Zakazano im łowienia ryb, bo wyzywają turystów od hitlerowców

Przeglad prasy | 2010-07-10 | Wiadomości | Źródło: Głos Szczeciński [zobacz oryginał] Wydrukuj

Oceń:

Zakaz uchwalili radni Wolina na wniosek burmistrza Eugeniusza Jasiewicza. Wędkarze są wściekli i zszokowani, tym bardziej, że policja i prokuratura nie udowodniły żadnemu z nich przestępstw

Zakaz obowiązuje na razie do końca września. Dotyczy najpopularniejszego miejsca wolińskiego nabrzeża – od elewatora do mariny. To razem kilkaset metrów. Zna je każdy wędkarz, bo na ryby przyjeżdżają tu z całej Polski. W sezonie kotwiczą tu żaglówki i łodzie turystyczne.

Awantura wybuchła, gdy wędkarze poznali uzasadnienie do uchwały zakazującej im połowów. Burmistrz powołując się na opinie jednej osoby uznał, że obecność w sezonie wędkarzy na nabrzeżu zagraża porządkowi, spokojowi i bezpieczeństwu publicznemu.

– Osoba, której powierzono zbieranie opłat przystaniowych i pasażerskich za zejście pasażera na ląd, zgłosiła w ubiegłym roku problem skandalicznego zachowania wędkarzy na nabrzeżu w Wolinie. Zdarzały się też kradzieże na jednostkach cumujących. Zwracałem się do policji i straży granicznej o częstsze patrole na nabrzeżu – tłumaczy Eugeniusz Jasiewicz.

Podczas sesji użył jeszcze innego argumentu.

– Wędkarze wyzywają turystów od hitlerowców i innych – tłumaczył.

Radni dali się przekonać i uchwalili zakaz. Jedną z radnych, która głosowała przeciw była Ewa Halicka, przewodnicząca rady miejskiej.

– Burmistrz przestępcami nazywa wszystkich wędkarzy, choć nikomu nic nie udowodniono. Nie dziwię się, że są wściekli – mówi.



 

Podobnego zdania jest wędkarz Michał z Wolina. Razem z kolegami zastanawia się nad sposobem protestu przeciwko decyzji burmistrza.

– Rozumiem, że burmistrz mógł wprowadzić taki zakaz dla zapewnienia bezpieczeństwa żeglugi w trakcie sezonu letniego. Jego prawo. Ale to uzasadnienie jest obraźliwe dla nas wszystkich. Nigdy nie byłem przestępcą i nie mam zamiaru nim być – mówi.

Sprawdziliśmy. W ubiegłym roku policjanci kilka razy interweniowali na nabrzeżu. Chodziło o pyskówki między załogami statków, a osobami znajdującymi się na nabrzeżu.

– Wszystkie interwencje skończyły się pouczeniami – mówi asp. szt. Marek Kubiś, komendant komisariatu w Wolinie.

W ubiegłym roku z cumujących łodzi ktoś skradł dwa silniki. Sprawcy nie złapano, a sprawy są już prawomocnie umorzone. Zatrzymano też złodzieja lamp nawigacyjnych. Nie udało się udowodnić, że jest wędkarzem.

Zobacz podobne

Dodaj komentarz

Komentarze (6)

  • mamamuszi Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -

    Kretynus pospolitus,zaraz zakarze przechodzioć wędkarzom obok sklepów ,parkingów itp.

  • Dariusz Dylewski Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -

    wedkarz1964

    Nemo o ZG zapomnij, dostaniesz odpowiedź że to ma załatwić ZO. Tutaj widzę tylko Wasze działania, bo nawet ZO może umyć ręce, bo to nie ich woda. Zbierzcie wszystkich którzy tam łowią i napiszcie wniosek o przedstawienie dowodów na uzasadnienie zakazu wysyłając kopie do burmistrza i wszystkich jego władz zwierzchnich. Pamiętajcie że zbliżają się wybory samorządowe ;-)

  • nemo54 Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -

    nemo54

    Przypominam sobie niedawno był komentowany tekst że jakoby wedkarze ukradli sieć postawiona przez ichtiologów do celów badawczych , teraz ponoć kradna silniki do łodzi wyzywaja turystów od hitlerowców , wszystkie te pomówienia uchodzą ich autorom bezkarnie.Tego nie rozumiem. mamy przecierz jakiś wydział prawny w PZW i Zg w obronie wizerunku powinien wytoczyć jakiś ładny procesik o ochrone dóbr osobistych takim delikwentów bronić naszego wizerunku bo jak tak dalej pójdzie to wedkarz stanie się synonimem żula jakiejś patologii czy marginesu . Oczywiscie zdaje sobie sprawę że i w naszych szeregach trafia sie "rózni" ale to trzeba udowodnić i wtedy przykładnie ukarać a związek powinien zastosowac środki dyscyplinarne wobec takiego wedkarza aż do usuniecia ze zwiazku.

  • cyklop Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -

    cyklop

    burmistrz jest urzędnikiem państwowym, choć uchwałę podjęła Rada Gminy, to on jako przewodniczący Zarządu wprowadza ją w życie, nie mówiąc, że to był jego wniosek. nic tylko odwołać się a za wprowadzenie "odpowiedzialności zbiorowej" pozwać go do sądu.
    jakoś nie przypominam sobie, żebym kogoś wyzwał nad wodą, a szczególnie "od hitlerowców" a wędkarz jestem. tak więc p. Jasiewicz, proszę się liczyć ze słowami.

  • nemo54 Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -

    nemo54

    Co na to zarzad okręgu??iPrzecierz burmistrz sam sie "podłozył" U nas nie istnieje odpowiedzialnośc za słowo W kazdym cywilizowanym kraju taki gośc byłby skończony jako działacz i polityk Miał rację Miroaław Drzewiecki mówiąc"Polska to dziki kraj"Bo czym to sie skońcy?? jak znam życie to za taką decyzję sad umorzy jakiekolwiek rozszczenia z uwagi na "mała szokliwośc czynu

  • Piotr Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -

    serir

    No i nad czym tu się zastanawiać?! Burmistrz stwierdził, że "wędkarze to przestępcy". Wędkarz to osoba posiadające kartę wędkarską i należąca do PZW. Niech ktoś takiemu powie, że wstyd się z nim pokazywać na jakimkolwiek łowisku czy nawet nabrzeżu z tego powodu, oraz w związku z tym nie chce korzystać z planowanych wspólnych wypraw w trakcie których taki wędkarz miał świadczyć usługi płatne jako przewodnik. I dodatkowo niech się ta rezygnująca osoba powoła na opinię Burmistrza, jako decydującą w sprawie odstąpienia od planowanych , płatnych wypraw (może na umowę zlecenie..). Utrata dóbr osobistych (dobrego imienia) + utrata możliwości zarobkowania.. To by chyba wystarczyło do wniesienia sprawy z powództwa cywilnego? I oskarżyć takiego...no i pamiętać na kogo nie głosować przy okazji najbliższych wyborów samorządowych Wolina.

reklama

Nasza sonda

Czy jesteś za wprowadzeniem górnego wymiaru ochronnego?

  • Tak
  • Nie
  • Nie mam zdania

Głosuj

wyniki

Najczęściej komentowane
Wędkarskie bestsellery