Pływali na kawałku styropianu i łowili ryby

Przeglad prasy | 2010-09-29 | Wiadomości | Źródło: Gazeta Olsztyńska [zobacz oryginał] Wydrukuj

Oceń:

Na "genialny" pomysł wpadło dwóch nastolatków z Miłomłyna. Po szkole umówili się na ryby, jednak nie mieli łódki, z której mogliby łowić. Problem rozwiązali błyskawicznie. Obaj wsiedli na znaleziony kawałek styropianu i z niego zarzucili sieci

Dwaj młodzi "rybacy" wpadli we wtorek w ręce policji za nielegalny połów ryb. Jednak zanim do tego doszło nastolatkowie wykazali się iście ułańską fantazją.

Gdyby kara za wykroczenie dla przestępcy była pomniejszana o współczynnik jego pomysłowości w trakcie dokonywania zbrodni, ci dwaj młodzieńcy zostaliby uniewinnieni. Niestety nasze prawo nie przewiduje takiego rozwiązania. A 17-latek i jego 15-letni kolega staną przed sądem. Ale zacznijmy od początku.

 

 

 

 

We wtorek Bartłomiej K. i Radosław K. wybrali się do szkoły. Po zajęciach postanowili pójść na ryby. Nie mieli ani sprzętu, ani pozwolenia. Dla pomysłowych nastolatków takie ograniczenia to nie przeszkoda. Pozwoleniem na połów w ogóle nie zaprzątali sobie głowy, a sprzęt "jakoś" się wykombinuje. Bez wahania wybrali się nad jezioro Karnickie w gminie Miłomłyn, aby tam oddać się swojej pasji - połowowi ryb.

Około 17.00 strażnik rybacki patrolujący okolice musiał przetrzeć oczy ze zdumienia. Otóż jego oczom ukazał się niecodzienny obraz - dwaj nastolatkowie rozstawiający sieć rybacką płynąc na dwumetrowym chwiejnym kawałku styropianu. Tak właśnie w momencie zatrzymania na gorącym uczynku wyglądali pomysłowi uczniowie. Dzięki szybkiej interwencji strażnika rybackiego oraz policjantów uniknęli kąpieli w zimnej wodzie i zostali zatrzymani jeszcze przed złapaniem ryb.

Za próbę kłusownictwa 17-letniemu Bartłomiejowi K. grozi do 2 lat pozbawienia wolności. Jego młodszy kolega - 15-letni Radosław K. - trafi natomiast przed oblicze sądu rodzinnego i nieletnich.

Zobacz podobne

Dodaj komentarz

Komentarze (4)

  • bodziodb3 Data dodania: 1 rok temu Oceń: 2 + / -

    Co do tych kar to popieram kolegę Stanisława .Sam byłem przez kilka lat strażnikiem i to co widziałem w naszych sądach to kpina.Wyroków skazujących nie było nigdy najwyżej niewielki mandat bo mała szkodliwość czynu,a taki kłusownik następnego dnia zarobił na ten mandat znów łowiąc nielegalnie

  • Stanisław Ziółkowski Data dodania: 1 rok temu Oceń: 2 + / -

    majster

    Nie wieże myślałem że na tej stronie redakcja przestanie opowiadać bajki o grożących karach bo to bzdura zamiast takich komunikatów chciał bym przeczytać o prawomocnym wyroku za kłusownictwo a nie bajki o grożącym wyroku ,na pewno to by było ciekawsze .A tak na marginesie w wieku 12 lat też po płynęliśmy z kuzynem na wyspę oddaloną o 1 km.z dęntką od roweru jako asekuracja ,lanie od babci było...

  • Dominik Walczak Data dodania: 1 rok temu Oceń: 2 + / -

    dominik91

    Może chcieli zostać "hardkorem" :)

  • nemo54 Data dodania: 1 rok temu Oceń: 2 + / -

    nemo54

    w czasach mojej mlodości "karę" wymierzyłby ojciec i...miał na to swoje sposoby.Cóz wszystko odbywa się zgodnie z prawami natury rosnie "narybek wędkarzy" to również kłusowników

reklama

Nasza sonda

Czy jesteś za elektroniczną formą wnoszenie składek i opłat w PZW?

  • tak
  • nie mam zdania
  • nie

Głosuj

wyniki

Najczęściej komentowane
Wędkarskie bestsellery