTA WĘDKARSKA przez internet
Komentarzy: 109
-
Wpadka kłusownika
Komentarzy: 94
-
O wodzie na Mietkowie
Komentarzy: 92
Wędkarskie bestsellery
-
JERKI NA SZCZUPAKA
CENA: 32,00,-

