Wędkarze hodują ryby

Przeglad prasy | 2010-06-04 | Wiadomości | Źródło: Głos Koszaliński [zobacz oryginał] Wydrukuj

Oceń:

Malutkie rybki z pojemników trzeba ostrożnie wypuścić do wody Wędkarze nazywają te rybki wylęgiem żerującym Niektóre z nich dorosną do pokaźnych rozmiarów Większość padnie ofiarą większych ryb

Dwa miliony małych rybek – jaziów, wpuścili w Karlinie do Parsęty wędkarze. To kolejna akcja zarybiania rzek w regionie

Wielkie baniaki z mrowiem milimetrowego narybku dotarły nad brzeg Parsęty wprost z Ośrodka Hodowlano-Zarybieniowego Lśnica w Białogardzie. Potem pracownicy ośrodka wspólnie z członkami Polskiego Związku Wędkarskiego ostrożnie wypuścili je do wody.

– Tam prowadzimy tarło, rozmnażamy, podchowujemy i po kilku tygodniach wpuszczamy do naszych regionalnych rzek – wyjaśnia Sławomir Połomski, ichtiolog Okręgowego Polskiego Związku Wędkarskiego w Koszalinie. Rybki trafiły do wód: Parsęty, Radwi, Grabowej, Regi, Wieprzy i pomniejszych rzek.

Z miliona niewielkich rybek szansę na przeżycie ma zaledwie kilka procent. Większość trafi w paszcze ryb łososiowatych, dla których są naturalnym pokarmem.

– To jedno z ogniw łańcucha pokarmowego w naszych rzekach – tłumaczy ichtiolog. Te, które dożyją słusznego wieku osiągają wielkość do pół metra i wagę kilku kilogramów.
– Urozmaicą rybostan naszych wód, bo białej ryby nie ma w nich za dużo z powodu dość niskiej temperatury – tłumaczy pracownik PZW. Latem woda w Parsęcie osiąga najwyżej 15-16 stopni ciepłoty. Tymczasem karpiowate, do jakich należą jazie, lubią wody powyżej 20 stopni Celsjusza. – Musimy więc pomagać naturze – uśmiecha się ichtiolog.



 

Akcje zarybiania prowadzone są w naszych wodach systematycznie. Miesiąc temu do rzek trafiły dwa miliony wyklutych w ośrodku narybku troci wędrownej. Zarybia się nie tylko słodkie wody. W ramach zarybień wód morskich w tym roku w okolicach Ząbrowa, Pustar i Zieleniewa wpuszczono roczne ryby (specjalnie hodowane w ośrodku – dop. red.). Do Bałtyku trafiło 100 tysięcy sztuk troci i 40 tysięcy sztuk łososia.

– Pod koniec czerwca do rzek wpuścimy narybek letni pstrąga potokowego. Trudno będzie go nawet dostrzec bo waży zaledwie pół grama, ale na pewno wyrośnie na dorodne sztuki. Czeka nas również akcja zarybiania jezior w regionie. Wpuścimy do nich 300 tysięcy narybku szczupaka.

Wędkarze podkreślają, że nie tylko łowią, ale również dbają o to, żeby w wodzie nie zabrakło ryb. Zaś metoda łowienia „no kill”, czyli „nie zabijaj” cieszy się wśród nich coraz większą popularnością.

Zobacz podobne

Dodaj komentarz

Komentarze (1)

  • Piotr Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -

    serir

    Nie mam nic przeciwko salmonidom (a wręcz przeciwnie nawet), ale taka akcja zamiast "zarybienie" powinna nazywać się "dokarmienie". Tylko czy salmonidy zawsze były dokarmiane w Parsęcie?

reklama

Nasza sonda

Ile rocznie wydajesz na wędkowanie?

  • do 500,- zł
  • 500,- do 1000,- zł
  • 1000,- do 2000,- zł
  • 2000,- do 3000,- zł
  • 3000,- do 4000,- zł
  • powyżej 4000,- zł

Głosuj

wyniki

Najczęściej komentowane
Wędkarskie bestsellery