Na podwarszawskiej Wiśle
Przeglad prasy | 2010-06-22 | Wiadomości | Źródło: Wiadomości Wędkarskie [zobacz oryginał] Wydrukuj
Przed nami lato. Dla części spinningistów to stracony okres. Ale jednak jest to też czas, w którym warto zapolować na naprawdę grubą rybę. W lipcu (po okresie ochronnym) można już łowić sumy oraz brzany
Nie muszę nikomu przedstawiać tych gatunków, bo chyba każdy spinningista marzy o złowieniu wielkiego suma czy dużej brzany. Na podwarszawskiej Wiśle jest to możliwe. Mamy to szczęście, że w naszych okolicach żyje duża populacja brzany, a sumy znajdują dobre żerowiska. Zarówno w górę od Warszawy, jak i w dół możemy liczyć na znalezienie miejsc, gdzie będziemy mieli szansę złowienia suma lub brzany. Wisła w samej Warszawie wcale nie jest gorsza. Tu także można liczyć na udane połowy tych dwóch gatunków. W samym centrum jest kilka miejsc, gdzie można złowić brzanę, a nawet suma.
Najlepiej z łodzi
Podwarszawski odcinek Wisły jest bardzo urozmaicony. Jest tu wiele kamienistych opasek, betonowych lub kamienistych ostróg. Przy najgłębszych miejscach kręcą się sumy. Na odcinku Wisły powyżej i poniżej Warszawy jest z kolei sporo przykos, łach piachu, dzikich wysp, burt brzegowych, gdzie warto zapolować na suma. Brzany zamieszkują kamieniste odcinki Wisły, a takich nie brakuje w samym centrum i w okolicach Warszawy. Na tym odcinku rzeki jest wiele kamienistych raf, starych porozrywanych główek lub rozdartych przez nurt opasek z kamieni. Tam warto poszukać wiślanej królowej.
Łowienie omawianych gatunków z brzegu nie jest najlepszym rozwiązaniem. Oczywiście można to robić, ale jesteśmy zdecydowanie ograniczeni co do wyboru miejsc. Najczęściej pozostają nam miejscówki, w których jest większa presja wędkarska. I to już samo w sobie nie jest ciekawe. Zdecydowanie przyjemniej będzie brodzić w spodniobutach. Można się w nich dostać do niektórych kamienistych raf lub zniszczonych, zalanych ostróg. W takich miejscach żerują brzany, ale pojawiają się także sumy w poszukiwaniu łatwej zdobyczy.
W spodniobutach mamy również szansę dotarcia do niektórych piaszczystych wypłyceń (łach piachu) oraz do przykos. To miejsca, w których lubią żerować sumy.
Do takich miejsc dotrzemy przy niskim stanie wody, ale, niestety, i tak nie do wszystkich. W poszukiwaniu sumów i brzan nieodzowna stała się dla nas wiślana pychówka. Na łodzi możemy dotrzeć praktycznie do każdego miejsca.
Śródrzecze Wisły stoi przed nami otworem. Docieramy do łowisk, które nie są dostępne dla spinningistów łowiących z brzegu i brodzących w rzece. Z własnego doświadczenia wiem, że odpowiednie ustawienie łodzi na miejscówce jest kluczem do sukcesu.
Zakotwiczenie łodzi w złym miejscu może spowodować całkowity zanik brań. Niestety, odpowiednie ustawienie łodzi na łowisku wcale nie jest takie łatwe. Dodatkowym utrudnieniem na Wiśle jest jej zmienność. Przy prawie każdym większym przyborze wody rzeka zmienia się w wielu miejscach i na wielu kilometrach. Dlatego wiedza o łowisku jest najważniejsza. Miejsca trzeba poznać, łowiąc na nich jak najczęściej, w różnych okresach roku i o różnych porach dnia.
Sum i brzana
Król Wisły – sum – lubi żerować nawet w największe upały. To nie wszystko, bo sumy uwielbiają tzw. pogodę atomową, kiedy temperatura jest bardzo wysoka, a w powietrzu jest bardzo duszno. To chwile, w których wiślane sumy bardzo często ruszają na żer. Wówczas pojawiają się na płyciznach i blisko powierzchni wody. W najlepszych sumowych miejscach można zaobserwować ich ataki na stojące blisko powierzchni grupy ryb. Zazwyczaj te ataki są gwałtowne i głośne. Takie miejsca lubię odwiedzać najczęściej, ponieważ szansa złowienia suma jest tu dużo większa niż w innych miejscówkach. Sum to taki drapieżnik, który lubi żerować także w nocy. Wtedy też szybciej zaobserwujemy jego ataki przy powierzchni.
Pływając po Wiśle, nie od razu znajdziemy sumowe miejsca. Wbrew pozorom wcale nie jest to proste. Znalezienie dobrych łowisk jest oczywiście kwestią czasu, ale trzeba temu poświęcić wiele godzin i dni. Dla spinningistów, którzy regularnie łowią sumy, najważniejszą sprawą jest znalezienie i poznanie najlepszych miejsc. Reszta to już dodatek.
Wiślane brzany także uwielbiają lato. W najlepszych okresach, tam gdzie brzan jest dużo, można z łatwością zaobserwować spławiające się na powierzchni wody ryby. Robią to bardzo specyficznie, pojawiając się blisko powierzchni wody lub nad nią. Wydają wówczas dźwięk podobny do furgotania. Widok spławiających się brzan to doprawdy widok niezapomniany!
Wiślane brzany nie biorą na spinning przez cały sezon, ale w okresach letnich często żerują na drobnych rybach, które zamieszkują okolice kamienisk. Wówczas możemy skusić je przynętami spinningowymi, co i tak nie należy do najłatwiejszych zadań. Brzana jest rybą, którą chyba najtrudniej złowić na spinning. Tym bardziej że akurat na spinning nie złowimy brzany na wszystkich miejscach, w których ona żyje. Trzeba poznać łowiska tej ryby, a później dobrze zmontowany zestaw, dobrana i odpowiednio poprowadzona przynęta będą kluczem do sukcesu. Brzany, podobnie jak sumy, żerują także w nocy. Wówczas wypływają na płytkie śródrzeczne kamieniska. Są to jednak miejsca dostępne jedynie z łodzi.
Letnia noc to znakomita pora na wiślanego suma czy brzanę, ale to także pora, w której inne drapieżniki również intensywnie żerują. Na dobrej miejscówce można wtedy złowić prawie każdego wiślanego drapieżnika. Nocą żerują: sandacze, klenie, jazie, a nawet bolenie. Szczególnie ten ostatni przeciwnik złowiony nocą daje ogromną satysfakcję. Sumy nie gardzą małymi rybami i atakują stada uklei. Te same ukleje są przysmakiem boleni, więc drapieżniki spotykają się na tych samych żerowiskach.
Sebastian Kalkowski
Zobacz podobne
Dodaj komentarz
Komentarze (1)
-
Piotr Data dodania: 1 rok temu Oceń: 1 + / -
Całkiem dużo, ostatnio w Wawie łowię. Szczególną estymą darzę główki w okolicach mostu Gdańskiego. Dlatego, ponieważ można łowienie przeciągnąć do późnych godzin nocnych. I to bez strachu, że człek się zabije o własne sznurowadła albo dostanie witką łozinową w pysk, na odlew. Cała przyjemność dzięki oświetleniu mostu.
A od strony rybiej aktywności? Jest płaski napływ z dziurami przy samej główce. Jest silny warkocz i nurt rzeki odpychanej główką od brzegu. Jest i spokojnie za główką, w kierunku brzegu, z dosyć sporym wypłyceniem. Żeby było ciekawiej, wszystko to przechodzi później w wąską rynnę, którą woda "przeciska się" pomiędzy wyspą a brzegiem. Rynna przechodzi w kamienistą rafę.... Bywa tam sum, zagląda brzana. A stałym mieszkańcem są bolki. Co prawda wyjmowałem tam "kijanki" i "mieszkańców żłobka" a nie okazy, ale... Jeden z wieczorów, robi się co raz ciemniej. Zapaliły się lampy mostu, a ja dalej dziurawię wodę. Coś tam gryzie, czasem jakiegoś bolusia się odhaczy by pod skrzela przy wypuszczeniu szepnąć - przyślij dziadka gnojku! Idzie rzut za rzutem, a do decyzji powrotu do domu ciągle daleko, tak jak na początku łowienia. Kolejny zamach. Tym razem obrotówka poleciała daleko pod prąd. Zamknąłem kabłąk niespiesznie, dając blaszce czas na opad w pobliże dna. Spokojne wybranie powiększającego się luzu i lekkie szarpnięcie dla zastartowania pracy błystki. Norma. W gruncie rzeczy, ryby nie muszą się meldować na kotwiczce, bo tak spokojnie jest, temperatura w granicach komfortu termicznego, zapach rzeki, i po drugiej stronie piękny widok oświetlonych budynków. Jest po prostu - miodzio. Chwilo trwaj!!!
No i się zesr...ło! Gwałtowne przytrzymanie, które odruchowo kwituję zacięciem. Szczytówka świsnęła nad powierzchnią wody. Nie ma co opisywać, bo te 10-15 minut nie są tego warte. Nie było spektakularnych wyskoków ani walki w "okopach". TO po krótkiej szarpaninie obrało kurs "pod prąd" i sobie płynęło. Poszła cała szpula linki a ja byłem dodatkiem do okoliczności przyrody z "koparą" przy gruncie. Do następnego.
reklama
Nasza sonda
Najczęściej komentowane
-
Sum gigant
Komentarzy: 218
-
Niepotrzebne rejestry połowów?
Komentarzy: 202
-
Kłusownictwo: sposób na przetrwanie?
Komentarzy: 112
-
KARTA WĘDKARSKA przez internet
Komentarzy: 109
-
Wpadka kłusownika
Komentarzy: 94
-
O wodzie na Mietkowie
Komentarzy: 92
Wędkarskie bestsellery
-
Czapka Jaxon UJ-CZX02A
CENA: 25,00,-

