Piaski przyjazne dla ryb
Przeglad prasy | 2010-07-30 | Wiadomości | Źródło: gazeta.olawa.pl [zobacz oryginał] Wydrukuj
Stanisław Karpiński wie, jak uchronić ryby z oławskich Piasków przed uduszeniem i poprawić jakość ich środowiska naturalnego. Przygotował nawet specjalny projekt. Czy doczeka się realizacji?
Wędkarze pamiętają katastrofę, do której doszło zimą - mnóstwo dużych, zdrowych ryb udusiło się pod lodem. Dodatkowo lód przykrywała gruba warstwa śniegu. Ryby nie miały tlenu. Przyczyną ich śnięcia było niedotlenienie wody oraz wydzielanie się siarkowodoru i metanu.
Władze Oławy już kilka lat temu mówiły o koncepcji zagospodarowania tego terenu. Na razie na koncepcji się skończyło. Wtedy skupiono się głównie na stronie rekreacyjnej i atrakcjach dla wypoczywających nad wodą.
Stanisław Karpiński, wędkarz z koła PZW nr 16, ma plan, jak poprawić warunki życia ryb, aby znów nie doszło do przyduchy, czyli znacznego zmniejszenia ilości tlenu pod wodą. Pokazuje własnoręcznie narysowany projekt ze szczegółowym opisem. 20 lipca złożył go w Urzędzie Miejskim, do wiadomości burmistrza i przewodniczącego Rady Miejskiej.
Projekt dotyczy zasilenia Piasków wodą z kanału Młynówki na Zwierzyńcu. Jego istotą jest odtworzenie rowu, łączącego Piaski z Młynówką. Istnieje on na mapach, ale jest zarośnięty trawą i zaniedbany. Rów przechodzi przez łąkę. - Wystarczy go udrożnić, pogłębić i zamontować przepust z klapą, uniemożliwiającą powrót wody do rzeki - tłumaczy Karpiński. - Pomoże to uratować ryby, bo woda będzie dotleniona.
Z planów wędkarza wynika, że rów wymaga odbudowy i konserwacji, należy wykonać urządzenia, regulujące przepustowość wody. Według niego orientacyjny koszt prac to 12.000 zł. Karpiński mówi, że działa w porozumieniu
z zarządem swojego koła i ma poparcie wędkarzy: - Uważają, że to dobry pomysł. Chcę go doprowadzić do finału.
W Oławie jest półtora tysiąca wędkarzy, to im się należy.
Dodaj komentarz
Komentarze (3)
-
Piotr Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -
Nie chciałbym być złym prorokiem (życzę kol. Karpińskiemu by pomysł został zrealizowany), jednak coś mi się wydaje, że jak nie skrzyknie się kilku zapaleńców i nie zgwałcą jakiegoś właściciela koparki, a samo koło nie wysupła z skarpety kilku groszy na paliwo do koparki i kosiarek....to ani okręg PZW, ani WIOŚ nic razem nie zrobią. Najzwyczajniej w świecie, wszyscy będą to mieli gdzieś..
Kol. Karpiński powinien w Oławie zrobić małą zadymę, z Burmistrzem i dyr. Wiosiu w rolach głównych. A na dokładkę, można by było ruszyć do kilku największych przedsiębiorstw w mieście, z prośbą o pomoc finansową. Może jak by tak paru wędkarzy zaczęło w ten sposób stymulować te zastałe środowisko.... Bo czekać to będą mogli jeszcze długo i namiętnie.
reklama
Nasza sonda
Najczęściej komentowane
-
Sum gigant
Komentarzy: 217
-
Niepotrzebne rejestry połowów?
Komentarzy: 201
-
Kłusownictwo: sposób na przetrwanie?
Komentarzy: 112
-
KARTA WĘDKARSKA przez internet
Komentarzy: 109
-
Wpadka kłusownika
Komentarzy: 94
-
O wodzie na Mietkowie
Komentarzy: 92
Wędkarskie bestsellery
-
Kołowrotek Radius FD
CENA: 107,96,-
