Klęska ekologiczna w Łomży...

Przeglad prasy | 2007-05-29 | Wiadomości | Źródło: 4Łomża [zobacz oryginał] Wydrukuj

Oceń:

Tysiące śniętych ryb i prawdopodobnie także jeden martwy bocian – to efekt zanieczyszczenia Łomżyczki. Jak mówią mieszkańcy osiedla Maria od soboty woda w rzeczce jest bardzo brudna i śmierdząca. Strażacy podają, że do skażenia rzeczki mogło powstać podczas gaszenia pożaru jednego z silosów przy ul. Poznańskiej. Od czwartkowego popołudnia pali się w nim ok. 600 ton granulatu paszowego - podaje 4lomza.pl

W poniedziałek po południu w nurtach rzeczki przepływającej przez południowo-zachodnią część Łomży widać było mnóstwo śniętych kiełbi. Między nimi nerwowo pływały setki innych, podpływając tuż pod samą powierzchnię wody łapią powietrze.

- Ich też już nie da rady uratować – mówi Mirosław Godula. - Nawet jeśli byśmy te ryby teraz przenieśli do czystej wody i tak pandą. One są już zatrute – dodaje współwłaściciel gospodarstwa rybackiego z Łomży.

Mirosła Godula, który z wykształcenia jest magistrem inżynierem rybactwa śródlądowego podkreśla, że stężenie trucizny w wodzie musiało być bardzo duże skoro tylko w tym jednym miejscu jest tak dużo śniętych ryb. Godula mówi wręcz o klęsce ekologicznej.

- Skoro tutaj mamy do czynienia z taką sytuacją – setki śniętych kiełbi - to świadczy o tym że poszła duża dawka ścieków i ona dotarła aż do Narwi i niestety ryby to przyjmują  – podkreślał.     

O śniętych rybach w Łomżyczce Godulę i strażaków powiadomił mieszkający nieopodal rzeczki Jerzy Włodkowski.

- Jestem wędkarzem i aż mnie serce boli jak na to patrzę – mówi Włodkowski.

Wędkarz dodaje, że śnięte ryby to nie jedyne ofiary zanieczyszczonej rzeczki. W sobotę z pobliskiego gniazda wyleciał dorosły bocian.

- Ludzie opowiadają, że nie miał nawet siły stać na nogach – relacjonuje.

Niestety ptak, mimo pomocy mieszkańców osiedla Maria padł w niedzielę. Ludzie mieszkający w okolicy obawiają się, że teraz padnie także drugi z bocianów, który od soboty siedzi w gnieździe i nawet nie wylatuje na żer.

To, że woda w Łomżyczce jest zanieczyszczona i nie nadaje się do picia nawet dla zwierząt potwierdzają także inni mieszkańcy tej okolicy. Jedne z nich twierdzi, ze zazwyczaj poi w niej swoje zwierzęta, ale od niedzieli woda wygląda jak kawa i do picia się nie nadaje.

Fakt zanieczyszczenia Łomżyczki potwierdzają strażacy. Ich zdaniem do zanieczyszczenia rzeczki doszło podczas gaszenia pożaru jednego z silosów wytwórni pasz przy ul. Poznańskiej. Spływająca woda, którą gaszono granulat, dostała się do kanalizacji burzowej i spłynęła do Łomżyczki. Jak podkreślają strażacy o zdarzeniu wie inspektor ochrony środowiska, który monitoruje stale  zanieczyszczenie rzeczki.


śnięte ryby
śnięte ryby
śnięte ryby
śnięte ryby
śnięte ryby
śnięte ryby
mieszkańcy biorą wodę w butelki
gniazdo z którego padł bocian
samotny bocian na gnieździe
Zobacz podobne

Dodaj komentarz

reklama

Nasza sonda

Czy jesteś za elektroniczną formą wnoszenie składek i opłat w PZW?

  • tak
  • nie mam zdania
  • nie

Głosuj

wyniki

Najczęściej komentowane
Wędkarskie bestsellery