Naukowcy obalili mit trzysekundowej pamięci
Przeglad prasy | 2010-01-20 | Wiadomości | Źródło: onet.pl [zobacz oryginał] Wydrukuj
Naukowcy australijscy obalili mit o trzysekundowej pamięci ryb dowodzą, że stworzenia wodne są w stanie przechowywać informacje w pamięci przez długie miesiące
Zdaniem badaczy z uniwersytetu Charlesa Sturta, ryby niektórych gatunków potrafią zapamiętać obraz drapieżnika na kilka miesięcy, nawet jeżeli widziały go tylko raz. Dodatkowo ryby potrafią uczyć się nowych technik zdobywania pożywienia – małe rybki żyjące na rafach koralowych, które zjadają pasożyty z powierzchni ciała większych ryb, zachowują się szczególnie poprawnie wobec swoich żywicieli, kiedy widzą w pobliżu potencjalnego nowego "klienta" i chcą przekonać go do skorzystania ze swoich usług.
Zobacz podobne
Dodaj komentarz
Komentarze (3)
-
robertone Data dodania: 2 lata temu Oceń: 1 + / -
Artykuł taki sobie, wiadomo to już dawno ale naukowcy jak zawsze nie mają na co wydawać pieniędzy to wydają na głupie badania. Tak jak już kolego @juro napisal, chyba najlepiej chodliwe informacje to przestępstwa a jak się nie ma o czym pisac to się wstawia notkę co to badacze z uniwersytetu Charlesa Sturta odkryli po wielu latach badań :)
-
Mirosław Gągalski Data dodania: 2 lata temu Oceń: 1 + / -
Czy musieli to nam powiedzieć „naukowcy” iż ryby pamiętają zagrożenia? My Wędkarze znamy to z praktyki. Ja osobiście twierdzę, że ryb nie ma w naszych wodach mimo dużego (i to prawda) zarybiania wód nie dlatego, że panuje kłusownictwo (z głodu przeważnie). Ryb nie ma dlatego, że po wpuszczeniu świeżej ryby z Gospodarstw Rybackich taka ryba nie zna zagrożeń, jest żerem dla dzikiej ryby w danym zbiorniku. My zawsze się śmialiśmy z tego kiedy wpuszczaliśmy np. szczupaka/palczaka, że żeruje na nim nawet (dzika) ukleja. (Ale plan trzeba było wykonać (?)…)Aby w naszych wodach była ryba, trzeba chronić naturalne tarliska (całkowity zakaz połowu na pewnym odcinku wody poprzez stawianie tablic informacyjnych na samych stanowiskach tarłowych), stawiać krześliska i wykorzystywać inne STARE metody. Jeśli wpuszczamy rybę z hodowli (np. po rekultywacji stawu), należy im wcześniej przygotować miejsca do ochrony (moim zdaniem praktyka, mało skuteczne i drogie w realizacji). Jedyna rada: wpuszczać dużą rybę prawie wymiarową lub wymiarową. Kupić mniej, drożej i dopiero zarybiać, niech ta nasza praca ma efekt. MOTTO NA TEN ROK 2010: „Mniej głupawych zakazów (tych regulaminowych), więcej użytku z praktycznej wiedzy”.
-
juro Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
...No to mamy chyba sezon ogórkowy: śnieg, lód z przyduchą, kłusownicy i sensacyjki spłycone do poziomu brodzika...
reklama
Nasza sonda
Najczęściej komentowane
-
Sum gigant
Komentarzy: 218
-
Niepotrzebne rejestry połowów?
Komentarzy: 202
-
Kłusownictwo: sposób na przetrwanie?
Komentarzy: 112
-
KARTA WĘDKARSKA przez internet
Komentarzy: 109
-
Wpadka kłusownika
Komentarzy: 94
-
O wodzie na Mietkowie
Komentarzy: 92
Wędkarskie bestsellery
-
Kosz skrzynia Konger
CENA: 75,00,-

