Hodowlom ryb zagraża zima i lód
Przeglad prasy | 2010-01-17 | Wiadomości | Źródło: Nasze Miasto [zobacz oryginał] Wydrukuj
Poważnych strat obawiają się pomorscy hodowcy ryb. Choć panujące obecnie mrozy nie są silne, to jeziora i stawy pokrył lód. Rybom w zbiornikach grozi wyginięcie z powodu niedostatku tlenu w wodzie. Może to narazić hodowców na poważne straty - stworzenie zbiornika rybnego kosztuje do kilkuset tysięcy złotych, a na zyski czeka się kilka lat
- W kilku tysiącach stawów i niedużych jeziorach hoduje się różne gatunki ryb, z których do najpopularniejszych należą karpie, szczupaki, sumy, liny czy amury - zaznacza Jacek Łukasik z Kościerzyny, ekspert Polskiego Towarzystwa Rybackiego. - Właśnie ryby z tych niedużych zbiorników są najbardziej narażone na przyduchę. Część właścicieli sprzedaje ryby, a część traktuje hodowlę jako swoje hobby. Nie wszyscy z nich zdają sobie sprawę z zimowego zagrożenia, które zwiększa niebezpieczeństwo zamarzania zbiorników, w płytszych miejscach, do dna.
Zalodzenie nie tylko uniemożliwia kontakt powierzchni wody z atmosferą, ale w pochmurne dni i po zasypaniu pokrywy lodowej przez śnieg, ogranicza dostęp do toni wodnej światła słonecznego.
Według Łukasika, hodowcy powinni natychmiast przystąpić do ratowania ryb. Konieczne jest zgarnianie śniegu z lodu przy brzegach zbiorników, wykuwanie przerębli i przelewanie wiadrem lub pompami wody z jednego do drugiego. Można też stosować butle z tlenem.
Zobacz podobne
Dodaj komentarz
Komentarze (6)
-
Artur Jędruszczak Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
No nie powiem, o czymś takim nie pomyślałem i rzeczywiście wydaje się być to bardzo fajnym rozwiązaniem. Myślę że nawet przy odrobinie chęci i sprawności "złotej rączki" dało by się samemu to zbudować.
-
Piotr Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
Przydałby się jeszcze jakiś szyb ropy naftowej zbiornika wodnego , i mały zakład rafinacji ropy. Wszystko po to by było paliwo do tej pompy...
Niestety, każdy z Waszych pomysłów ma podstawową wadę - koszt wytworzenia strumienia natleniającego, jest bardzo wysoki w porównaniu z skutecznością zabiegu. A podejmowane działania tego typu są działaniami dorywczymi i krótkotrwałymi (właśnie z względu na koszty i uzyskiwane efekty).
O ile mnie pamięć nie myli, jedynym , w miarę sensownym działaniem (z ekonomicznego punktu widzenia), były próby napowietrzania jednego z jezior w zachodniopomorskim. Próba była realizowana bodajże na bazie pracy dyplomowej Politechniki szczecińskiej i polegała na zaprojektowaniu, wykonaniu i uruchomieniu pomp powietrznych napędzanych siłą wiatru. Całość zainstalowana na pływających platformach, zakotwiczono pośrodku jeziora a przewody doprowadzające powietrze sprowadzono w rejony przydenne zbiornika. Próba trwa do dziś (chyba z dobrym efektem), i nie charakteryzuje się zbytnią intensywnością z racji nie zawsze pracujących wiatraków , napędzających urządzenie. Jezioro leży na trasie Szczecin - Piła (niedaleko Szczecina), i jeszcze w 2008 roku jadąc tamtędy widziałem te platformy. Jezioro było bardzo zanieczyszczone z powodu wpuszczania do jego wód szamba z gospodarstw domowych wybudowanych nad jego brzegiem. Zniszczenia do jakich to doprowadziło, były ogromne - praktycznie w jeziorze wyginęła cała fauna i większość flory, a strefa beztlenowa (z "bogatą warstwą" siarkowodoru) wypełniała całe jezioro. O podjętej próbie rewitalizacji jeziora pisały , blisko 10 lat temu, prawie wszystkie wędkarskie periodyki -
Artur Jędruszczak Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
Ja mam pomysł dość prosty ale czy tani to ciężko ocenić. Wystarczy pompa spalinowa i takie ustrojstwo zwane zaworem Venturiego? dwa przeręble blisko siebie, jeden wąż ssawny w jednym pompa na lodzie i ujście wody do drugiego przerębla nic skomplikowanego. A jeśli nie wiecie co to zawór Venturiego (możliwe że się inaczej to nazywa) to chodzi mi o tak skonstruowaną "przelotkę" aby woda sama zaciągała powietrze.
-
Mirosław Gągalski Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
Kupić 12 V pompkę samochodową tłokową, prądnicę lub silnik prądu stałego 12 V, akumulator, proste elektroniczne ustrojstwo które połączy to ze sobą, kawałek cienkiej rurki PCV z otworami do wody na odcinku kilkunastu metrów i... nieduży wiatrak (chodzi o stały dopływ tlenu). Mały staw można tym zasilić. Większy - postawić kilka wiatraków, lub jeden większy o większej mocy i sprawności.
Koła, które mają pod opieką większe wody powinny zaopatrzyć się w pompy spalinowe do tłoczenia powietrza i w piły łańcuchowe do cięcia przerębli. To nie jest duży wydatek, a zyski niewspółmierne. -
Artur Jędruszczak Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
Uuu chyba potwierdziło się moje spostrzeżenie na temat odgarniania śniegu....
reklama
Nasza sonda
Najczęściej komentowane
-
Sum gigant
Komentarzy: 218
-
Niepotrzebne rejestry połowów?
Komentarzy: 202
-
Kłusownictwo: sposób na przetrwanie?
Komentarzy: 112
-
KARTA WĘDKARSKA przez internet
Komentarzy: 109
-
Wpadka kłusownika
Komentarzy: 94
-
O wodzie na Mietkowie
Komentarzy: 92
Wędkarskie bestsellery
-
Chwytak z wagą elektroniczną Jaxon AK-WAM001
CENA: 75,00,-

