Dochodzenie w sprawie procederu odświeżania ryb

Przeglad prasy | 2010-08-03 | Wiadomości | Źródło: Puls Biznesu [zobacz oryginał] Wydrukuj

Oceń:

We Włoszech trwa dochodzenie w sprawie procederu masowego odświeżania sprzedawanych ryb przy pomocy groźnej substancji chemicznej - podała w sobotę "La Repubblica". Substancja o nazwie cafodos powoduje, że ryby wyglądają na świeże, choć psują się w środku

Substancja - bez koloru i zapachu - jest praktycznie niewykrywalna podczas analiz chemicznych, a stanowi bardzo duże zagrożenie dla zdrowia ludzi - wynika z pierwszych ustaleń karabinierów ze specjalnej jednostki do spraw bezpieczeństwa żywności.

Śledztwo wszczęto po masowym zatruciu w Bari na południu Włoch, gdzie do szpitala z poważnymi objawami trafili wszyscy, którzy zjedli ryby kupione na miejscowym targu.

 

 

W regionie Apulia skonfiskowano duże transporty ryb w hurtowniach. We wszystkich z nich karabinierzy znaleźli ogromne ilości substancji, która jest we Włoszech zabroniona.

W hurtowniach tych stosowano swoisty "makijaż ryb" poprawiając ich wygląd poprzez ich rozjaśnienie. Wyglądały jak świeżo złowione, chociaż w środku były już nadpsute czy wręcz bardzo stare.

Jednocześnie dochodzenie w sprawie procederu "ryb na dopingu", jak nazwała go prasa, rozszerzono na inne rejony Włoch w obawie, że groźna substancja może i tam być stosowana w handlu.(PAP)

Zobacz podobne

Dodaj komentarz

Komentarze (12)

  • Piotr Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -

    serir

    Dobra...jak się spotkamy, to jak w banku nasz fuchę - opowiadacz bajek wieczorową porą. Tylko o rybach wtedy ani mru mru...(bo i tak Ci nikt nie uwierzy)

  • cyklop Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -

    cyklop

    za naszym wiejskim filozofem odpowiem: dobre trunki chce się pić, nawet złe w miarę picia stają się dobre. pewnie są trunki, których nigdy nie wypije o snach nie wspominając, ale za miejscowego filozofa robi. a co do księżniczek, to nie mów, że tylko : Kapitan Żbik, Tytus, Romek i Atomek oraz Krokodil? co ty nie wiesz, że z każdą księżniczką żyje się długo i szczęśliwie o dzieciach nie wspominając, choć dziś te pół królestwa dla większości ma większą wartość

  • Piotr Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -

    serir

    Ta...jak mi kiedyś mój pracownik powiedział - szefie! ważne żeby się paliło! Smak to mało istotny dodatek.
    A "wyjechać Ci "filozoficznie", n.p. z pytaniem - a co to znaczy "DOBRE"?
    Bo z księżniczkami to rozumiem, ale wolę na odległość (taka na ryby nie pojedzie, wymagania jakieś ma dziwne)....ale jako ozdoba, zamiast żyrandola, to chyba by pasowała?

  • cyklop Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -

    cyklop

    jak kraść to miliony, kochać księżniczkę a pić ? pić wszystko co dobre. nie koniecznie włoskie wina.

  • Piotr Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -

    serir

    Ty to masz skojarzenia... Dobrze, że takie, bo jakbyś z Żubrem albo , co nie daj Bóg, z bizonem wypalił... Ale bourbon może w sumie być

  • cyklop Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -

    cyklop

    a ten że, to mu raczej na szyję kawał żelastwa padło. jakby mu tak po polskich dziadach i pradziadach przejechał, to może by i u italianców wylądował. swoją drogą to dobrze z tym nazwiskiem kojarzy mi się tylko "burbon"

  • Piotr Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -

    serir

    Onże we własnej swej postaci. Nosił bardzo głupie rajtuzy, i chorował na wstydliwą chorobę. No ale jak się rybich pęcherzy używa zamiast wyrobów przemysłu gumowego, to i na mózgownice może paść.

  • cyklop Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -

    cyklop

    zwany "Słońcem" ? ksywa Ra?

  • Piotr Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -

    serir

    Chyba - XIV ?....:D

  • cyklop Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -

    cyklop

    wszystek winni egiptcianie, ci to złoto podrabiali (nie pierwsi) i wynaleźli na przekór fenicjanom deficyt budżetowy, i makijaż pośmiertny i założę się , że patent na "Ludwika " to też im się należy :-)

  • Piotr Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -

    serir

    I czym ci Italiano się podniecają???? Nie takie numery odstawiają u nas w sieciowych marketach ! Ryby - na dopingu, bo szorowane co dzień i trzymane non stop w lodzie. A przed otwarciem stoisk, porządnie myte by wyglądały "jak z wody". Drób - zombi odświeżane po 2-3 razy, a na końcu pakowane (gdy zbyt mocno juz śmierdzą albo chcą wyjść z sklepu) do specjalnych maszyn, gdzie podciśnieniowo są "panierowane" chemicznymi przyprawami zmieniającymi barwę i zapach mięsa a następnie ....do grillów, pieczone i na ladę. Klient zje wszystko.. Mięsa innego rodzaju...phi! Z pół kilograma, mięsiarz z marketu potrafi zrobić 2 kg pięknie wyglądającego mięsiwa. Wystarczy odpowiednia ilość "płynu konserwującego" i solanki, oraz w miarę dobra nastrzykiwarka, by mógł to mięcho napompować. Typowa robota jak przy balsamowaniu w starożytnym Egipcie.... Smacznego!!!!

  • cyklop Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -

    cyklop

    ci to mają problemy, nie to co "Ludwik" w Polsce. wszyscy jedli a nikt się nie zatruł :-)

reklama

Nasza sonda

Czy wybierając się na ryby wyszukujesz ciekawe łowiska w Internecie?

  • tak
  • sporadycznie
  • nie

Głosuj

wyniki

Najczęściej komentowane
Wędkarskie bestsellery