Lubelszczyzna - apel w sprawie ryb
Przeglad prasy | 2010-07-14 | Wiadomości | Źródło: RadioR [zobacz oryginał] Wydrukuj
Apel do wędkarzy. Ryby wyłowione, a następnie przetrzymywane w siatkach, nie nadają się do ponownego wpuszczenia w zbiornik wodny. A to niestety nierzadka praktyka
Jak mówi Andrzej Poncet z lubelskiego Wydziału Ochrony Środowiska - wędkarze potrafią trzymać ryby w siatkach przez kilka godzin swojego połowu, a następnie - dopiero po jego zakończeniu - wypuszczają je z powrotem do wody. Skutki takich działań są po prostu dramatyczne - wyjaśnia.
To właśnie śnięcia ryb - o których mówił Poncet - powodują obawę, że woda w zbiorniku jest trująca. Takie sytuacje zdarzały się, np. nad Zalewem Zemborzyckim - dodaje.
Dodajmy, że apel w sprawie nie wypuszczania do wody ryb już przetrzymywanych w siatkach, kieruje do wędkarzy zarówno lubelski Wydział Ochrony Środowiska, jak i Polski Związek Wędkarski.
Zobacz podobne
Dodaj komentarz
Komentarze (9)
-
Piotr Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -
Nie bardzo wiem o kim piszesz. Może faktycznie masz "zbyt duże natężenie występowania baranów" na swoich łowiskach, bo tam gdzie łowię ja, nie widuję takich bzdur. Co do pisania lub czytania między wierszami - może za młodych lat, gdy zdarzyło mi się zapalić zioło, podzielił bym przekonanie, ze w tym artykule coś między wierszami jest. Teraz (nawet po powtórnym przeczytaniu, tak dla pewności bo może masz rację..), stwierdzam, że trzeba by było być zdrowo nawalonym by jakieś dodatkowe treści umieszczone przez autora , liczącego na domyślanie się przez czytelnika przyczyn opisanych efektów, tam odszukać. Równie dobrze mógłbyś się (oczywiście pomiędzy wierszami) doczytać, że wędkarze nie trzymają w ogóle w wodzie tych siatek- bo niby dlaczego nie? Ba, nawet widziałem gdzieś, na jakimś łowisku, że po złowieniu ryby wędkarz ją natychmiast zabijał i dopiero wówczas wrzucał do siatki. Faktycznie, taka ryba raczej nie nadaje się do wypuszczenia, co wydaje się być zrozumiałym nie tylko dla baranów, ale nawet dla tych co ani nie jarają ani nie piją.
Nie wiem do której grupy się zaliczyć. A to z tej prostej przyczyny, że lubię widzieć tego, czego nie ma. To mi "podchodzi" pod problemy zdecydowanie innej natury. Psychicznej. A , że przyzwyczajony jestem do konkretnie i dokładnie formowanych wniosków (zwłaszcza wtedy gdy wydaję zalecenia lub polecenia), i mam naturę człowieka lubiącego znać problem (bo to gwarantuje zrozumienie błędów i właściwe postępowanie w przyszłości), oczekuję dokładnych informacji a nie przekazów dla lubiących doszukiwać się czegoś, czego normalny człowiek nigdy by nie zrobił. Bo to dopiero jest informacja dla baranów. Tylko dobrze by było tak ją oznaczyć. Ja już wyrosłem z baraniego wieku, w którym głównym problemem jest znalezienie odpowiedzi na pytanie - co poeta ma na myśli? -
pyrka Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -
jasne - napisane jest miedzy wierszami, ale baranom nawet jak napisze się łopatologicznie to i tak niczemu to nie pomoże - wątpię czy w ogóle cokolwiek czytają...tam gdzie łowię jest ośrodek AWF - przyjeżdżają przyszłe wykształciuchy - co tydzień zmienia się turnus i 1 dnia idą w plener zbierać śmieci. Ostatnio widziałem taką grupę - minęli mnie po pół godziny powrót z pełnymi siatkami śmieci na widok których było mi po prostu wstyd - tyle zostawiły buraki mieniący się wędkarzami. i co napiszą na forum nie śmiecić i będzie git? niestety prosty szary i niereformowalny lud musi naturalnie wymrzeć i może kiedyś zmieni się mentalność ( wierzę w to ) przyszłych pokoleń - i tu pole do popisu dla szkół rodziców mediów itp
-
Piotr Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -
"a jak są w grupie to wtedy jest stado.."- nie zupełnie. Idąc Twoim tokiem myślowym, można by było powiedzieć , że to - ławica! No dobra, ale zostawmy kwestie nomenklaturowe z boku. A jak siatka jest słusznych rozmiarów a woda przy brzegu wystarczająco głęboka i nurt w niej słuszny? Ja o takie warunki pytam, a nie o to - dlaczego jak się połozy rybę na brzegu, to ona zdycha (no bo ta prawie zanurzona siata, to jak prawie na brzegu). Wiesz Pyrka artykuł przeczytałem, i w nim jest takie wszystko piękne , śliczne , zagraniczne... łącznie z tym, że g..... opisane. Są za to "apele", które opisałem. A te apele, to robienie w wała. Bo jeżeli problemem by było to, co opisałeś, to nie siatka by to powodowała, tylko ludzka głupota ! A wówczas, zamiast pierwszych słów "..Ryby wyłowione, a następnie przetrzymywane w siatkach, nie nadają się do ponownego wpuszczenia w zbiornik wodny..." powinno być - ryby wyłowione przez pazernych idiotów...i dalej już można lecieć po staremu + należałoby dodać jakieś info dla takich ograniczonych co jest przyczyną śnięcia ryb. A nie z grubej rury - siatki złe! Pewnie tacy "etyczni inaczej" wywalą teraz siatki, i z wiadrem będą nad wodę dygać... Szkoda ryb, ale na to nie pomoże ani dobra siatka ani wielkie wiadro. Po co więc siać ciemnotę i podawać idiotyczne przyczyny problemu?
-
pyrka Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -
no właśnie chodzi o to że wielu to debile a jak są w grupie to wtedy jest stado - wielokrotnie widziałem jak typ wrzucał do siatki cokolwiek złapał i po skończeniu łowienia kiedy okazało się że dla kota za dużo do zżarcia za mało wyrzucał wszystko z siatki którą trzymał nito w wodzie nito w krzakach bo było za płytko. i doprawdy nie wiem co tu tłumaczyć - złowisz więcej ryb, włożysz do małej siatki to logiczne że będą tracić łuski i śluz ocierając się o siatkę nie mówiąc o małej ilości tlenu na taką małą ilość wody zwłaszcza przy brzegu gdzie jest najbardziej rozgrzana.
i to właśnie do takich typów jest ten tekst -
cyklop Data dodania: 1 rok temu Oceń: -1 + / -
Rozwiń -
juro Data dodania: 1 rok temu Oceń: -1 + / -
Rozwiń -
cyklop Data dodania: 1 rok temu Oceń: -1 + / -
Rozwiń -
Piotr Data dodania: 1 rok temu Oceń: 1 + / -
Kiedyś rugowano z użytku, jako wybitnie złe bo raniące ryby - siatki metalowe. Teraz, złymi okazują się te, które kiedyś były opisywane jako idealne (i dlatego zajęły miejsce siatek metalowych). Szczerze powiedziawszy - nie rozumiem. Może to kwestia stresu? A może warto zamiast takiego pieprzenia, wytłumaczyć, odpowiedzieć na pytanie dlaczego? Jestem spinningistą i w dodatku wypuszczam złowione ryby natychmiast po złowieniu. Ale nie lubię gdy traktuje się wędkarzy jak stado debili, którym wystarczy powiedzieć - to jest cacy, a tamto jest be. Coś więcej, choćby po to by zrozumieć albo zminimalizować ryzyko śnięcia zdawałoby się - bezpiecznie przetrzymanych w wodzie ryb, warto dodać. A jak nie, to przestańcie przekazywać informacje bez ich uzasadnienia.
reklama
Nasza sonda
Najczęściej komentowane
-
Sum gigant
Komentarzy: 217
-
Niepotrzebne rejestry połowów?
Komentarzy: 201
-
Kłusownictwo: sposób na przetrwanie?
Komentarzy: 112
-
KARTA WĘDKARSKA przez internet
Komentarzy: 109
-
Wpadka kłusownika
Komentarzy: 94
-
O wodzie na Mietkowie
Komentarzy: 92
Wędkarskie bestsellery
-
ORYGINALNE I SPRAWDZONE CYKADY
CENA: 11,00,-

