Kajakiem na patrol
Przeglad prasy | 2010-09-15 | Wiadomości | Źródło: Polskie Radio [zobacz oryginał] Wydrukuj
Tysiące butelek, worków i innych śmieci pływa w polskich rzekach i jeziorach. Zostawiają je turyści, wędkarze i okoliczni mieszkańcy. Co więcej, z badań przeprowadzonych przez Instytut Badania Opinii "Homo Homini" 84% Polaków uważa nasze rzeki za zaśmiecone. Opinia ta dotyczy zarówno brzegów, jak i nurtu naszych wód
Dziś ruszył Kajakowy Patrol św. Franciszka - pierwszy ogólnopolski projekt edukacyjno - społeczny, który za cel obrał walkę ze śmieciami w polskich rzekach.
Dorota Świerczyńska:
Czym się zajmuje „kajakowy patrol”?
Agnieszka Kur: - Zbieramy śmieci z wód. Przez kajaki możemy pokazać zarówno sport, rekreację, jak i mile spędzony czas w czystym środowisku.
Nasze rzeki są brudne i to jest duży problem. Pływają w nich: opony, stare lodówki, butelki, reklamówki. Ludzie wszystko wyrzucają.
Rafał Siwek z „kajakowego patrolu”: - Akcja „nie pływam w śmieciach” jest skierowana przede wszystkim do turystów, wędkarzy, do mieszkańców mieszkających blisko rzek, do dzieci, młodzieży. Akcja edukacyjna, która ma uczyć, abyśmy nie pozostawiali śmieci w rzekach ani na brzegach. Kiedy są roztopy albo powodzie, wszystko z brzegu wpływa do rzek.
Dlaczego akcja jest teraz, a nie wiosną, na początku lata?
Rafał Siwek: - Jeżeli teraz wyjdziemy na brzegi rzek po sezonie turystycznym i zobaczymy, co się dzieje, to będziemy wiedzieli, że trzeba to posprzątać. Nasza akcja jest z jednej strony akcją edukacyjną, a drugiej strony młodzież z kajaków sprząta rzeki.
Witold Maziarz z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej: - Nasze badania, przeprowadzone na terenie całego kraju wskazują, że stan rzek jest coraz lepszy. W tym roku po raz pierwszy NFOŚiGW zaproponował naszym beneficjentom projekty celowe, nakierowane na konkretne zagadnienie. Spośród 5 istotnych zagadnień również kwestia bezpieczeństwa i jakości wód Wisły czy też oszczędnego wykorzystywania wody pitnej, znalazły się w obszarze jednego z programów.
Rafał Siwek: - Największe pieniądze będą wydane na warsztaty edukacyjne, w których weźmie udział ponad 1600 osób, a oprócz tego duża kampania edukacyjna pod hasłem: ‘nie pływam w śmieciach”.
Agnieszka Kur: - Staramy się uświadomić młodych i starszych. Ludzie zrozumieją, że to jest coś wartościowego.
Rafał Siwek: - „Czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał”. Jeśli młodym ludziom wpoimy tę kwestię, że nie można zaśmiecać naszego środowiska, to te zachowania może w nich pozostaną.
Zobacz podobne
Dodaj komentarz
Komentarze (3)
-
pyrka Data dodania: 1 rok temu Oceń: 2 + / -
akcji przyklasnąć, ale dopóki dzicz nie znajdzie się w krainie wiecznych łowów to problem będzie istniał - nie wierzę w skuteczność takich akcji w stosunku do buractwa mieniącego się wędkarzami - pisałem o tym już kilkakrotnie na tym forum. to w dużej mierze właśnie zasługa wędkarzy za zamienianie wód i ich okolic w śmietniki....i mniejsza o to czy to większość czy mniejszość - całe odium spada na wszystkich ...ale tak w gruncie rzeczy całe nasze społeczeństwo jakoś sobie z tym nie radzi....jechałem koleją od berlina i po wjechaniu do poznania myślałem że ktoś ukradł tory i wjeżdżamy na wysypisko - syf i hałdy śmieci jak w afryce
reklama
Nasza sonda
Najczęściej komentowane
-
Sum gigant
Komentarzy: 218
-
Niepotrzebne rejestry połowów?
Komentarzy: 202
-
Kłusownictwo: sposób na przetrwanie?
Komentarzy: 112
-
KARTA WĘDKARSKA przez internet
Komentarzy: 109
-
Wpadka kłusownika
Komentarzy: 94
-
O wodzie na Mietkowie
Komentarzy: 92
Wędkarskie bestsellery
-
OBROTÓWKI NA SZCZUPAKA
CENA: 17,00,-

