Kłusownik przed sąd, ryby do jeziora
Przeglad prasy | 2010-01-12 | Wiadomości | Źródło: Radio Szczecin [zobacz oryginał] Wydrukuj
Drawscy policjanci uratowali życie 4 okoniom, złapanym przez kłusownika i wpuścili ryby z powrotem do jeziora. Kłusownik za nielegalny połów ryb odpowie natomiast przed sądem
Miejscowi policjanci ze względu na bezpieczeństwo wędkarzy łowiących pod lodem, częściej niż zwykle patrolują jeziora, którymi zarządza gospodarstwo rybackie w Złocieńcu.
W ciągu ostatnich dwóch dni funkcjonariusze przy okazji na gorącym uczynku złapali dwóch kłusowników. Obaj mieli przy sobie sprzęt do nielegalnego połowu ryb, miedzy innymi klocki z nawiniętą stylonową żyłką, żyłki zakończone kotwicami, sieci typu wonton oraz łom i siekierę.
Przy drugim z mężczyzn znaleziono też jego wczorajszy połów: 4 żywe okonie, które z powrotem trafiły do jeziora. Amatorzy nielegalnego połowu ryb staną przed sądem. Za kłusownictwo ustawa o rybactwie śródlądowym przewiduje karę do 2 lat pozbawienia wolności.
Zobacz podobne
Dodaj komentarz
Komentarze (25)
-
Artur Jędruszczak Data dodania: 2 lata temu Oceń: -1 + / -
Rozwiń -
Piotr Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
@juro- chyba piszemy o tym samym efekcie, tylko problemem jest ustalenie jednakowej drogi jaką chcemy do niego dojść. ZG z naszym "najznamienitszym przedstawicielem wędkarzy" wielokrotnie pokazywał, jak bardzo go obchodzi to, co dla wędkarzy jest problemem. Dlatego nie przypuszczam by nawet tony wędkarskich petycji zmusiły twardogłowych do podjęcia konstruktywnych działań. Ale może w tej metodzie szaleńczej znajdzie się jakiś sens..
@mirgag- koszt to jedna rzecz, a sens i celowość, to druga. Czasem, jak choćby dla utrzymania porządku i poszanowania prawa, warto jest ponieść jednostkowy koszt takiej "nieopłacalnej ekonomicznie akcji", by za miesiąc czy za rok nie stawać wobec perspektywy wydawania znacznie większych środków na nowe etaty "nadzorujących", którzy będą zmuszeni walczyć z nową modą - kłusownictwem które się rozpleniło, bo nikt z nim nie walczył wtedy gdy dopiero zaczynało raczkować. Prewencja nie jest jeszcze tak szkodliwa i kosztowna, gdy się ją porówna z otwartym zwalczaniem patologii. I zgadzam się z twierdzeniem, że taka sytuacja to skutek. Ale nie będę na tyle odważny by precyzować ocenę dotyczącą przyczyny. Myślę, że skoro kłusownictwo istniało wtedy gdy nie było kryzysu i społeczeństwo nie było biedne (np za czasów Gierka), to związku z złą sytuacją materialną nie należy zbyt natarczywie poszukiwać. To samo tyczy się usamodzielnienia społeczeństwa i umożliwenia mu zdobycia narzędzi do samodzielnej walki z rzeczywistoscią (wykształcenie, podjęcie samodzielnej działalności). Warunki do tego były i wiele osób je wykorzystało. A więc i ten "powód" nie jest tak naprawdę przyczyną tego, że część ludzi woli funkcjonować na marginesie prawa. Nie znam społeczeństwa, które nie miałoby w sobie części ludności chcącej żyć wygodnie za pieniądze lub na koszt innych. -
juro Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
Witam. Podtrzymuję to co wcześniej napisałem. Trzeba zmusić naszą namolnością ZG, żeby pisał, pisał i jeszcze 100 razy pisał. Trzeba mu uprzykrzać dobre samopoczucie, aż zajmie się naszymi postulatami. Pozdrawiam.
-
Mirosław Gągalski Data dodania: 2 lata temu Oceń: 1 + / -
A ja skopiuję swój tekst z Korespondenta – źródło: http://www.korespondent.pl/index.php?x=artykul_r1&id=7357
„Dodam rzecz oczywistą. Jedna trzecia polskich rodzin żyje poniżej norm ubóstwa, bo puszka karmy dla mojego psa kosztuje 4 zł + dodatki - ok. 6 zł dziennie.
A na poziomie poniżej kosztu karmy dla mojego psa żyje w naszym kraju ponad 40% rodzin!
Kilka milionów bezrobotnych oczekuje pracy, bo minister pracy przez zatrudnianie na połowę etatu fałszuje tę liczbę, zaliczając półetatowców jako już nie bezrobotnych”.- koniec mojego cytatu.
Czyli według mnie, nie chodzi o skutek, ale przyczynę takiego (tutaj kłusownictwa) procederu. A w ogóle, to ile kosztowało nas podatników utrzymanie tych Policjantów którzy złapali kłusownika z 4 (słownie czterema okoniami), ile pracy będzie mieć Zarząd, by ukarać „bezczelnego kłusowa”, który skłusował 4 (słownie cztery) okonie? -
Piotr Data dodania: 2 lata temu Oceń: 1 + / -
Tu nie chodzi o "zbombardowanie" ZG naszymi petycjami. Każdego z nas drażni w sposób niezmierny kłusownictwo na wszystkich wodach. niezależnie od tego czy są to stawy hodowlane, obręby rybackie dzierżawione przez innych uprawnionych do rybactwa niż PZW, czy wreszcie nasze, związkowe wody. Uważam, że jest to najważniejszy problem dotykający nas wszystkich. Nie wiem czy wniosek jaki z uporem maniaka ciągle powtarzam podziela większość kolegów, ale przekonany jestem , iż powodem takiego "rozkwitu" tego procederu jest mało lub nie wydolny system sądowniczy. Małe czy wręcz żadne kary jakie są zasądzane w sądach podczas rozpraw z kłusolami w roli głównej, nie dość, że nie ograniczają tego procederu to jeszcze pokazują, że kradzież się opłaca (bo strata czyli wyrok, jest znacznie mniejsza i mniej dotkliwa niż ryzyko. A co za tym idzie - zysk z kradzieży jest opłacalny w ogólnym rozrachunku). Nadal uważam, że sprawą powinien poważnie zająć się ZG (może w porozumieniu z hodowcami i rybakami), i pisać, pisać i jeszcze 100x pisać , i naciskać wymiar sprawiedliwości i organy ścigania, by wyegzekwować nasze konstytucyjne prawo do ochrony naszego mienia i bezpieczeństwa. I to jest jedyna droga. Bo co nam da to, że zwiększymy ilość SSR albo PSR? Nic. Złapią może więcej kłusoli, więcej ryb przeżyje, ale w końcowym rozrachunku taki system tylko rozciągnie w czasie kłusownictwo i nic więcej. Bezpieczeństwo i Prawo funkcjonują poprawnie tylko wtedy, gdy kara jest nieodwołalnie związana z winą , i gdy jest na tyle dotkliwa, że popełnianie przestępstwa przestaje się najzwyczajniej opłacać. Aby taki efekt uzyskać, trzeba przedstawiciela działającego w imieniu nas wszystkich, i w dodatku działającego na kilku kierunkach i upierdliwie długo.
-
juro Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
Witam . Wyobraźmy sobie taką sytuację: Pan Piotr opracowuje sensowny tekst ( i to na temat nie tylko kłusownictwa ), przesyła go nam, a my codziennie w jak największych ilościach odsyłamy go na adres mailowy ZG aż do skutku. Co nam grozi? Cenzura? Skasowanie "rybobrania"? Są też inne strony wędkarskie - niezależne... Pozdrawiam.
-
Artur Jędruszczak Data dodania: 2 lata temu Oceń: 2 + / -
Informacją na temat m. in. ilością podpisów kierowałem się wikipedią i muszę z przykrością stwierdzić że jest tam zdanie które może nieco zniechęcić, pozwolę sobie je tutaj zacytować: "nie jest określony żaden termin, w którym Sejm powinien poddać projekt pod głosowanie, stąd w Polsce żaden projekt inicjatywy ustawodawczej nie został wprowadzony w życie" Źródło - Wikipedia - Inicjatywa Ludowa.
Jeżeli to jest prawda co zostało tam napisane to z przykrością muszę stwierdzić że ma się ta Inicjatywa Ludowa tak samo jak Kara za kłusownictwo. Zapis istnieje ale tak samo jak nikt nie dostaje 2 lat pozbawienia wolności tak samo Inicjatywy Ludowe nie są respektowane przez "tych u góry". -
Artur Jędruszczak Data dodania: 2 lata temu Oceń: 1 + / -
Informacją na temat m. in. ilością podpisów kierowałem się wikipedią i muszę z przykrością stwierdzić że jest tam zdanie które może nieco zniechęcić, pozwolę sobie je tutaj zacytować: "nie jest określony żaden termin, w którym Sejm powinien poddać projekt pod głosowanie, stąd w Polsce żaden projekt inicjatywy ustawodawczej nie został wprowadzony w życie" Źródło - Wikipedia - Inicjatywa Ludowa.
Jeżeli to jest prawda co zostało tam napisane to z przykrością muszę stwierdzić że ma się ta Inicjatywa Ludowa tak samo jak Kara za kłusownictwo. Zapis istnieje ale tak samo jak nikt nie dostaje 2 lat pozbawienia wolności tak samo Inicjatywy Ludowe nie są respektowane przez "tych u góry". -
Piotr Data dodania: 2 lata temu Oceń: 1 + / -
Pod warunkiem, że zostanie odpowiednio skutecznie rozpropagowane..dlaczego nie? Ważne żeby była wola zrobienia tego czy owego. I to nie tylko na tym portalu. Takich portali wędkarskich jest więcej. A gdyby jeszcze ruszyć z akcją na szpaltach pism wędkarskich! Myślę, że to jest taki cel i sens nadrzędny, który powinien zafunkcjonować ponad animozjami i innymi przeszkodami więc mogłoby się udać gdyby ktoś wziął się za patronat nad całym pomysłem. Jedni za nim zagłosują bo mają już dość ciągłego słuchania i czytania o kłusolach. A inni....nie odmówią , bo gdyby tak zrobili to narazili by się na opinię "przyjaznych kłusownictwu". Summa summarum - nie powinno być z inicjacją akcji większych problemów. Natomiast sam efekt - zależy... Ale z pewnością zwrócono by na temat uwagę.
-
Artur Jędruszczak Data dodania: 2 lata temu Oceń: 1 + / -
Serdecznie przepraszam - potrzeba 100 tysięcy podpisów - i to wydaje się być całkiem realne?
-
Artur Jędruszczak Data dodania: 2 lata temu Oceń: 1 + / -
Możliwe że jest więcej, wydaje mi się że posiadasz te dane z jakiegoś typu "rocznika statystycznego" a to oznacza że w skali kraju tyle i tyle osób posiada kartę wędkarską, dlatego też można od razu przyjąć że do połowy tych ludzi w ogólnie nie dotrzemy. Jeżeli ktoś chciał by podjąć taką inicjatywę oczywiście chętnie złoże swój podpis.
-
Artur Jędruszczak Data dodania: 2 lata temu Oceń: 1 + / -
Z tego co mi się wydaję ze szkolnej ławki, potrzeba 500 tysięcy podpisów aby utworzyć uchwałę.
-
Piotr Data dodania: 2 lata temu Oceń: 1 + / -
A ja z uporem maniaka powtórzę - dotąd aż ZG PZW nie zacznie prowadzić skutecznej i złożonej akcji lobbowania za zaostrzeniem kar, co powinno wynikać z faktu iż kłusownictwo jest KRADZIEŻĄ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!, a nie jakimś mało szkodliwym żartem czy psikusem. I dotąd jako poszkodowani współwłaściciele tego zagarniętego mienia nie będziemy mieli właściwej ochrony choćby Policji.
I możemy sobie tu deliberować czy przypuszczać albo przewidywać, tyle że to i tak będzie można sobie wsadzić.... Mamy przedstawicielstwo (ZG PZW), jest nas wędkarzy znacząca ilość (kilkaset tysięcy to sporo), trzeba więc zacząć wymagać działań od tego ZG. Może na początek - listu otwartego z podpisami wystarczająco dużej grupy wędkarzy. I do MSiPS to wysłać. A jak nic się nie będzie tarmosić i międlić, to napisać kolejny list... Ponoć kropla drąży skałę.. -
Zbigniew Łakomski Data dodania: 2 lata temu Oceń: 1 + / -
-
PAWEŁ BUTKIEWICZ Data dodania: 2 lata temu Oceń: 1 + / -
-
dariuszkrystosiak Data dodania: 2 lata temu Oceń: 1 + / -
@Marek
Już na "Rybobraniu" pisałem o tym i na stronie ZG też kiedyś ale nie mam pojęcia dlaczego takich informacji się nie umieszcza.Gdzieś widziałem tylko info z takich spraw ale to było chyba na stronie ZO Zamość.
@Zbyszek
Też chyba nie do końca niestety tak jest bo chyba rok temu gdzieś czytałem że sąd ukarał osobę złapaną przez PSR na kłusownictwie karą grzywny,ale była też informacja że jest to druga kara za takie samo przestępstwo tej osoby.Wychodzi na to że pierwszy raz dostał grzywnę a i przy recydywie sąd potraktował go tak samo nawet nie myśląc o karze pozbawienia wolności. -
Zbigniew Łakomski Data dodania: 2 lata temu Oceń: 1 + / -
-
Grzegorz Major Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
-
Marek Biernacki Data dodania: 2 lata temu Oceń: 1 + / -
-
Łukasz Pol Data dodania: 2 lata temu Oceń: 1 + / -
-
dariuszkrystosiak Data dodania: 2 lata temu Oceń: 1 + / -
Przestaliby pisać ile grozi za kłusownictwo bo powtarza się to w każdej wiadomości o kłusolach a nie znam przypadku żeby ktoś dostał pozbawienie wolności,już nawet nie myślę o 2 latach,niech miesiąc dostanie.Nie ma takich wyroków jak pozbawienie wolności za kłusownictwo-ten paragraf jest martwym zapisem.
reklama
Nasza sonda
Najczęściej komentowane
-
Sum gigant
Komentarzy: 218
-
Niepotrzebne rejestry połowów?
Komentarzy: 202
-
Kłusownictwo: sposób na przetrwanie?
Komentarzy: 112
-
KARTA WĘDKARSKA przez internet
Komentarzy: 109
-
Wpadka kłusownika
Komentarzy: 94
-
O wodzie na Mietkowie
Komentarzy: 92
Wędkarskie bestsellery
-
Kołowrotek Ice Master ZN501F
CENA: 28,00,-

