Stary Ogród. W stawie duszą się ryby

Przeglad prasy | 2010-06-11 | Wiadomości | Źródło: gazeta.pl [zobacz oryginał] Wydrukuj

Oceń:

Brak tlenu w wodzie i wysoka temperatura zabijają ryby w stawie w Starym Ogrodzie. Na pomoc ruszyli strażacy wyposażeni w motopompę, dzięki której część ryb może uda się uratować

- W stawie w Starym Ogrodzie pływają setki śniętych ryb - poinformował "Gazetę" Czytelnik i na dowód przysłał zdjęcia zrobione w miejskim parku.

O sprawie powiadomiliśmy straż miejską. Co się stało? - zapytaliśmy.
- Wodę w obieg wprowadzają tam pompy mechaniczne, które przelewają ją ze zbiornika wyrównawczego. Woda jest tam jednak bardzo zanieczyszczona, dlatego pompy szybko się zapychają i przestają działać - wyjaśnia Rafał Gwozdowski, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Radomiu. - To obok panujących w ostatnich dniach wysokich temperatur jest najprawdopodobniej jedną z przyczyn przyduchy, czyli braku tlenu w wodzie.

Andrzej Kielski, dyrektor Zakładu Usług Komunalnych, przyznaje, że problem jest mu znany.

- Zgłaszaliśmy to do Wodociągów Miejskich, bo pompy w stawie nie funkcjonują tak, jak powinny - wyjaśnia.

Po naszym telefonie dyrektor ZUK zawiadomił strażników, którzy mieli przyjechać na miejsce, żeby napowietrzyć wodę.

- Potrwa to około trzech godzin. Jeśli będzie taka potrzeba, strażacy przyjadą ponownie - zapowiada Kielski.

 

 

ZUK - jak tłumaczy Kielski - odpowiada jedynie za czystość parku. Zbiornikiem zajmują się Wodociągi Miejskie. Niestety, w piątek po południu nie udało nam się skontaktować z prezesem spółki.

Podobna sytuacja wydarzyła się w sierpniu ub.r. Przyducha zabiła w stawie setki ryb, co potwierdził Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Wówczas w zlikwidowaniu przyduchy także pomógł sprzęt strażacki. W stawie pracowała motopompa, dzięki której woda była natleniana. Część ryb udało się uratować.

- Sprzęt był tam wówczas przez trzy dni. Po tym wydarzeniu wysyłaliśmy pisma do magistratu, żeby zainstalować stałe napowietrzanie wody - mówi Gwozdowski. - Dobrym rozwiązaniem byłaby kaskada lub fontanna w stawie. Jeśli nie wprowadzimy tego typu rozwiązań, to woda będzie wysychać. Niestety, do tej pory w Starym Ogrodzie nic nie udało się zrobić - dodaje.

Oczko w Starym Ogrodzie zasilane jest przez Mleczną. Początkowo miało być tylko zbiornikiem rekreacyjnym. W planach nie było zarybiania.

Zobacz podobne

Dodaj komentarz

Komentarze (1)

  • BIOPAX Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -

    biopax

    Witam.
    Żal patrzeć na śnięte ryby... Problem faktycznie jest duży, ale w sumie - łatwo i dosyć tanio (w porównaniu z efektami) można go rozwiązać. Jesteśmy firmą, która powstała do rozwiązywania właśnie takich problemów w mikro i makro skali.
    Zapraszam do poczytania na temat naszych metod reklutywacji i napowietrzania zbiorników wodnych:
    www.biopax.com.pl - w dziale "Jeziora".
    Jeśli ktoś może zainteresować tym decydentów, to jesteśmy chętni do współpracy.
    Pozdrawiam - Tomek

reklama

Nasza sonda

Czy jesteś za wprowadzeniem górnego wymiaru ochronnego?

  • Tak
  • Nie
  • Nie mam zdania

Głosuj

wyniki

Najczęściej komentowane
Wędkarskie bestsellery