Nie brały małe, wziął duży.
Aktualności | 2006-11-19 | Wiadomości | Źródło: Gazeta Pomorska Wydrukuj
Gazeta Pomorska informuje o złowieniu rekordowego sandacza na terenie Włocławka.
Marian Szczepański z Włocławka złowił w Wiśle sandacza o wadze 8,75 kg i długości 96 centymetrów.
Pan Marian w konkursie na rybę sezonu uczestniczy po raz pierwszy, ale start jest udany. Sandacze tej wielkości wędkarzom trafiają się rzadko.
Czternastego października rano - przytaczamy z małymi zmianami opis przygody z kapitalną rybą nadesłany nam przez czytelnika - uczestniczyłem w zawodach spławikowych zorganizowanych przez mój zakład pracy. Niestety nie złowiłem żadnej ryby, a nawet nie miałem brania. Umówiłem się wówczas z kolegą na wędkowanie popołudniowe. Nad Wisłą w okolicy oczyszczalni przy ul. Toruńskiej znaleźliśmy się o godzinie szesnastej. Łowiłem na spinning i początkowo, tak jak na zawodach, nie miałem w ogóle brań. Około 18.50 poczułem silne uderzenie i zaczęły się gwałtowne odjazdy. Wiedziałem, że ryba jest duża. Mimo to walka nie trwała długo, gdyż już po paru minutach sandacza wyholowałem na brzeg o łagodnym stoku.
Marian Szczepański posługiwał się kijem spinningowym o długości 240 m i ciężarze wyrzutowym 40 g JAXON Extreme, kołowrotkiem Exage 2500 SHIMANO z plecionką grubości 0,15 mm New Concert JAXON. Skuteczną przynętą okazał się 9 centymetrowy wobler Vibbra o wadze 11,1 g firmy KAMATSU.
Pan Marian w konkursie na rybę sezonu uczestniczy po raz pierwszy, ale start jest udany. Sandacze tej wielkości wędkarzom trafiają się rzadko.
Czternastego października rano - przytaczamy z małymi zmianami opis przygody z kapitalną rybą nadesłany nam przez czytelnika - uczestniczyłem w zawodach spławikowych zorganizowanych przez mój zakład pracy. Niestety nie złowiłem żadnej ryby, a nawet nie miałem brania. Umówiłem się wówczas z kolegą na wędkowanie popołudniowe. Nad Wisłą w okolicy oczyszczalni przy ul. Toruńskiej znaleźliśmy się o godzinie szesnastej. Łowiłem na spinning i początkowo, tak jak na zawodach, nie miałem w ogóle brań. Około 18.50 poczułem silne uderzenie i zaczęły się gwałtowne odjazdy. Wiedziałem, że ryba jest duża. Mimo to walka nie trwała długo, gdyż już po paru minutach sandacza wyholowałem na brzeg o łagodnym stoku.
Marian Szczepański posługiwał się kijem spinningowym o długości 240 m i ciężarze wyrzutowym 40 g JAXON Extreme, kołowrotkiem Exage 2500 SHIMANO z plecionką grubości 0,15 mm New Concert JAXON. Skuteczną przynętą okazał się 9 centymetrowy wobler Vibbra o wadze 11,1 g firmy KAMATSU.
Zobacz podobne
Dodaj komentarz
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
reklama
Nasza sonda
Najczęściej komentowane
-
Sum gigant
Komentarzy: 217
-
Niepotrzebne rejestry połowów?
Komentarzy: 201
-
Kłusownictwo: sposób na przetrwanie?
Komentarzy: 112
-
KARTA WĘDKARSKA przez internet
Komentarzy: 109
-
Wpadka kłusownika
Komentarzy: 94
-
O wodzie na Mietkowie
Komentarzy: 92
Wędkarskie bestsellery
-
Torba Team Dragon na duże przynęty 91-17-006
CENA: 140,00,-

