Śnięte ryby w mętnej wodzie Zalewu Kowalskie

Przeglad prasy | 2010-06-09 | Wiadomości | Źródło: Nasze Miasto [zobacz oryginał] Wydrukuj

Oceń:

Od kilku dni po obydwu stronach zbiornika zobaczyć można śnięte ryby. Mieszkańcy patrzą i zastanawiają się, co było powodem takiego stanu rzeczy. Nikt jednak nie zażądał zbadania sprawy przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska

Woda w Zalewie Kowalskie - sztucznym zbiorniku na rzece Głównej - wiele razy przypominała już ściek. Było tak zwykle latem, po ciepłej i słonecznej wiośnie. W tym roku choć mamy dopiero początek czerwca, a temperatura i słońce nie rozpieszczały nikogo, woda w Zalewie Kowalskie jest mętno zielona.

- Dajcie spokój tej oczyszczalni. Może nie jest najnowocześniejsza. Powiem więcej. To przestarzała technologia. Ale robimy co możemy, by do Głównej nie trafiały ścieki nie oczyszczone - wyjaśnia Michał Podsada, burmistrz miasta i gminy Pobiedziska. - Gdyby było tak źle, jak niektórzy mówią, to śnięte ryby musiałyby być już w rzece Głównej. Czy ktoś je tam widział - dodaje burmistrz.

Jeszcze w czerwcu ma być rozstrzygnięty przetarg na budowę kanalizacji w ramach projektu Międzygminnego Związku Puszcza Zielonka. Przewiduje on budowę kolektora sanitarnego oraz przepompowni dla miejscowości położonych wokół Puszczy Zielonki. Ścieki z Pobiedzisk popłyną do Koziegłów. W miejscu oczyszczalni powstanie przepompownia.

 

Zobacz podobne

Dodaj komentarz

Komentarze (3)

  • blajo Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -

    Witam,
    Nad jeziorem kowalkim łowie od 15 lat, jestem tam prawie codziennie, sprawa śniętych ryb zaczęła się na początku maja, trwa do teraz.co ciekawe zdychają tylko leszcze, reszta ryb jest w świetnej kondycji, zdarzyło mi się już w tym roku wyłowić parę ładnych sandaczy, okoni i karasi, wszystkie ryby były w dobrej kondycji , natomiast leszcze-20-35cm często mają pleśniawki, są wychudzone (widziałem parę osobników pływających po powierzchni w agonalnym stanie).nie wydaje mi się żeby to była wina tej przeklętej oczyszczalni ponieważ zakwit sinic jest tylko po stronie kościoła a na tym wąskim zalewie do którego wpływa woda bezpośrednio z rzeki jest czysto(względne pojęcie ale widoczność przekracza 30cm, na początku podejrzewałem niedotlenienie spowodowane zakwitem i dobowymi spadkami tlenu (w nocy) ale w wodzie jest na prawdę bardzo dużo narybku sandacza (ławice przy brzegu mają nawet ponad 20m długości (narybek ma około 2cm) i myślę że jeśli to by była wina tz.przyduchy to sandacz jako jeden z pierwszych mieszkańców masowo by zdychał.podejrzewał bym tu raczej jakąś bakterię, grzybice dla której leszcz jest idealnym środowieski do rozwoju, co ciekawe tylko ten mały leszcz.
    pozdrawiam
    B.J

  • BIOPAX Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -

    biopax

    Witam.
    Oczyszczalnia na pewno musi dobrze oczyszczać ścieki - w tym możemy pomóc także, ale jeżeli nie mamy wplywu na dopływ możemy go unieszkodliwić już w zbiorniku stawiając bariery biologiczne. Takie bariery zastosowaliśmy z rewelacyjnym efektem w Rybniku i na Zalewie Sulejowskim.
    Poczytajcie na www.biopax.com.pl w dziale "Jeziora" i zainteresujcie tym decydentów.
    My chętnie pomożemy.
    Pozdrawiam - Tomek

  • juro Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -

    Witam. Myślę, że te biedne ryby nie są ofiarami wędkarstwa internetowego. Pozdrawiam.

reklama

Nasza sonda

Czy jesteś za elektroniczną formą wnoszenie składek i opłat w PZW?

  • tak
  • nie mam zdania
  • nie

Głosuj

wyniki

Najczęściej komentowane
Wędkarskie bestsellery