Własna woda

Przeglad prasy | 2010-09-29 | Wiadomości | Źródło: Wiadomości Wędkarskie [zobacz oryginał] Wydrukuj

Oceń:

Myślę, że każdemu wędkarzowi marzy się własna woda, nad którą mógłby zasiąść z wędką i bez towarzystwa innych delektować się swoim hobby. Znam takich, którzy kupowali działki, w granicach których znajdowały się jakieś niewielkie oczka wodne lub stawy i znam też takich, którzy podjęli się trudu budowania od podstaw własnych stawów. I o tych drugich chciałbym właśnie napisać, a w zasadzie o warunkach, jakie należy spełnić, aby stać się posiadaczem własnej wody, bez zagrożenia ukarania bardzo wysokimi grzywnami

Z doświadczenia wiem, że niektórym Kolegom wydaje się, że skoro posiadają własną działkę, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby wykopać na niej dół, a następnie napełnić go wodą i stać się szczęśliwym posiadaczem łowiska wędkarskiego. Niestety, sprawa jest zdecydowanie bardziej skomplikowana.

 

Podstawową regulacją prawną odnoszącą się do budowy akwenu wodnego jest ustawa z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane (t.j. Dz.U. z 2006 r. Nr 156, poz. 1118 ze zm.), zaś podstawowym pytaniem, jakie należy sobie zadać mając zamiar budowy akwenu wodnego, jest to, czy taka budowa wymaga uzyskania pozwolenia.

 

Odpowiedź na to pytanie daje nam art. 29 ust. 1 pkt 15 Prawa budowlanego, który stanowi, że pozwolenia na budowanie wymaga budowa przydomowych basenów i oczek wodnych o powierzchni ponad 30 m2. Te 30 m2 stanowi powierzchnię graniczną, powyżej której budowa akwenu wodnego wymaga uzyskania pozwolenia na budowę. Zdaję sobie naturalnie sprawę z faktu, że żadnego wędkarza zamierzającego łowić we własnej wodzie nie zadowoli powierzchnia do 30 m², niemniej jednak gdyby tak nie było, należy zwrócić uwagę na dyspozycję art. 30 ust. 1 Prawa budowlanego, który stanowi m.in., że budowa oczka wodnego do 30 m2 wymaga zgłoszenia właściwemu organowi. O tym obowiązku nie należy zapominać, gdyż brak zgłoszenia takiej budowy jest traktowany jako samowola budowlana i zagrożony wysoką grzywną.

 

 

 

 

Mamy zatem dwa rozwiązania. Planując budowę akwenu do 30 m2 zgłaszamy jego budowę do właściwego organu, zaś w przypadku większego akwenu musimy uzyskać pozwolenie na budowę, które jest wydawane w formie decyzji administracyjnej. Właściwym organem, o którym tu piszę, jest starosta powiatowy. Innymi słowy, wszelkie dokumenty składamy we właściwym miejscowo starostwie powiatowym. Pozostaje zatem kwestia, jakie dokumenty pozwolą na uzyskanie ww. decyzji administracyjnej.

 

Pierwszym i niejako oczywistym dokumentem jest wniosek o pozwolenie na budowę, którego gotowy formularz można znaleźć w Internecie lub uzyskać w starostwie. Znacznie bardziej czasochłonne i niestety kosztowne jest skompletowanie niezbędnych załączników do wniosku, do których należy:
1) ostateczna decyzja o warunkach zabudowy, zgodnie z art. 59 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz.U. Nr 80, poz. 717 ze zm.) lub wypis z miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, który uzyskamy we właściwym miejscowo urzędzie gminy;
2) ostateczna decyzja pozwolenia wodno-prawnego;
3) decyzja o wyłączeniu gruntu z produkcji rolnej lub pismo z wydziału rolnictwa, leśnictwa i ochrony środowiska o braku takiego wymogu;
4) oświadczenie o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane plus dokumenty poświadczające ten fakt, np. akt notarialny lub akt własności działki;
5) projekt budowlany złożony w 4 egzemplarzach, sporządzony przez uprawnionego projektanta wraz z opiniami, uzgodnieniami (m.in. zarządem parków krajobrazowych – dla terenów położonych w obszarach parków krajobrazowych i ich otulin), pozwoleniami i innymi dokumentami wymaganymi przepisami szczególnymi oraz zaświadczeniem wpisie projektantów na listę członków właściwej izby samorządu zawodowego, aktualnym na dzień opracowania projektu;
6) uzgodnienie bezkolizyjności projektowanych urządzeń infrastruktury technicznej w zespole uzgodnienia dokumentacji projektowej starostwa powiatowego;
7) oświadczenie projektanta i sprawdzającego o sporządzeniu projektu budowlanego zgodnie z obowiązującymi przepisami oraz zasadami wiedzy technicznej;
8) informacja dotycząca bezpieczeństwa i ochrony zdrowia ze względu na specyfikę projektowanego obiektu budowlanego opracowana zgodnie z rozporządzeniem Ministra Infrastruktury z dnia 23 czerwca 2003 r. w sprawie informacji dotyczącej bezpieczeństwa i ochrony zdrowia oraz planu bezpieczeństwa i ochrony zdrowia (Dz.U. Nr 120, poz. 1126).

 

Sprawa jest załatwiana w terminie do 65 dni od dnia złożenia kompletnych dokumentów.
Cezary Szczepaniak

Zobacz podobne

Dodaj komentarz

Komentarze (5)

  • Paweł Łubniewski Data dodania: 1 rok temu Oceń: 2 + / -

    pawel75

    Dokładnie tak ! Jak już kolega Stanisław wspomniał o stanach to tam prawo mówi jasno - moja ziemia / mój dom - moja twierdza i nic nikomu do tego czy hoduje sobie świnki czy zakładam prywatny staw. To jakaś paranoja, żebym się dopraszał urzędasów czy na swojej prywatnej działce, mojej własności mogę mieć staw 30 czy 300 hektarów. Za przeproszeniem gówno to kogo powinno obchodzić i tyle.

  • Paweł Łubniewski Data dodania: 1 rok temu Oceń: 2 + / -

    pawel75

    Dokładnie tak ! Jak już kolega Stanisław wspomniał o stanach to tam prawo mówi jasno - moja ziemia / mój dom - moja twierdza i nic nikomu do tego czy hoduje sobie świnki czy zakładam prywatny staw. To jakaś paranoja, żebym się dopraszał urzędasów czy na swojej prywatnej działce, mojej własności mogę mieć staw 30 czy 300 hektarów. Za przeproszeniem gówno to kogo powinno obchodzić i tyle.

  • Stanisław Ziółkowski Data dodania: 1 rok temu Oceń: 2 + / -

    majster

    I tu popieram cię w całości,czy ktoś słyszał aby w stanach ktoś się pytał oto czy ma mieć szyb naftowy czy jezioro to jest jego prywatna sprawa , a my podobno od nich się uczymy...

  • nemo54 Data dodania: 1 rok temu Oceń: 2 + / -

    nemo54

    Ci nasi politycy potrafią "wysmazyć ustwę o prawie budowlanym a nie potrafią nic zrobić z tz "dopalaczami" dawni dilerzy narkotyków śmieją się w nos i legalnie trują młodzież smutna rzeczywistość

  • nemo54 Data dodania: 1 rok temu Oceń: 2 + / -

    nemo54

    najbarsziej wkurzajace jest to że jak się ma wlasną ziemię to jeszcze trzeba sie prosic urzedasów by łaskawie zezwolili Podobno to wolny kraj gówno komu do tego co robię ma WLASNEJ ziemi oczywiscie pod wrunkiem że nie koliduje to z interesem społecznym a tu nie widzę sprzeczności przeciez nikomu niczego nie zawłaszczam chce mieć łąkę to mam łąkę chce mieć staw to robię staw moim zdaniem jest to ograniczenie prawa własności Mnóstwo jest przepisów ktre tworzą sytuacje korupcyjne bo za wiele zalezy nie od spełnienia okreslonych kryteriów a za dużo od widzi mi się urzednika

reklama

Nasza sonda

Ile rocznie wydajesz na wędkowanie?

  • do 500,- zł
  • 500,- do 1000,- zł
  • 1000,- do 2000,- zł
  • 2000,- do 3000,- zł
  • 3000,- do 4000,- zł
  • powyżej 4000,- zł

Głosuj

wyniki

Najczęściej komentowane
Wędkarskie bestsellery