Czy można jeść ryby z Zalewu Zemborzyckiego?

Przeglad prasy | 2010-07-06 | Wiadomości | Źródło: Dziennik Wschodni [zobacz oryginał] Wydrukuj

Oceń:

Czy ryby z Zalewu Zemborzyckiego można jeść? Odpowiedzi na to pytanie udzielą do końca roku pracownicy Polskiej Akademii Nauk

– Bardzo dużo dobrego słyszałem o Zalewie Zemborzyckim, dlatego przyjechałem przekonać się, jak tu jest – mówi Andrzej Zdrada z Siedlec, którego spotkaliśmy wędkującego przy lesie Dąbrowa. – Muszę przyznać, że to świetne miejsce, jest dość spokojnie, nie ma wędkarzy siedzących tuż obok siebie. Ryby biorą szybko, na pewno tu wrócę.

Zalew przyciąga coraz więcej amatorów łowienia ryb. – Widzimy, że miejsce jest bardzo popularne wśród wędkarzy. Z tego powodu podjęliśmy decyzję o przeprowadzeniu badań, jakich do tej pory nie było – tłumaczy Andrzej Poncet z Wydziału Ochrony Środowiska UM Lublin.

Ratusz zdecydował się sprawdzić, czy ryby, które pływają w zalewie, nadają się do jedzenia. – Ryby mogą akumulować w sobie toksyny, produkowane przez sinice. Zobaczymy, czy ich ilość w organizmach nie jest zbyt duża – dodaje.

Gdyby człowiek został poddany działaniu zbyt dużej ilość toksyn pochodzących od sinic, mogłoby się to m.in. skończyć zmianami naskórka. – A jedna z toksyn atakuje układ nerwowy, to dość niebezpieczne – zaznacza Poncet. Jednak urzędnicy do tej pory nie mieli sygnałów o przypadkach zatrucia czy zachorowania ludzi korzystających z wody w zalewie.



 

– Łowię tu co kilka dni. Jeśli zdarzy mi się jakaś większa ryba długości 30 cm, to smażę ją – mówi wędkarz Stanisław Nowicki. – Nigdy nie miałem żadnych problemów ze zdrowiem po tym, co zjadłem – dodaje.
Czy ryby z zalewu można bezpiecznie jeść, okaże się pod koniec roku. – Na przełomie sierpnia i września będzie odłów ryb. Badania potrwają do listopada–grudnia i wtedy będzie można przedstawić wyniki – wyjaśnia Poncet.

Pracownicy Polskiej Akademii Nauk, którzy prowadzą akcję dla Ratusza, będą odławiali po 8 sandaczy i leszczy – czyli tych ryb, których jest w zalewie najwięcej.

Następnie zbadają ich organy wewnętrzne, m.in. skrzela i wątrobę. Urzędnicy wierzą, że ryby są zdrowe. A jeśli jest inaczej? – Trudno powiedzieć, nie przygotowywaliśmy się jeszcze do takiego scenariusza – dodaje Poncet.

Zobacz podobne

Dodaj komentarz

Komentarze (14)

  • Piotr Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -

    serir

    Łukaszu, "..środków ci u nas dostatek, ale i te oferowane przyjmiemy na znak..." :)))
    Aby więcej nie nawiązywać historycznie zapytam tylko - a podpowiesz w końcu gdzie to dokładnie jest?

  • Łukasz Pol Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -

    no_commentlbn

    Panowie zapraszam nad zalewem są kwatery do wynajęcia a ja mam odpowiednie srodki zeby sie dobrac do sandaczy ;] A przewodnik weekendowy w dobrym towarzystwie hmm czemu nie ? ;] Dlaczego mam się nie podzielic chwilami wrażeń i adrenaliny nad wodą z innymi warjatami takimi jak ja hehe Pozdro 4 all Fishing conecting people ;];];];];]

  • cyklop Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -

    cyklop

    mają oczy a nie widzą?

  • Piotr Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -

    serir

    Ja też mam osobną komórkę...na grabie i łopaty. Ale systemu w tym nijakiego nie widzę.

  • cyklop Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -

    cyklop

    :-) kontrwywiad jest u nas osobną komórką systemu bezpieczeństwa

  • Piotr Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -

    serir

    No i "sknociłeś" mi Cyklopie próbę, zrobienia z młodego kolegi Łukasza, pocisku samonaprowadzającego.
    A tak już poważniej mówiąc - osobiście, zawsze szybciej i lepiej pojmowałem, gdy zrozumiałem i do dalszych prawd sam dochodziłem. Tyle, że to "zrozumienie" musiał mi ktoś zainicjować...
    A z tym smaczkiem... - Cyklopie jak myślisz - dlaczego proszę Łukasza o namiary na zbiornik? Chyba złapaliśmy ten sam "trop"...

  • cyklop Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -

    cyklop

    z tego co wiem Łukaszu, to często ryby zachowują się na jakimś akwenie, o jakieś porze całkiem inaczej niż jest to przyjęte, lub "twardogłowi" próbują nam wmówić. zawsze jest jakaś przyczyna i sukcesem jest znaleźć na to w miarę właściwe wytłumaczenie. dziwi mnie, że szczupak zdominował sandacza. raczej bywa na odwrót. no i oczywiście, na zbiornikach częściej trafiają się większe sandacze niż rzeczne, dlatego zrobiłeś mi smaczka. choć to drugi koniec Polski, to warto wiedzieć, bo wędki prawie zawsze wożę w aucie.

  • Piotr Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -

    serir

    Łukasz, będę wdzięczny za kilka słów wyjaśnień.
    1-"po takim tarle ... byłem pewien podziwu" - nie chcę przyganiać żeś się wgapiał i w sytuacji intymnej ryby nachodziłeś przeszkadzając w dosyć ważnym (bądź co bądź) dziele. Ale interesuje mnie co było takiego wyjątkowego w tym tarle, że budziło Twój podziw?
    2-"biorą.. 20-60 cm pod powierzchnią a takie zachowanie tego gatunku jest bynajmniej dziwne." - mam pytanie: Jakiego gatunku narybku jest w tym roku najwięcej w wodach zalewu, i gdzie najczęściej ten narybek bytuje?
    3- podaj proszę dokładny namiar na zalew.

  • Łukasz Pol Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -

    no_commentlbn

    Zalew eh to moje ulubione łowisko bo autem mam do niego zaledwie 15 min i powiem szczerze ze sandacze z zalewu sa w doskonałej formie ;];];]. Zwłaszcza w tym roku bo po takim tarle jakie mialem okazje obserwowac byłem pewien podziwu. Nierozumiem tylko dlaczego w artykule jest opisane ze w zalewie jest najwięcej leszcza i sandacza.Z leszczem ok ale przez pare lat zarybiania szczupakiem sandacz został zdominowany delikatnie mówiąc. Pod brzegiem są tylko sztuki do 50 cm zeby złapać większego to juz tylko pozostaje łódz z echosondą najlepiej z 3 promieniami poniewaz w tym roku sandacze biorą z wody jakies 20-60 cm pod powieszchnia a takie zachowanie tego gatunku jest bynajmniej dziwne.Cóż zobaczymy co nam pokażą ich super badania i ile kasy znowu w tym utopią.Tymczasem ja pakuje sprzęt i wieczorkiem ruszam na mętnookie Pozdrawiam wszystkich.

  • Piotr Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -

    serir

    Tego pod uwagę nie brałem :)

  • juro Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -

    Witam. To proste. Za prewencję premii nie dają. Pozdrawiam.

  • Piotr Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -

    serir

    Zamiast nerwicy, zareaguj tak, jak tekst jest tego wart - śmiechem i odruchem politowania.
    Mogę zrozumieć, że UM Lublin dopiero teraz "wpadł" na pomysł sprawdzenia toksyczności rybiego mięcha (widocznie były już wcześniej podejrzenia, ale "mocy przerobowych" nie było).
    Mogę zrozumieć, że "Urzędnicy wierzą, że ryby są zdrowe" (widocznie były już wcześniej podejrzenia, a urzędasy pilnie obserwują i nasłuchują wieści od wędkarzy, czy im się czasem nowy problem na głowy nie zwali).
    Ale zrozumieć tego co jest stałym fragmentem indolencji i braku reakcji w porę - normalnie nie rozumiem! " jeśli jest inaczej? – Trudno powiedzieć, nie przygotowywaliśmy się jeszcze do takiego scenariusza -Wydział Ochrony Środowiska UM Lublin." - BRAWOOO!!! Jak są podejrzenia albo choćby obawy, to po co się przyszykować i ustalić scenariusze działania, by problem zneutralizować szybko i sprawnie. Lub choćby nie dopuścić do powstania problemów? To by było takie...zbyt wymagające myślenia? No to faktycznie, lepiej poczekać aż coś się stanie i twierdząc że "nic o tym nie wiedzieliśmy", ustalać sposoby likwidacji problemu gdy on już zaistnieje. To taki swojski sposób.

  • cyklop Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -

    cyklop

    ja osobiście jako wędkarz, mam uczulenie na nazwisko Poncent, które zawsze pojawia mi się zbyt często jak ktoś, coś i nie zbyt jasno, i chyba wywołuje one u mnie zmiany wzgórka, ptfu, pazurka, oj, patrzółka, no normalnie mi się akryl w oczodole zamglewa

  • juro Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -

    Witam. Te wyniki będą przysłowiową musztardą. Jeżeli w ogóle zostaną opublikowane. Pozdrawiam.

reklama

Nasza sonda

Ile rocznie wydajesz na wędkowanie?

  • do 500,- zł
  • 500,- do 1000,- zł
  • 1000,- do 2000,- zł
  • 2000,- do 3000,- zł
  • 3000,- do 4000,- zł
  • powyżej 4000,- zł

Głosuj

wyniki

Najczęściej komentowane
Wędkarskie bestsellery