Posprzątali śnięte ryby przy Białej Fabryce
Przeglad prasy | 2010-03-09 | Wiadomości | Źródło: Nasze Miasto [zobacz oryginał] Wydrukuj
Łodzianie, którzy lubią spacerować po parku im. Reymonta, mogą odetchnąć. Ze stawu zniknęły martwe ryby
O obrzydliwej zawartości stawu przy Białej Fabryce na ul. Piotrkowskiej pisaliśmy wczoraj. Czytelnicy zaalarmowali naszą redakcję, że w stawie znajduje się kilkaset pływających brzuchami do góry ryb. Na te sygnały zareagował Dariusz Joński, wiceprezydent miasta, odpowiedzialny m.in. za czystość w Łodzi.
- Ryby zostały wyłowione i zostaną zutylizowane przez Łódzkie Przedsiębiorstwo Ogrodnicze - mówi wiceprezydent Joński. - Musieliśmy szybko zareagować, gdyż stwarzały zagrożenie biologiczne. Teren będzie kontrolowany.
Zobacz podobne
Dodaj komentarz
Komentarze (10)
-
Piotr Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -
Starosta stwierdził, że decyzja o spuszczeniu wody w jeziorze Słupeckim została wydana w trybie administracyjnym , czyli w drodze procedur i decyzji podejmowanych przez organa administracji terenowej ( co w założeniach ma usprawniać i przyspieszać podejmowanie decyzji oraz ich realizację). Czyli Starosta chce zepchnąć winę na....siebie?
A druga sprawa - Starosta stwierdził, że "nikt nie wniósł protestu" , "nikt nie zwrócił uwagi na..".... Tu też czegoś nie rozumiem. Starostwo powiatowe Słupca ma w swojej strukturze wydział ochrony środowiska.
srodowisko@powiat-slupca.pl
Kierownik - Małgorzata Modrzejewska
tel. (0 63) 275 86 30
Czyżby Starosta podejmując decyzje w sprawie związanej z środowiskiem wodnym (budowle hydrotechniczne), nie był zobowiązany do uzyskania opinii wydziału zajmującego się takimi problemami? Może nie... Ale jak sobie popatrzyłem na mocno rozbudowaną strukturę tego urzędu, to aż mnie zatkało.
http://www.powiat-slupca.pl/kontakt.php?lang=pl
Po co Staroście aż tak rozbudowana struktura urzędnicza, skoro wtedy gdy powinien , to z niej nie korzysta? Ciekawe, kto za to "beknie"? -
Piotr Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -
kogo?- nikogo - też oglądałem ten reportaż. Aż dziwne jest to, że jeszcze pracują i sprawują kierowniczą rolę takie typki. Bezczelne, bezmyślne, kłamliwe... swoją głupotą wydający świadectwo o innych wędkarzach. Nawet nie widzę szans na to, by strata wód przez kolejny okręg mogła coś w tym szambie naprawić. I takie efekty będą zawsze, jeżeli twardodupi i tępogłowi nie zostaną zastąpieni menedżerami mającymi na względzie dobro wód, ryb i Związku. Obojętne czy będzie to Łódź czy inne miejsce.
-
pyrka Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -
a co ze słupcą? wczoraj oglądałem reportaż w TVN i zgroza...Typ mieniący się prezesem okręgu dukał że wobec śnięcia ton ryb w tym zbiorniku wszystkich informował na konkretne pytanie kogo? odp - nikogo. Wojewoda już zapowiedział że odbierze operat PZW skoro tak gospodarują jakby nie patrzyć naszymi wspólnymi wodami które ze składek wszystkich członków zostały wcześniej zarybione....ale jak sie można domyślać kolega prezes organizował dotychczas fajne zawody z wspaniałymi nagrodami wiec trzeba było wybrać kolegę prezesem - efekt był widoczny
W ogóle mam wrażenie że z jednej strony słusznie walczy się z bezmyślną melioracją, kłusownictwem itp zagrożeniami, ale z drugiej strony władze związkowe jako gospodarz wód również robią niewiele - no poza oczywiście perfekcyjną organizacją różnej maści zawodów...ale to materiał na osobny zupełnie temat -
juro Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -
Witam. Dowcip złośliwy, ale prawdziwy. Co do odpowiedzialności - głowy nie polecą. Wszystko jest zgodnie z prawem, a "przyducha w zimie się zdarza i jest to stan naturalny". Ci wędkarze ciągle się tylko czepiają i czepiają... Pozdrawiam.
-
PAWEŁ BUTKIEWICZ Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -
-
Piotr Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -
Wnioski? - a kto jest zainteresowany rybami???!!! Całkiem nie tak dawno czytaliśmy o obniżeniu przed zimą lustra wody w zbiorniku. W wyniku tego snęły ryby, bo objętość wody była zbyt mała... I były to działania urzędników. To o jakie wnioski nam chodzi? A kontrole "po szkodzie" - to typowe i wręcz zgodne z powiedzeniem o mądrości polaków. Można jeszcze mieć pretensje do wędkarzy. Tylko czy w tym stawie jacyś wędkują, by czuli się za niego odpowiedzialni? A nawet jeżeli tacy "odpowiedzialni" się znajdą, to będzie dokładnie tak samo jak z tymi wyrzuconymi tonami ryb, z jednego z jezior woj. B.Podlaskiego.. Koła są, wędkarze są...tylko co ich to obchodzi!? Później, wiosną będą oczekiwać zarybień. A wcześniej - domagać się kar dla odpowiedzialnych za ten stan. Norma.
-
Grzegorz Major Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -
reklama
Nasza sonda
Najczęściej komentowane
-
Sum gigant
Komentarzy: 217
-
Niepotrzebne rejestry połowów?
Komentarzy: 201
-
Kłusownictwo: sposób na przetrwanie?
Komentarzy: 112
-
KARTA WĘDKARSKA przez internet
Komentarzy: 109
-
Wpadka kłusownika
Komentarzy: 94
-
O wodzie na Mietkowie
Komentarzy: 92
Wędkarskie bestsellery
-
Chwytak z wagą elektroniczną Jaxon AK-WAM001
CENA: 75,00,-

