Kasztelańskie świadectwo dawam
Aktualności | 2010-04-03 | Wiadomości Wydrukuj
Startując w A.D. 2010 w pomorskich zawodach wędkarskich„PSTRĄG REGI” w Niedzielę Palmową– wziął zwyciężył w owych zawodach, okrywając się chwałą i uznaniem braci wędkarskiej i zdobywając Nagrodę Kasztelana Zamku Świdwińskiego. Racz tedy IMĆ i od załogi zamku przyjąć ten puchar gratulacji z życzeniami łakomczywości pstrągów nie tylko w Redze, przeważnie samiczek, no i ustawicznej sprężystości kija, by się nie omcknęło.
JMĆ KACPER MIKUŁKO
Taką oto piękną staropolszczyzną, której rad bym w nieskończoność słuchać, Kasztelan Zamku Świdwińskiego Pan Marian Wiszniewski rozpoczął nagradzanie zwycięzców otwartych zawodów spinningowych „Pstrąg Regi”.
Najdłuższą rybę zawodów, pstrąga o długości 44,2 cm złowił junior Kacper Mikułko z „Regi” Swidwin. Następne miejsca zajęli – Edmund Rożan z Kołobrzegu i Władysław Mituniewicz z Koszalina.
W zawodach złowiono tylko 3 pstrągi.
W tym roku rozpoczęcie i zakończenie zawodów odbyło się w wyjątkowej scenerii , bo na dziedzińcu zamkowych w bezpośredniej bliskości wiekowej studni. Zawsze cenię pomysłowość organizatorów. Tym razem za organizacje i scenerię dostają piątkę. Obecność w samym centrum potężnego zamczyska i urokliwość miejsca zawsze są dużym duchowym przeżyciem.
W tegorocznej edycji wystartowało kilkudziesięciu zawodników, nie tylko ze swidwińskich kół wędkarskich, lecz także z Trzebiatowa, Kołobrzegu, Białogardu, koszalińskiego „Przylesia oraz liczna grupa z klubu „Jurmen”. Globtroterem zawodów został( już po raz czwarty) kol. Szymon Szymkowiak z klubu „Czakuszka” Leszno. Stan wody w rzece osiągnął średni poziom z tendencją do lekkiego opadania. Jej barwa była w kolorze przypominającym słynną w latach osiemdziesiątych kawę po dolewce. Ta sytuacja spowodowała, że pstrągi nie interesowały się wrzucanymi do wody przynętami. W związku z utrudnioną czytelnością wody i rozpoznawaniem zawad rzecznych dużo przynęt pozostawało na niewidocznych zaczepach.
Łowiono głównie na blaszki obrotowe i woblery, wszystkie w jaśniejszych kolorach. Prowadzenie musiało być powolne z częstym przytrzymywaniem w pobliżu dołków, rynien czy drzewnych zwalisk. Kilku uczestników używało tajnej broni jakim były gumowe imitacje żabek. Grzegorz Jankowski z „Jurmena” łowił na cykady Szuszkiewicza, które w nurcie niesamowicie wibrując pięknie pracują, a poprzez swój ciężar schodzą w najgłębsze partie nurtu.
Łowiłem na małe woblery firmy „Siek-M”, „Rapa” oraz „Bonito”. Mój jedyny pstrąg o długości 32.5 cm połakomił się na meppsa – jasną w czarne kropki aglię nr 2. Zanim powrócił w swoje wodne rewiry obejrzałem go dokładnie. Był niesamowicie obżarty. Widocznie na dnie było mnóstwo wiosennego pożywienia niesionego przez wartki nurt. Ryby wolały naturalny „szwedzki stół” niż uganianie się za zwodniczą przynętą. Mój pstrąg miał ciemne ubarwienie z którym przepięknie kontrastowały rozsiane po bokach i na grzbiecie czerwono-żółte oczka. Brzuch ryby był w kolorach kości słoniowej przechodząc ku środkowi w śnieżną biel. Cytuję guru polskiego wędkarstwa, Feliksa Choynowskiego: - „pstrąg potokowy to istotny i drogocenny klejnot żywy rzucony szczodrą ręką przyrody w kryształowa oprawę przecudnych wód górskich oraz rzek i strug wyżynno-nizinnych”.
W oczekiwaniu na zakończenie zawodów, organizatorzy serwowali przepyszną zupę z wkładką, do tego bezalkoholowe piwko z przymrużeniem oka pite. Oprócz pucharów i nagród wśród wszystkich uczestników rozlosowano wędkarskie upominki. Przy szerokich stołach zbierały się liczne grupki wędkarzy, prowadząc dysputy na tematy rozpoczynającego się sezonu. Otwierano pudełeczka z przynętami, wśród których zauważyłem rarytasy , istne arcydzieła sztuki woblerskiej miejscowych wędkarskich zapaleńców. Fajne są takie spotkania integrujące środowisko, dające możliwość poznania się, porozmawiania o wielu, nie tylko wędkarskich tematach. I oby taki charakter reskiej imprezy pozostał, czego zgranej grupie aktywistów z koła „Rega” , pod przewodnictwem prezesa Andrzeja Sekury, bardzo życzę.
PS. Od stycznia br. na całym odcinku rzeki Regi obowiązuje wymiar ochronny pstrąga potokowego wynoszący 35 centymetrów.
Wiosennie pozdrawiam – Jerzy Makara
Zdjęcia
Zobacz podobne
reklama
Nasza sonda
Najczęściej komentowane
-
Sum gigant
Komentarzy: 217
-
Niepotrzebne rejestry połowów?
Komentarzy: 201
-
Kłusownictwo: sposób na przetrwanie?
Komentarzy: 112
-
KARTA WĘDKARSKA przez internet
Komentarzy: 109
-
Wpadka kłusownika
Komentarzy: 94
-
O wodzie na Mietkowie
Komentarzy: 92
Wędkarskie bestsellery
-
WOBLERY BOLENIOWE CF
CENA: 19,00,-

