Kto posprząta martwe ryby?
Przeglad prasy | 2007-05-24 | Wiadomości | Źródło: Nasze Miasto [zobacz oryginał] Wydrukuj
Tysiące śniętych ryb i smród nie do zniesienia - z taką katastrofą ekologiczną muszą zmierzyć się mieszkańcy i właściciele Jeziora Dużego, położonego między Orlem, a Garczynem w gm. Liniewo.
Jak na razie nie ustalono, jakie są przyczyny tej sytuacji. Okazuje się, że od kilku dni ryb nie ma kto posprzątać. Specjaliści sugerują, że powody katastrofy mogą być różne - podaje naszemiasto.pl za Dziennik Bałtycki
- Zwróciliśmy się do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, aby ustalić, co się stało - mówi Zdzisław Ściążko, prezes Zakładów Rybackich Wdzydze, które dzierżawią jezioro. - Podejrzewamy, że śnięcie ryb może być spowodowane środkami ochrony roślin, które po burzy dostały się do wody. Innej przyczyny należy doszukiwać się w spadku zawartości tlenu w wodzie.
Póki co nie wiadomo, kto zajmie się usunięciem śniętych ryb.
- Właścicielem jeziora jest Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gdańsku - mówi Zdzisław Ściążko. - Jesteśmy odpowiedzialni jedynie za ryby, które złowimy. Do tego momentu ryba jest państwowa. Na ogół nikt takich ryb nie usuwa, bo właściwie jest to niemożliwe.
Do tej pory w sezonie letnim mieszkańcy korzystali z kilku kąpielisk nad Jeziorem Dużym. Teraz obawiają się, że ryby zatruły wodę.
- Dopóki nie będzie wyników ekspertyzy, nie wiadomo, czy jezioro będzie udostępnione mieszkańcom - mówi Mirosław Warczak, wójt gminy
Liniewo. - Powiadomiliśmy wszystkie odpowiedzialne instytucje. Taka sytuacja ma miejsce po raz pierwszy w naszej gminie.
Straty dotyczą głównie płoci. Już w tej chwili szacuje się je na około 8 tys. zł.
O sytuacji powiadomiono także Powiatowy Inspektorat Sanitarno-Epidemiologiczny w Kościerzynie.
- Gmina nigdy nie zgłosiła nam, że w tym miejscu znajdują się kąpieliska z których korzystają mieszkańcy - mówi Grażyna Greinke, powiatowy inspektor sanitarny w Kościerzynie. - Mimo to natychmiast pojechaliśmy na miejsce, aby zbadać sytuację. Z pobranych przez nas próbek wody wynika, że w jeziorze jest za mała ilość tlenu. Teraz wojewódzki inspektorat będzie musiał ustalić, co ma wpływ na ten stan.
Niestety, na razie nadal nie wiadomo, kto zajmie się usunięciem ryb. Dopóki nie będą znane dokładne przyczyny, mieszkańcy nie będą mogli korzystać z kąpieliska.
JOANNA SURAŻYŃSKA-BĄCZKOWSKA EDYTA ŁOSIŃSKA-OKONIE - Dziennik Bałtycki
Póki co nie wiadomo, kto zajmie się usunięciem śniętych ryb.
- Właścicielem jeziora jest Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gdańsku - mówi Zdzisław Ściążko. - Jesteśmy odpowiedzialni jedynie za ryby, które złowimy. Do tego momentu ryba jest państwowa. Na ogół nikt takich ryb nie usuwa, bo właściwie jest to niemożliwe.
Do tej pory w sezonie letnim mieszkańcy korzystali z kilku kąpielisk nad Jeziorem Dużym. Teraz obawiają się, że ryby zatruły wodę.
- Dopóki nie będzie wyników ekspertyzy, nie wiadomo, czy jezioro będzie udostępnione mieszkańcom - mówi Mirosław Warczak, wójt gminy
Liniewo. - Powiadomiliśmy wszystkie odpowiedzialne instytucje. Taka sytuacja ma miejsce po raz pierwszy w naszej gminie.
Straty dotyczą głównie płoci. Już w tej chwili szacuje się je na około 8 tys. zł.
O sytuacji powiadomiono także Powiatowy Inspektorat Sanitarno-Epidemiologiczny w Kościerzynie.
- Gmina nigdy nie zgłosiła nam, że w tym miejscu znajdują się kąpieliska z których korzystają mieszkańcy - mówi Grażyna Greinke, powiatowy inspektor sanitarny w Kościerzynie. - Mimo to natychmiast pojechaliśmy na miejsce, aby zbadać sytuację. Z pobranych przez nas próbek wody wynika, że w jeziorze jest za mała ilość tlenu. Teraz wojewódzki inspektorat będzie musiał ustalić, co ma wpływ na ten stan.
Niestety, na razie nadal nie wiadomo, kto zajmie się usunięciem ryb. Dopóki nie będą znane dokładne przyczyny, mieszkańcy nie będą mogli korzystać z kąpieliska.
JOANNA SURAŻYŃSKA-BĄCZKOWSKA EDYTA ŁOSIŃSKA-OKONIE - Dziennik Bałtycki
Zobacz podobne
Dodaj komentarz
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
reklama
Nasza sonda
Najczęściej komentowane
-
Sum gigant
Komentarzy: 218
-
Niepotrzebne rejestry połowów?
Komentarzy: 202
-
Kłusownictwo: sposób na przetrwanie?
Komentarzy: 112
-
KARTA WĘDKARSKA przez internet
Komentarzy: 109
-
Wpadka kłusownika
Komentarzy: 94
-
O wodzie na Mietkowie
Komentarzy: 92
Wędkarskie bestsellery
-
OBROTÓWKI NA SZCZUPAKA
CENA: 17,00,-

