Przez 8 lat nielegalnie wywozili ścieki. Czy to przez nich Bug jest teraz martwy?

Przeglad prasy | 2009-11-16 | Wiadomości | Źródło: Gazeta Współczesna [zobacz oryginał] Wydrukuj

Oceń:

Powodem masowego śnięcia ryb w Bugu latem br. wcale nie musiała być tzw. przyducha!

To Zakład Gospodarki Komunalnej w Mielniku może być odpowiedzialny za to, że rzeka jest uznawana teraz za martwą. Przez lata ścieki z gminy były bowiem wywożone na wysypiska śmieci zamiast do oczyszczalni ścieków w Siemiatyczach. Sprawę bada Prokuratura Rejonowa w Białymstoku.

Podczas tegorocznych wakacji ryby w Bugu ginęły tysiącami. Polski Związek Wędkarski stwierdził nawet, że Bug jest dziś martwą rzeką i na odrodzenie się w nim życia biologicznego trzeba będzie poczekać kilka lat.

Już wtedy osoby zajmujące się odłowem martwych ryb zastanawiały się, czy to możliwe, żeby takie zatrucie zostało wywołane wyłącznie przez letnią przyduchę (brak tlenu w wodzie). Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Białymstoku przeprowadził wówczas badania i nie stwierdził żadnych trujących substancji w rzece.

Wylewali ścieki przez osiem lat!
Ustaliliśmy jednak, że prokuratura rejonowa prowadzi śledztwo, w którym sprawdza m.in. czy przyczyną śnięcia ryb nie było zatrucie Bugu ściekami.

– To jeden z wątków śledztwa – przyznaje Dorota Antychowicz, zastępca prokuratora rejonowego w Białymstoku. – Obecnie gromadzimy dokumentację, potem wystąpimy do biegłego o opinię. Kolejne decyzje będziemy podejmować w zależności od tego, co powie biegły.

Główny wątek śledztwa dotyczy niezgodnego z prawem gospodarowania ściekami przez gminę Mielnik i podległy jej Zakład Gospodarki Komunalnej. Ścieki przez wiele lat zamiast do oczyszczalni trafiały na wysypiska śmieci w gminie. Było to prawnie dopuszczalne do 2001 r., ale osiem lat temu zakazano takich praktyk. Mimo to w Mielniku nieczystości wciąż wylewano w miejscach gromadzenia odpadów.

– W tej chwili już tak nie jest. Ścieki są wożone do oczyszczalni w Siemiatyczach – zapewnia Ewa Samojluk, dyrektor Zakładu Gospodarki Komunalnej w Mielniku. – Od kiedy? Cóż, od marca tego roku... Ale czemu to was w ogóle interesuje? To przecież śledztwo prokuratury, a nie sprawa gazety – irytuje się.

 

 

Mogły przedostać się do Bugu
Do momentu przeprowadzenia badań przez biegłego nie będzie wiadomo, w jakim stopniu ścieki z Mielnika zanieczyściły środowisko.

– Nie można wykluczyć takiej sytuacji, że wylewane przez lata ścieki przesiąkły przez grunt i przedostały się do Bugu. To mogłoby wyjaśnić ogromne – jak na przyduchę – rozmiary zatrucia Bugu kilka miesięcy temu – mówi nam anonimowo ekspert zajmujący się ochroną środowiska.

Na wyniki badań trzeba będzie poczekać kilka miesięcy. Dopiero wtedy dowiemy się, jaka była faktyczna przyczyna tego, że Bug jest dziś martwą rzeką.

Zobacz podobne

Dodaj komentarz

Komentarze (21)

  • Tomasz Nowak Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -

    szatan_666

    Myślę, że póki nie potworzą się Towarzystwa Miłośników konkretnych obrębów to nic wielkiego się nie zmieni... póki co to w większości jesteśmy pionkami a ci zrzeszający te pionki niezawsze uważają szkody za ich interes.

  • Tomasz Nowak Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -

    szatan_666

    Szukajmy, aż znajdziemy... sto lat później... szukajmy, aż znajdziemy...

  • Piotr Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -

    serir

    @ jaro422 - będę kolego wdzięczny za rozwinięcie tych przemyśleń i wniosków. O ile oczywiście masz coś sensownego do zakomunikowania.
    @ mirgag - masz rację (tak z grubsza biorąc), gdy twierdzisz, że rozrzut przyduchy letniej wskazuje na zupełnie inną przyczynę niż zatrucie zrzutem ładunku zanieczyszczeń na wysypisku. To dosyć logiczne. Jednak nie wyklucza innej możliwości - takiej, że w końcu ilość skoncentrowanego w jednym "pokładzie" bądź miejscu (obojętne, bo przecież nie znamy morfologii terenu a tym bardziej jego przekroju pod zwałką) ładunku osiągnęła jakąś swoją objętość krytyczną i dostała się do nurtu rzeki. Chodzi mi o to, że obok naturalnego powodu jakim była przyducha, mógł wystąpić później dodatkowo inny czynnik degradujący.
    Nie jest to przekonujące, ale wykluczyć tego (nie mając właściwych informacji) nie można.

  • Mirosław Gągalski Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -

    Czyli już "udowodniono i skazano ZGK w Mielniku" o zatrucie rzeki mimo iż dopiero w tej sprawie prowadzone jest śledztwo. Już teraz rada gminy Mielnik powinna zaskarżyć Gazetę Współczesną tak, by padła na ryj za oszczercze/niepotwierdzone historie.
    A tak z punktu widzenia nas Wędkarzy: Dlaczego zginęły ryby w okresie wakacyjnym, a nie np. zimowym? Trucizny działają tylko latem w okresie wakacyjnym, a zimą nie? Toż to sobie pomór wybrał czas (?)...

  • jaro422 Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -

    Sam kolego tworzysz "młyn reakcjonistów , cyklistów i masonerii."

  • Piotr Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -

    serir

    @ saguaro- kolego, mój wpis był "odpowiedzią" na post kolegi -jaro422 (zwracam uwagę na cudzysłów, by ułatwić koledze właściwą interpretację tej uwagi). Czasem warto widzieć więcej niż tylko własna opinia...
    Też uważam, że przyczyną stanu wód Bugu, były zjawiska naturalne. Jednak, tak jak w okresie wystąpienia zjawiska (proponuję zapoznać się z moimi opiniami, co pozwoli koledze ustrzec się przed błędnymi wnioskami), tak i teraz uważam, iż wnioski końcowe możliwe są dopiero po zakończeniu badań i sprawdzeniu wszystkich ewentualności. Choćby takich jak informacja o ściekach (stąd moje zainteresowanie zdjęciami sat. - XS,które mogą dać odpowiedź na temat kondycji flory poza terenami składowiska śmieci, na drodze do rzeki( w odróżnieniu od zdjęć HP, które niczego nie wykryją). Niestety, nie mogę trafić na właściwe materiały z Iconosa , Landsata ETM / XS, czy Spot`a. Może Tobie , kolego się uda?
    A co do- prania po mordzie. Jak wcześniej napisałem - emocje są czymś naturalnym i posiadają niewątpliwą wadę. Potrafią wpływać na zachowanie człowieka. Czasem będzie to mało przemyślany wpis na jakimś portalu czy forum. A czasem ...rękoczyn. Jedno i drugie to objaw braku myślenia i kontroli nad sobą. Ale obie manifestacje , są naturalne bo są ludzkie. Ja potrafię to zrozumieć, co nie zawsze oznacza, że potrafię je zawsze akceptować.
    Jednak myślę, że taka forma ekspresji jak wyartykułowanie swych emocji, zawsze będzie lepsza od wprowadzania jej w czyn. A już zdecydowanie lepsze będzie wywalenie swej wściekłości słowami i bez adresata, niż kierowanie bezpodstawnych oskarżeń w kierunku ludzi, którym winy nie udowodniono. Polecam więc jeszcze raz zapoznać się z moimi opiniami, by nie tworzyć sobie fałszywego obrazu sytuacji i nie opisywać nie istniejących sytuacji. pzdr.

  • saguaro Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -

    Pan najwyrażniej panie Piotrze szuka winnych za wszelką cenę,jak to mówią dajcie mi człowieka a paragraf się znajdzie.Powiem szczerze ten ekspert który anonimowo wypowiada się,że prawdopodobną przyczyna zatrucia rzeki są ścieki kompletnie nie zna się w tym temacie,a jedynie szuka taniej sensacji.I jeszcze jedno słowo do p.Piotra sprać po mordzie to musiał by pan w tym przypadku samą przyrodę,bo to ona to zrobiła.

  • Piotr Data dodania: 2 lata temu Oceń: -3 + / -

    Rozwiń
  • saguaro Data dodania: 2 lata temu Oceń: 2 + / -

    Bez wątpienia,ale przyczyną tak wielkiego zatrucia ryb była tzw.przyducha.Szukanie teraz winnych i sugerowanie,że zrzut ścieków przez 8 lat do gruntu spowodowało przedostanie się trujących związków do rzeki jest tylko sugestią bez pokrycia.Ponieważ wielka przyducha wystąpiła jednocześnie w kilku miejscach na rzece Bug,między innymi w okolicach Włodawy i oddalonych bardzo wiele kilometrów Siemiatyczach.Więc zwalanie winny,że to ścieki z Mielnika spowodowały tak wielką przyduchę jest chybionym strzałem.Tym bardziej wystarczy przyjrzeć się gdzie są Siemiatycze,a gdzie Włodawa,chyba mało prawdopodobne jest by ścieki popłyneły w górę rzeki i spowodowały przyduchę na rzece Bug w okolicach Włodawy.Swoją wypowiedzią nie bronię oczywiście tych co trują rzeki,ale trzeba realnie spojrzeć na problem.Od lat wędkarze pokazują gdzie kto i kiedy zatruwa rzeki,ale jak to w Polsce bywa podmioty odpowiedzialne udawały lub nie dostrzegały problemu do chwili gdy wiele ton ryb padło,sprawa poszła w eter na cały świat,a teraz usilnie próbuje się znaleść winnych,ale w tym przypadku winnym jest natura przez splot różnych czyników atmosferycznych.

  • Piotr Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -

    serir

    Takie uproszczenia, sugerujące, że cały mechanizm bio przemian zachodzących w wodzie, oraz mechanizm samooczyszczania, to coś mało istotnego bo stałe toto i się nie rozreguluje samo, to delikatnie ujmując - woda na młyn reakcjonistów , cyklistów i masonerii. I pewnie Natura takich rzeczy wcześniej nie widziała? W sumie...dlaczego nie? Ważne by się do kogoś przyczepić.

  • jaro422 Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -

    Było oczywiste, że z tą zepsutą wodą przez gnijące siano na polach to tłumaczenie matołów dla ciemnoty

  • Marek Stawarz Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -

    dziudziu

    Ja pie... Polska standart ciekawe czy jest jeszcze taki jeden kraj w którym jak się ma kasę to można wszystko i nawet nikt nie pogrozi palcem, obyśmy dożyli innych czasów Pozdrawiam wszystkich będzie dobrze i tej wersji będę się trzymał

  • Piotr Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -

    serir

    Macie rację - ta szokująca informacja sprawiła, że podszedłem do niej ...szokująco powierzchownie. Ta tak a`propos czasu. No i przyznam również, że nie looknąłem sobie na satelitę. Postaram się jutro wyrwać kilka adresów netowych stron satelitów, wykonujących foty w technikach innych niż barwy naturalne. Może uda się wyłowić ten rejon. Tomku, co do wyliczeń - i tak mój szok się pogłębił. Chociaż żywię niczym nie zmącone przekonanie, iż ludzka głupota nie ma granic to, opisany przypadek dołuje mnie w sposób wprost proporcjonalny do poziomu opisanej głupoty (a myślałem, że chociaż trochę się uodporniłem).
    Sebastianie wbrew temu co napisałeś, nadal będę twierdził , że biologiczny zakres oczyszczania ścieków (obojętnie jaką grupę mikroorganizmów zastosujemy- z tych, których mechanizmy żywieniowe są już dobrze rozpoznane i stosowane w technikach bio degradacyjnych- czy będą to Proteobakteria z grup od α do δ , Bacteroidetes, Firmicutes bądź Planctomycetes lub Acidobacteria, czy jeszcze jakieś inne..), jest procesem stosunkowo prostym. Gdyby było inaczej, nie wprowadzono by technologii odkrytych zbiorników retencji ścieków (pola irygacyjne lub filtrowane), z fauną i florą doprowadzającą to całe "dobro" na początek drogi "wielkiego obiegu". Zawsze tam gdzie są ścieki, pojawia się właściwy szczep, który będzie żarł i się mnożył. Stąd moja opinia o takim a nie innym sposobie filtracji. A ilość bio reaktorów, w takim wypadku nie ma nic do rzeczy. Jedyna trudność związana z oczyszczalniami, to technika i dziwne zapisy prawne stosowane do tego, co z oczyszczalni "wychodzi". W jednym jednak przyznam Ci rację - poleciałem na łatwiznę i nie wysiliłem się by założyć, że to wszystko może sobie znaleźć drogę do rzeki o wiele łatwiej i szybciej. Jedynym tłumaczeniem może być to, że mając świadomość tak długiego czasu trwania procederu, przyjąłem podświadomie, że gdyby tak było to ścieki dotarłyby do rzeki wcześniej, a samo badanie wody wykazałoby podwyższone miano z grupy Coli (czego jednak nie wykryto). Błąd - Mea maxima culpa.

  • Mirosław Mrozowski Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -

    mirek142

    Mieszkam nad rzeką Bug i to co zobaczyłem owego dnia to naprawde było szambo , smród i brunatna woda. Dziwiło mie to że na płynącej wodzie była przyducha a na stojących akwenach nie?

  • Sebastian Jóźwiak Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -

    zdrapek

    Nie wiemy jak zbudowane jest to wysypisko/a ale powinno mieć drenaż, jeśli takowy posiada i jest w pełni "sprawny" to nie ma możliwości zatrucia wody przez wylewanie ścieków na odpowiednio przygotowane podłoże. W innym przypadku każdy deszcz wypłukiwał by substancje organiczne i inne świństwa, które dostawały by si do gleby a wtedy odległość 20 km nie była by za duża. Kwestia dodawania surowych ścieków mogla by ten proceder jedynie wzmocnić, przyśpieszyć a nie być jedynym sprawcom - jeśli kwestia nieodpowiedniego przygotowania wysypiska pod przyjmowane substancje potwierdziła by się to (istnieją odpowiednie regulacje prawne) to była by zdecydowanie większa sprawa niż wylewanie ścieków przez ZGK. Sprawa powinna być wnikliwie wyjaśniona a autor tekstu powinien nieco wnikliwiej podejść do sprawy...
    PS. oczyszczanie ścieków to proces wielostopniowy pomijając drogę "mechaniczną" i przyglądając się oczyszczaniu biologicznemu to proces skomplikowany, który wymaga zachowania odpowiednich warunków (warunków odpowiednich dla rozwoju bakterii, grzybów, pierwotniaków, wrotek w odpowiedniej kolejności i intensywności przeprowadzając te mikroorganizmy przez kolejne, różniące się warunkami komory z udziałem osadu czynnego) dla stopniowej redukcji zanieczyszczeń w ściekach w kolejnych reaktorach biologicznych (komorach technologicznych na oczyszczalni).
    Cytat z Piotra :
    "Po takim zabiegu bakteryjnym i przefiltrowaniu przez warstwę śmieci i ziemi" - jakich śmieci? Wysypisko to przeważnie śmieci komunalne, gdzie substancje organiczne mają największy procent a przepuszczenie przez taki "wsad" dużej dawki ścieków to na pewno nie spowoduje ich oczyszczenia.

    Nie będę bardziej się rozpisywał bo stają się te moje wypociny coraz to mniej czytelne.. na pewno trzeba sprawę wnikliwie sprawdzić i nie ma co pochopnych wniosków wyciągać. Jest wiele niewyjaśnionych czynników, spraw przez autora tekstu że nie możemy jednoznacznie wskazywać sprawcy "naszej" tragedii. Trzeba rozwój sprawy obserwować.

  • Tomasz J. Borowiecki (ToBoki) R. P. Okr. Słupsk Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -

    toboki

    Piotrze nie przeczytałeś zbyt uważnie. Ścieki bez oczyszczenia były wywożone na wysypisko. Jeżeli trwało to przez lata to nawet kilkukilometrowa odległość nie pomoże. Mielnik zlokalizowany jest bezpośrednio nad rzeką. Wyobraźmy sobie, że wysypisko leży 1km, (bo z pewnością nie więcej) od miejscowości, to do rzeki w najlepszym układzie będzie 1200m. Ścieki wylewane w tej odległości przez 60 lat w końcu stworzą warstwę szczelną pod ziemią, po której spływać będą coraz dalej i dalej i dalej, aż w końcu pokonają nieoczyszczone w żaden sposób te 1200m. Znam jednak miejscowości gdzie wysypiska były, ( bo już zostały zamknięte) 200 a nawet 100 i mniej metrów od rzek. Obecnie samo suche wysypisko też musi być uszczelnione w taki sposób, aby wody deszczowe nie wypłukiwały do wód gruntowych żadnych substancji ze zgromadzonych odpadów. Stare śmietniska niestety nie spełniały tych warunków. Nowe, w wielu wypadkach w dalszym ciągu nie spełniają. Piotrze i mowa nie jest o 8 latach, tylko o 8 latach nielegalnej a przed tym XXX lat legalnego wylewania ścieków na wysypiska a to daje nam 8 + minimum 50 =58 lat. Wiesz ile to jest ścieków komunalnych? Przy założeniach minimalnej wielkości 3m3 miesięcznie na osobę i 1000 mieszkańców przez 50 lat daje nam 1 800 000 m3 (słownie jeden milion osiemset tysięcy metrów sześciennych) ścieków licząc, że mieszkańcy super oszczędnie używali wody przez te lata i wszystkie trafiały na wysypiska, a nie do przydrożnych rowów a także, że wszystkie szamba były szczelne i nikt nielegalnie nie wylewał na pola przy rzece, a teraz pomnóż to razy ilość mieszkańców gminy i zastanów się czy śmietnisko nie było czasem 100m od rzeki, bo na zdjęciu satelitarnym coś podobnego do starego śmietniska jest widoczne.
    Pozdrawiam i nie bierz zbyt poważnie moich wyliczeń bo Twój szok może się pogłębić, a nie o to mi chodzi. Ekspertyza może wskazać kierunek.

  • Piotr Data dodania: 2 lata temu Oceń: 1 + / -

    serir

    Po przeczytaniu powyższej informacji, jestem "nieco" zszokowany. Powiązanie wylewania ścieków z tym co się działo na Bugu... Cóż, powiem tak - istnieje wiele technologii unieszkodliwiania ścieków komunalnych. Wiele z nich (jeśli nie wszystkie stosowane aktualnie), opiera się na poddawaniu tychże ścieków "obróbce" przez mikroorganizmy. Po takim zabiegu bakteryjnym i przefiltrowaniu przez warstwę śmieci i ziemi (bo przecież wysypisko nie leżało w wodzie, tylko musiało być od rzeki oddalone), można praktycznie mówić o wodzie zdecydowanie PODCZYSZCZONEJ do tego stopnia, że w wielu przypadkach spełnia normy czystości wód, przynajmniej 2 klasy. Ale jest to efekt, przy założeniu, że tam gdzie zlewano ścieki były właściwe bakterie, a podczas przesiąkania przez grunt inne warunki się nie zmieniły (czyli zakładam, że ktoś nie wlał bądź nie wsypał w to samo miejsce ścieków lub śmieci zawierających metale ciężkie, środki aktywne chemicznie, lub inne draństwo , np. typu ropopochodnego - bo to by wytruło wszystko, co do tej pory żyło oczyszczając ścieki). Ponadto - nie oszukujmy się i nie róbmy z siebie samych balonów - mowa jest o 8 latach takiej działalności. Nawet gnojowica, przez taki okres czasu ulegnie rozkładowi. A po trzecie...nadal jestem i czuję się głupi. Nie mam nawet cienia pomysłu na to, co mogło się stać i co było przyczyną. Ale "głodu" sprawiającego, że przyjmę każdy pomysł jaki ktoś podsunie, byleby wreszcie się ta sprawa wyjaśniła - też nie mam. Po prostu, chcę poznać fakty, a nie policyjne próby zapunktowania. Przedstawiona teoria jest "łakomym" kąskiem i ma cechy prawdopodobieństwa, ale .....jakoś jej nie czuję i nie "kupuję" tego.

  • jacek_wpr Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -

    jacek_wpr

    O śniętych rybach wędkarze wspominali i alarmowali od maja. Ja sam w połowie maja widziałem w Zalewie takie leszcze, że "głowa mała"... tyle, że do góry kopytami :-(
    W czerwcu na Bugu w okolicach Kuligowa trudno już było nawet o płotki z przepływanki - taaa przyducha.....

  • jacoli Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -

    jacoli

    Po tych ekspertyzach wyjdzie że ryby same pozabijały się płetwami ogonowymi a ścieki nie miały z tym nic wspólnego to będzie tak jak zawsze u nas. Kilku panów dojdzie do wniosku że to przecież tylko ryby i po co tyle hałasu. Polska rzeczywistość.

  • PAWEŁ BUTKIEWICZ Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -

    esox

    Czyli na wyniki ekspertyzy jeszcze poczekamy troszkę czasu. Oby tylko sprawa nie ucichła, bo winny powinien być ukarany. Jeśli takowy jest.

  • Kamil Barwinek Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -

    to niech teraz poniosą szkody, straty są gigantyczne, więc i oni powinni ponieść gigantyczne straty, żeby chociaż w 30% zrekompensować te ryby

reklama

Nasza sonda

Ile rocznie wydajesz na wędkowanie?

  • do 500,- zł
  • 500,- do 1000,- zł
  • 1000,- do 2000,- zł
  • 2000,- do 3000,- zł
  • 3000,- do 4000,- zł
  • powyżej 4000,- zł

Głosuj

wyniki

Najczęściej komentowane
Wędkarskie bestsellery